Ukraina: Dzieci urodzone przez surogatki czekają na rodziców. Surogacja w Europie i na świecie

Dzieci surogatki ukraina

Dzieci urodzone z surogatek w klinice w Kijowie. Źródło: twitter @BiotexcomR

Już ponad 100 niemowląt urodzonych przez matki zastępcze czeka w ukraińskich klinikach na odebranie przez swoich rodziców. Koronowirusowy lockdown uniemożliwia  obcokrajowcom wjazd na Ukrainę. Jeśli zamknięcie potrwa dłużej, takich tymczasowych sierot będą tysiące.

 

Dzieci urodzone przez surogatki czekają na rodziców

„Około 100 dzieci już czeka na rodziców w różnych ośrodkach medycyny reprodukcyjnej. A jeśli kwarantanna zostanie przedłużona, ta liczba dojdzie do tysiąca” – alarmuje pełnomocniczka ukraińskiego parlamentu ds. praw człowieka Ludmiła Denisowa. We współpracy z ukraińskim ministerstwem spraw zagranicznych Denisowa stara się pomóc pochodzącym z zagranicy nowym rodzicom w uzyskaniu pozwoleń na wjazd do kraju, którego granice są zamknięte od marca.

Sprawa stała się głośna w mediach po tym jak BioTexCom, największa na Ukrainie klinika reprodukcji zastępczej, 30 kwietnia opublikowała w internecie video pokazujące dużą salę wypełnioną dziesiątkami ustawionych w ciasnych rzędach łóżeczek z leżącymi w nich niemowlętami. W sumie w pokojach kijowskiego hotelu Venice znajdowało się wówczas 46 dzieci, urodzonych przez ukraińskie surogatki parom z 12 krajów: USA, Włoch, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Chin, Francji, Niemiec, Bułgarii, Rumunii, Austrii, Meksyku i Portugalii. Film został zrealizowany, aby uspokoić nieobecnych rodziców, że ich dzieci są pod dobrą opieką:  „Wszystkim dzieciom zapewnia się żywność, wystarczająca liczba pracowników się nimi opiekuje, ale nic nie zastąpi opieki rodzicielskiej (…). Prosimy inne kraje, aby uczyniły wyjątek od swojej polityki i pozwoliły rodzicom zjednoczyć się z dziećmi” – powiedział w nagraniu prawnik kliniki, Denis Herman.

Ukraiński MSZ poinformował, że granice kraju zgodnie z prawem pozostają zamknięte, ale cudzoziemcy mogą wysłać za pośrednictwem swoich ambasad prośby o wyjątek. W efekcie rozmów zaproponowana została także procedura napisania przez rodziców skierowanego do biura Denisovej oświadczenia, a następnie biuro skontaktowałoby się z ministerstwem z prośbą o zgodę na wjazd na Ukrainę.

Koronawirus: Ukraina całkowicie zamyka granice. Czy także dla własnych obywateli?

Ukraiński prezydent zapowiedział całkowite zamknięcie granic w kraju, nawet dla Ukraińców.

Koronawirusowa sytuacja na Ukrainie

Zamknięcie granic Ukrainy ma obowiązywać co najmniej do 22 maja, a w świetle aktualnej sytuacji z pandemią istnieje duża szansa, że zostanie ono przedłużone.

Według stanu na 18 maja Ukraina ma 18 616 potwierdzonych przypadków zakażeń wirusem SARS-CoV-2 oraz 535 zgonów. Tylko w ciągu ostatniej doby wykryto ponad 330 nowych zakażeń. Główne ogniska infekcji to Kijów oraz obwody czerniowiecki i iwano-frankowski. W kraju przeprowadzono do tej pory ok. 227 tys. testów metodą PCR. To niewiele ponad 5 tys. testów na milion mieszkańców, czyli trzykrotnie mniej niż w Polsce i prawie dziesięciokrotnie mniej niż we Włoszech czy w Rosji.

Ponad tydzień temu ukraiński parlament przyjął ustawę o masowych testach na obecność wirusa w organizmie. Badania mają być obowiązkowe dla osób zgłaszających się z objawami oraz tych, które kontaktowały się z nimi. Masowe badania mają objąć pracowników służb medycznych oraz mundurowych, którzy ze względu na charakter swojej pracy są szczególnie zagrożeni zakażeniem. Według danych Centrum Zdrowia Publicznego koronawirusem zaraziło się na Ukrainie aż 3650 pracowników służby zdrowia.

Chile zamyka stolicę z powodu koronawirusa

W liczącym 7 milionów mieszkańców Santiago wprowadzono dziś całkowitą kwarantannę. Mieszkańcy chilijskiej stolicy nie mogą opuszczać miasta, ani wychodzić z domu bez istotnego powodu.

Surogacja w Europie i na świecie: gdzie jest legalna?

Polegająca na urodzeniu dziecka z zapłodnionej komórki jajowej innej kobiety praktyka od lat budzi kontrowersje. W większości krajów UE (np. w Niemczech, Francji, we Włoszech, czy na Węgrzech) jest ona zabroniona. Dania dopuszcza tylko surogację altruistyczną. W Polsce sytuacja prawna surogacji nie jest określona, natomiast zgodnie z polskim prawem biologiczną matką dziecka jest zawsze kobieta, która je urodziła (czyli również surogatka), co zasadniczo hamuje proces „wynajmowania brzucha”. Legalną surogację (zarówno altruistyczną, jak i odpłatną) w UE można natomiast przeprowadzić Finlandii i Czechach. Oraz w nienależących do UE Wielkiej Brytanii, a także w Rosji, na Białorusi czy na Ukrainie, gdzie oczywiście jest dużo taniej.

Popularność Ukrainy jako „nowego celu dla bezpłodnych par z Europy Zachodniej i Azji” jeszcze wzrosła po tym, gdy to po skandalach w 2015 roku dla obcokrajowców zostały zamknięte kliniki w Indiach, Tajlandii czy Nepalu. Ukraina wygrywa bliskością, bezproblemowością i niskimi cenami. Według danych ze strony BioTexCom cena „pakietu surogacyjnego” waha się u nich od 30 do 65 tys. euro, gdy tymczasem w USA (gdzie surogacja jest legalna w niektórych stanach) kosztuje około 200 tys. dolarów. Albert Tochiłowski, założyciel BioTexCom, jasno deklaruje, że: „99 proc. klientów to obcokrajowcy”.

Na Ukrainie istnieje obecnie ok. 50 klinik oferujących usługi reprodukcji zastępczej. Trudna sytuacja gospodarcza kraju sprawia, że wiele ukraińskich kobiet decyduje się na zostanie matkami zastępczymi. Mogą za to otrzymać ok. 15 tys. euro.

Koronawirus: Czy świat po pandemii czeka niechciany "baby boom"?

Nie tylko przemoc domowa może być negatywnym skutkiem pandemii koronawirusa dla kobiet na świecie.

Surogacja na Ukrainie nie dla cudzoziemców?

Obecna sytuacja ożywiła na Ukrainie debatę na temat etyczności odpłatnej surogacji i skłoniła niektórych urzędników i działaczy na rzecz praw człowieka do ponownych apeli do rządu o jej zakazanie. Ludmiła Denisowa sugeruje zmianę prawa w takim kierunku, aby z usług mogli korzystać tylko ukraińscy rodzice. „Film BioTexCom pokazuje, że ukraiński przemysł zastępczy reklamuje dzieci jako „produkt wysokiej jakości” dla potencjalnych rodziców. Dzieci na Ukrainie nie mogą być przedmiotem handlu ludźmi” – stwierdziła na Facebooku ukraińska aktywistka.

„Jesteśmy przygotowani na tę negatywną reakcję” – odpowiada Tochiłowski. Najważniejsze jego zdaniem jest skuteczne zwrócenie uwagi na obecny problem i rozwiązanie go przez urzędników. Liczy się z koniecznością pewnych zmian (np. zwiększenia kosztów licencji dla kliniki), ale uważa, że jego firma jest w porządku w świetle obecnie panujących regulacji prawnych. BioTexCom wcześniej był przedmiotem doniesień prasowych o rzekomo źle traktowanych matkach zastępczych.

UNICEF: Problemy ze szczepieniami dzieci w Azji i Afryce. Nowe ogniska błonicy i odry

W dobie pandemii koronawirusa nie brak niepokojących wiadomości na temat innych chorób zakaźnych.