Szwecja: Przechowywane w muzeum szczątki Saamów zostaną uroczyście pochowane

Pasterz Saami i jego renifer, źródło: Flickr, fot. dutchbaby (CC BY-NC-ND 2.0)

Czaszki 25 przedstawicieli mniejszości etnicznej Saami zostaną uroczyście pochowane na północy Szwecji. Dotąd przez prawie 70 lat przechowywane były w Muzeum Historii Szwecji w Sztokholmie. Teraz powrócą na lokalny cmentarz w miejscowości Lycksele.

 

Saamowie, zwani też przez wiele lat Lapończykami, to rdzenni mieszkańcy Laponii, czyli terenów w północnych rejonach Szwecji, Norwegii, Finlandii i północno-zachodnich rejonach Rosji (głównie na Półwyspie Kolskim). Jest ich prawdopodobnie już tylko ok. 60-75 tys. Najliczniej zamieszkują Norwegię (ok. 40 tys.) i Szwecję (ok. 17 tys.).

Obywatele drugiej kategorii

W Szwecji przez lata Saamowie uchodzili za obywateli drugiej kategorii, choć zamieszkują te tereny dłużej niż Skandynawowie, czyli już od 2,5 tys. lat. Szwedzkie władze w połowie XIX w. zaczęły jednak odbierać Saamom ziemię i stopniowo ich wynaradawiać. Dopiero w drugiej połowie XX wieku Saamom udało się stopniowo wywalczyć status mniejszości etnicznej i prawo do nauki ojczystego języka w państwowych szkołach.

We współczesnej Szwecji nie stosuje się już segregacji w szkołach czy urzędach państwowych między ludnością Saami a Szwedami. Szwedzki kościół nie nawraca też Saamów siłą na chrześcijaństwo. Ale ponad wiek prześladowań wciąż ciąży nad relacjami między rdzenną ludnością Laponii a przybyłymi z południa Szwedami.

Jedną z niezałatwionych dotąd spraw jest kwestia szczątków ludności Saami przechowywanych w szwedzkich muzeach i instytutach badawczych. Lokalny parlament Saamów zaapelował już 12 lat temu o ich zwrócenie i ponowny pochówek zgodnie z tradycyjnym rytuałem. Do dziś tego typu eksponaty posiada przynajmniej 11 państwowych szwedzkich muzeów. Większość z nich to szczątki Saamów wykopane z cmentarzy w XIX i i pierwszej połowie XX wieku, gdy w Szwecji prowadzono badania nad pochodzeniem rdzennej ludności Laponii oraz nad teoriami związanymi z różnicami rasowymi.

„Krew Samów”: Dyskryminacja po skandynawsku

Szwecja i Norwegia kojarzą się z kulturą tolerancji i poszanowania praw człowieka. Mają jednak gorejącą plamę na tym wizerunku: lud Samów, znany w Polsce głównie jako Lapończycy. Oni jednak wolą tę pierwszą nazwę, bo „Lapończyk” zyskał w krajach skandynawskich konotację …

Czaszki Saamów wrócą na północ

25 czaszek jakie znajdują się w zbiorach sztokholmskiego Muzeum Historii Szwecji zostało wykopanych z cmentarza Saamów w Lycksele w latach 50. XX wieku. Po dokonaniu pomiarów nie wróciły one jednak na cmentarz, tylko na prawie siedem dekad wylądowały w muzealnym magazynie.

Dopiero teraz dzięki porozumieniu między szwedzkim kościołem, władzami gminy Lycksele, miejscowym Stowarzyszeniem Saamów oraz Muzeum Lokalnego Dziedzictwa Kulturowego z miasta Umeå w północnej Szwecji, 9 sierpnia czaszki powrócą na cmentarz, z którego niegdyś je wykopano i zostaną ponownie pochowane w zgodzie z tradycyjnymi rytuałami ludności Saami.

Zaplanowana na najbliższy piątek ceremonia będzie największym tego typu tradycyjnym pochówkiem organizowanym dotąd przez szwedzkie państwo. Dodatkowo Szwedzka Narodowa Rada ds. Dziedzictwa ma przygotować specjalny raport na temat tego jakie jeszcze szczątki Saamów znajdują się w depozytach muzeów czy uniwersytetów. Wszystkie one mają powrócić na swoje miejsce na cmentarzach.

To jednak tylko jeden z wątków rozliczeń między państwem szwedzkim a ludnością Saami. Dużo większym problemem pozostaje kwestia zwrotu ziemi zagrabionej niegdyś rdzennym pasterzom reniferów. A to bardzo ważna kwestia dla Saamów.

„Wciąż istnieje problem zajmowania terenów, które zamieszkiwaliśmy. Już nawet nie chodzi o prawo własności. Wciąż musimy walczyć o nasze ziemie. A gdy państwo zabiera nam kolejne tereny, to tym samym ogranicza nasze możliwości wypasu reniferów. A to jest nasza tradycja i rdzenny sposób na przetrwanie. I rząd tego nie szanuje” – mówiła dokładnie rok temu w wywiadzie dla EURACTIV odtwórczyni głównej roli w nagrodzonym przez Parlament Europejski szwedzko-norwesko-duńskim filmie „Krew Saamów” Lene Cecilia Sparrok.

Szwedka, która zablokowała deportację Afgańczyka, skazana

Szwedzka studentka w lipcu ubiegłego roku uniemożliwiła na lotnisku w Göteborgu start samolotu do Stambułu, na pokładzie którego znajdował się deportowany ze Szwecji obywatel Afganistanu, któremu odmówiono statusu uchodźcy. Dziewczyna swój protest transmitowała na żywo w internecie, a obejrzały go miliony osób.
 

22-letnia …