Turcja: Władze krytykują konwencję stambulską. Zabójstwa kobiet stałym problemem

Turcja była pierwszym krajem, który ratyfikował porozumienie Rady Europy z 2011 r., nazywane konwencją stambulską.

Turcja była pierwszym krajem, który ratyfikował porozumienie Rady Europy z 2011 r., nazywane konwencją stambulską. / Foto via Flickr @sevenphonecalls, licencja (CC BY-NC-ND 2.0)

Tureckie władze krytykują postanowienia konwencji stambulskiej chroniącej kobiety przed przemocą. Tymczasem przemoc nad Bosforem nie maleje, a w ostatnich dniach doszło do wielu protestów po brutalnym zabójstwie tureckiej studentki.

 

W wtorek (21 lipca) w leżącej na Morzem Egejskim prowincji Muğla odnaleziono zwłoki studentki Pinar Gultekin. Z sekcji zwłok wynika, że kobieta zmarła przez uduszenie, a jej ciało umieszczono w beczce. Sprawca chciał zatrzeć ślady poprzez spalenie i zalanie zwłok betonem.

Były partner kobiety, Cemal Metin Avci, kierownik baru w miejscowości wypoczynkowej Akyaka, został niemal natychmiast zatrzymany jako główny podejrzany. Według lokalnych mediów mężczyzna przyznał się do zabójstwa w trakcie przesłuchania.

W tureckich miastach niemal natychmiast  odbyły się protesty przeciwko rosnącej przemocy wobec kobiet w kraju. Przemawiając na wiecu w Stambule, Fidan Ataselim, sekretarz generalna platformy „We Will Stop Femicides” (dalej WWSF), zakomunikowała, że protesty nie skończą się do czasu, kiedy „władze usłyszą głosy kobiet”.

„Nosimy transparenty dla kobiety, której nie znamy. Wystarczy przemocy. Chcemy żyć” – powiedziała Ataselim, domagając się, aby rząd lepiej wdrażał konwencję stambulską. „Rozwiązanie jest jasne. Otwórzcie i przeczytajcie konwencję”, podkreśliła działaczka na rzecz praw kobiet.

Turcja była pierwszym krajem, który ratyfikował porozumienie Rady Europy z 2011 r., nazywane konwencją stambulską. Dokument dotyczy zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Rok później, Turcja przyjęła kolejne prawo mające na celu zahamowanie przemocy wobec kobiet.

Jednak od tego czasu liczba zamordowanych kobiet nie maleje, a grupy broniące ich praw, zrzucają winę na rząd, który nie wywiązuje się z wprowadzonych przepisów. Często pomimo zapewnień rządu w sprawie ścigania i karania sprawców, otrzymują oni łagodne wyroki.

Polska wypowie konwencję stambulską?

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział  że złoży dziś wniosek o podjęcie prac nad wypowiedzeniem tzw. konwencji stambulskiej. Sekretarz generalna Rady Europy Marija Pejčinović Burić zareagowała już następnego dnia oświadczając, że Polska nie powinna  się z tej konwencji wycofywać.

Turcja: Kraj kultury przyzwolenia

Turcja ma jeden z najbardziej zaawansowanych systemów ochrony kobiet na świecie, jeśli chodzi o przepisy prawa. Jednak to tylko teoria. Władze wyznaczyły m.in. ambitny cel budowy w każdej gminie powyżej 50 tys. mieszkańców schronisk dla kobiet. Z 250 udało się jak na razie oddać tylko 150.

„Problem polega na tym, że przepisy nie są przestrzegane, a zarówno sądy, jak i stróżowie prawa wykazują się wobec sprawców wyrozumiałością, co prowadzi do wytworzenia się u części społeczeństwa poczucia przyzwolenia”, tłumaczy dr Karol Wasilewski, analityk ds. Turcji z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

„Na czym to polega? Bardzo często zdarzają się przypadki, w których sprawca po prostu zna się ze stróżem prawa i sprawa odchodzi w zapomnienie. „Wyroki sądowe zaś np. zmniejszane, bo sprawcy powołują się na rzekomo prowokacyjne zachowanie kobiet lub dokonanie zbrodni w afekcie”, dodaje ekspert.

W przypadku Pinar Gultekin, podejrzewany o morderstwo były partner początkowo zaprzeczył dokonania czynu, lecz podczas przesłuchania argumentował swoje postępowanie faktem, że kobieta rzekomo próbowała wyłudzić pieniądze i groziła doniesieniem jego żonie o ich związku.

W wielu przypadkach wpływ na wyrok sądu ma również sposób ubioru oskarżonego. Mężczyźni, którzy zdecydują się na garnitur oraz krawat mogą liczyć na łagodniejsze traktowanie. Sytuacje te mają miejsce tak często, że doczekały się już własnej nazwy: redukcja (wyroku – red.) krawatem (ang. „tie reduction”)

Jourova: Zrównanie praw kobiet i mężczyzn to nasza wspólna odpowiedzialność

„Równość kobiet i mężczyzn to kwestia praw podstawowych. Jest to nasza wspólna odpowiedzialność, dlatego będę pilnować, żeby nie była ignorowana” – mówi w rozmowie z francuską redakcją EURACTIV unijna komisarz ds. wartości i przejrzystości Věra Jourová.

 

5 marca br. Komisja Europejska …

Turcja: „Zabójstwa honorowe” jako trwały element kultury

Nad Bosforem do popularnych form przemocy wobec kobiet należą tzw. zabójstwa honorowe. Są one motywowane chęcią zmycia hańby, przyniesionej przez członka rodziny. Ofiarami bywają najczęściej młode kobiety, sprawcami natomiast męscy członkowie rodziny: ojcowie, wujkowie oraz bracia. Najczęściej do zabójstw honorowych prowadzą skłonności lub stosunki homoseksualne, wybór partnera uznanego przez rodzinę za niewłaściwego lub zbyt „zachodni” ubiór – chodzenie w spodniach, odkrywanie ciała.

Według organizacji WWSF, grupy monitorującej przemoc wobec kobiet, liczba kobietobójstw w 2019 r. wyniosła 474. Większość z nich (134) zginęła z ręki męża, byłego męża (25), lub partnera (51). Aż 292 kobiet zostało zamordowanych we własnym domu, 52 na ulicy, a 9 z nich w samochodzie.

Dane dotyczące zgonów pochodzą z m.in. z doniesień prasowych oraz rodzin ofiar i są dokumentowane przez WWSF. Organizacja rozpoczęła śledzenie zabójstw po tym, jak rząd przyznał, że nie prowadzi dokumentacji w tym zakresie. Dlatego statystyki mogą być zaniżone.

Turcja: Co przyniesie kobietom rok 2020?

Tureckie organizacje zajmujące się prawami kobiet alarmują, że pandemia koronawirusa może znacząco pogorszyć położenie kobiet w tym kraju. Istnieją uzasadnione obawy, że ze względu na system obostrzeń oraz restrykcje nakładane na obywateli w związku z COVID-19 liczba kobietobójstw może drastycznie wzrosnąć.

„Jedną z przyczyn jest fakt, że rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) planowała wprowadzenie amnestii dla więźniów, w tym przestępców seksualnych, w związku z postępującą pandemią koronawirusa”, komentuje Karol Wasilewski.

Ustawa wprowadzona przez turecki rząd pozwala na tymczasowe zwolnienie z odbywania kary 45 tys. więźniów, w celu zmniejszenia zagrożenia pandemią w przepełnionych więzieniach.

Rozwiązanie to miało na celu próbę opanowana pandemii w więzieniach i zapobieganiu powstania nowych ognisk. Wedle raportu Rady Europy dotyczącego systemów penitencjarnych, w  2016 r. liczba osadzonych w tureckich więzieniach osiągnęła 244,6 tys. Od 2008 r. (140.8 tys.) liczba ta nieprzerwanie rośnie.

Meksyk: Protesty przeciw brutalności policji i przemocy wobec kobiet

W wyniku brutalności policji zmarł Giovanni López. Choć protesty w Meksyku nie mają wymiaru antyrasistowskiego, to jednak także budzą wielkie emocje. W tle także jest bowiem kwestia szczególnej agresji wobec kobiet.

Turcja: Lekceważący stosunek władz?

Władze pomimo zapewnień dotyczących determinacji w walce z przemocą wobec kobiet, pozwalają niekiedy na świadczące o czymś przeciwnym komentarze. Jak ten gdy przed kilku laty prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan, powiedział że „nie można stawiać matki karmiącej piersią na równi z mężczyznami”.

Te i inne komentarze męskich przedstawicieli władz: „Nasza religia zdefiniowała pozycje kobiet: macierzyństwo”, legitymizują i utrwalają systemy zachowań, sprawiając, że pętla wokół kobiecych szyi zacieśnia się jeszcze mocniej.

„Prawo jest wystarczająco surowe, lecz nie jest egzekwowane”, twierdzi z kolei Selin Nakipoglu, radczyni prawna specjalizująca się w prawie rodzinnym. Numan Kurtulmus, zastępca przewodniczącego AKP, powiedział: „konwencja stambulska jest bardzo zła i została wykorzystana przez środowisko LGBT oraz grupy marginalne do realizacji własnych celów”.

Zdanie to do złudzenia przypomina wypowiedź Marleny Maląg minister rodziny pracy i polityki społecznej, która 16 lipca zadeklarowała, że Polska ma zamiar wypowiedzieć dokument. Maląg stwierdziła, że konwencja „narusza treści niezgodne z polską konstytucją”.