Szwajcarski koncern korumpował greckich lekarzy?

parlament-Grecji [Aliki Elefetheriou]

Szwajcarski koncern farmaceutyczny Novartis został oskarżony o przekupywanie lekarzy w celu promowania własnych produktów. Władze Grecji rozpoczęły oficjalne śledztwo, wspierają ją w nim Stany Zjednoczone

Agencja Informacyjna Ateny-Macedonia (ANA) ujawniła we wtorek 3 stycznia informację o przeszukaniu biura szwajcarskiego koncernu farmaceutycznego Novartis w Atenach przez prokuraturę. Miało to związek ze śledztwem w sprawie oskarżeń pracowników firmy o korumpowanie lekarzy.

Dwie osoby na stanowiskach kierowniczych w greckim oddziale Novartis miały przekazać rządowi Stanów Zjednoczonych obciążające dokumenty. Wynika z nich, że ponad 4 tys. lekarzy zatrudnionych zarówno w prywatnej, jak i w publicznej służbie zdrowa, zostało przekupionych przez firmę. W zamian mieli oni promować jej produkty i wypisywać odpowiednie recepty. Do EurActiv dotarła informacja, że chodziło o innowacyjne i kosztowne leki przeciwnowotworowe. Prokuratorzy ze Stanów Zjednoczonych przez dwa lata prowadzili śledztwo.

Według greckiego dziennika „Kathimerini”, zyski koncernu w 2015 r. na obszarze Grecji wyniosły jedynie 0,35 proc. całkowitego przychodu w skali globalnej (341 mln euro), jednak prawo obowiązujące w USA pozwala rządowi Grecji na interwencję i nałożenie na szwajcarską firmę grzywny.

Kulisy śledztwa

Państwowa telewizja ERT wczoraj (4 stycznia) ujawniła, że w ramach wsparcia do Aten przybyli agenci amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego (FBI). Podczas przeszukania, policja skonfiskowała dyski twarde oraz tablety. Prokuratura zażądała dokładnego przeszukania w celu zgromadzenia wszelkich danych elektronicznych które miałyby związek ze śledztwem.

Poseł partii Syriza Marios Katsis uprzedza, że „śledztwo może zakończyć się pociągnięciem pewnych osób do poważnej karnej odpowiedzialności. Osoby, które przez wiele lat ukrywały ten skandaliczny proceder mają powód do obaw” – groził.

Jeden z greckich przedstawicieli koncernu, przesłuchany w omawianej sprawie, próbował popełnić samobójstwo w czasie święta Nowego Roku. 44-letni mężczyzna zajmujący stanowisko kierownicze, został wzięty na przesłuchanie i poprosił o możliwość rozmowy z Naczelną Prokurator do spraw Zwalczania Korupcji Eleni Raikou, której powierzone jest śledztwo.

Reakcja koncernu

W oświadczeniu dla EurActiv, rzecznik Novartis twierdzi że kierownictwo firmy było świadome doniesień medialnych dotyczących praktyk biznesowych jej greckiego udziału. Zaznacza, że aktywnie poszukiwano dalszych informacji na ten temat.

Podkreślono że „ firma w pełni stosuje się do nakazów i zaleceń ze strony władz lokalnych i zagranicznych […] Novartis dąży do spełnienia najwyższych standardów etycznego postępowania w biznesie i zastosowania się do obowiązujących regulacji we wszystkich aspektach swojej pracy, każdy zarzut złamania zasad postępowania traktuje bardzo poważnie” – usłyszeliśmy.

Obecnie firma Novartis pełni prezydencję w Europejskiej Federacji Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych (EFPIA).

Żadne zaskoczenie

Dla Jannisa Natsisa, Koordynatora ds. Polityki w Europejskim Sojuszu na rzecz Zdrowia Publicznego, zarzuty o korupcję nie stanowią zaskoczenia i należy podejrzewać, że problem nie jest ograniczony do Grecji.

„Jeżeli zarzuty (wobec Novartis) potwierdzą się, będzie to dowód na to że przemysł farmaceutyczny raz jeszcze nadużywa swoich nadmiernych uprawnień aby kupować sobie wpływy i kontrolować zachowanie pacjentów. Okaże się, kto jeszcze prócz lekarzy dał się przekupić” – zapowiada Natsis.

Natsis twierdzi również, że łapówki dla lekarzy przynosiły korzyści z dwóch powodów. „Po pierwsze, chociaż Grecja określana jest państwem upadłym, liczne lekarstwa o zawrotnych cenach, zwłaszcza w dziedzinie onkologii, nadal są refundowane, co nie ma miejsca w innych, bogatszych krajach UE. Po drugie, greccy lekarze z racji systemowych powstrzymywali się przed krytyką wysokich cen lekarstw, stawianych przez przemysł farmaceutyczny. Te ceny są najlepszym przykładem na skuteczność łapówek” – tłumaczył

Prezydencja Malty

Dostępność leków i ich przystępność cenowa stanowiły przedmiot dyskusji w Radzie Unii Europejskiej w ciągu ostatnich siedemnastu miesięcy. Przewiduje się, że odegra znaczną rolę w trakcie prezydencji Malty w UE, która rozpoczęła się 1 stycznia.

Ministrowie zdrowia krajów UE w czerwcu zeszłego roku podjęli pierwsze, stosunkowo zachowawcze kroki w sprawie rosnących cen leków. Zwrócono uwagę na to, że w wielu przypadkach niekorzystne warunki rynkowe doprowadziły do tego, że lekarstwa nie dotarły do potrzebujących pacjentów.