Lancet: Sepsa bardziej śmiercionośna niż rak

Zdjęcie via unsplash.com

Sepsa stanowi coraz poważniejsze zagrożenie dla zdrowia mieszkańców naszej planety. Tylko w 2017 r. umarło na tę chorobę 11 mln osób, więcej niż np. na raka. Jak sytuacja wygląda w Polsce i w Europie?

 

 

Według amerykańskich naukowców w 2017 r. na całym świecie odnotowano prawie 50 mln przypadków sepsy, z czego 11 mln zakończyło się śmiercią pacjentów. Wyniki badania opublikowano w najnowszym numerze uznanego na świecie medycznego czasopisma „The Lancet„.

Szacuje się, że sepsa odpowiada za co piąty zgon w skali globu. Dla porównania Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oszacowała, że w 2018 r. z powodu raka śmierć poniosło 9,6 mln osób.

Szacunki opublikowane w amerykańskim czasopiśmie są większe o 30-40 proc. niż dotychczasowe obliczenia. Z danych zaprezentowanych w 2018 r. przez Światowy Sojusz do Walki z Sepsą (Global Sepsis Alliance), każdego roku sepsa miała rozwijać się u 30 mln ludzi, powodując 6-8 mln zgonów.

Jak rozwiązać problem bezdomności w Polsce?

Czy istnieje sposób na zmniejszenie liczby bezdomnych? Przykład Finlandii przekonuje, że tak…

Najbardziej zagrożone dzieci

„Sepsa, zwana także posocznicą, jest rozwijającym się w bardzo szybkim tempie zakażeniem, w wyniku którego dochodzi do reakcji zapalnych narządów, które w konsekwencji mogą prowadzić do ich niewydolności”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl dr Piotr Grzesiowski z Centrum Medycyny Zapobiegawczej. Lekarze wyróżniają dwa typy sepsy: tzw. „szpitalną”, występującą u osób hospitalizowanych na oddziałach intensywnej terapii, gdzie osłabieni pacjenci poddawani są dużej liczbie inwazyjnych zabiegów oraz „pozaszpitalną”, która występuje głównie u małych dzieci, młodzieży oraz osób w podeszłym wieku z osłabioną odpornością.

Najnowszą analizę dotyczącą sepsy opublikowaną w „The Lancet” przeprowadzili badacze z Uniwersytetu Waszyngtońskiego w Seattle. Naukowcy doszli do wniosku, że ponad połowa wszystkich przypadków sepsy przypada na najmłodszych pacjentów. „Najbardziej zagrożone posocznicą są dzieci, szczególnie te urodzone w biedniejszych krajach”, można przeczytać w publikacji.

Naukowcy zwracają uwagę, że wysoki odsetek śmiertelności na sepsę można zredukować dbając o odpowiednią profilaktykę. Na początku wystarczyłoby skoncentrować się na zapobieganiu występowania sepsy u noworodków poprzez dostęp do szczepionek, czystej wody oraz innych środków higieny.

Autorzy podkreślają, że ocena skali wielkości problemu stała się możliwa dzięki dostępowi do danych medycznych z mniej rozwiniętych państw świata. Tymczasem w krajach o wyższym dochodzie stwierdzono nieco niższy poziom niż w poprzednich tego typu ujęciach. Naukowcy przekonują, że w większości przypadków osoby z państw Zachodu, u których rozwinęła się choroba miały już wcześniej raka lub przechodziły przez inne schorzenia, które osłabiły ich odporność. To znaczna różnica w porównaniu z biedniejszymi krajami.

Holandia: Przegłosowano parytet w radach nadzorczych

Holenderski parlament przyjął ustawę, która wprowadziła obowiązkowy parytet w radach nadzorczych spółek notowanych na giełdzie w Amsterdamie. 30 proc. miejsc musi być zarezerwowane dla kobiet.

 

 

Przeciwna nowym przepisom była Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Rutte, ale …

Ważna szybka diagnoza

Ze statystyk działów intensywnej terapii oszacowano, że rocznie w Polsce występuje do 50 tys. przypadków sepsy, z czego od 40 do 50 proc. pacjentów umiera. Z szacunków Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób wynika, że w Unii Europejskiej występuje rocznie około 600 tys. przypadków posocznicy, a ponad 150 tys. z nich kończy się śmiercią chorego. Statystyki te potwierdzają obserwacje lekarzy.

„Największa śmiertelność sepsy występuje w krajach ze słabym dostępem do intensywnej terapii. Niekorzystne statystyki można odwrócić dzięki szybkiej diagnostyce i podjęciu szybkiego leczenia”, podkreśla Paweł Grzesiowski. „Stąd relatywnie mniej przypadków zachorowań i mniejsza śmiertelność w skali świata”, dodaje ekspert.

Dr Grzesiowski zwraca uwagę, że „w przypadku sepsy bardzo ważne jest szybkie rozpoznanie i podanie antybiotyku, najlepiej w pierwszej godzinie po postawieniu diagnozy. Każda kolejna godzina opóźnienia w podaniu antybiotyku w przypadku sepsy zwiększa śmiertelność o 8 proc. Po ośmiu godzinach ryzyko śmiertelności wzrasta o 50 proc.”.

Ocenia się, że najgroźniejsza w Polsce jest sepsa wywoływana przez meningokoki. Taką informację przekazali eksperci podczas przypadającego na 13 września Światowego Dnia Sepsy. „Sepsa meningokokowa u dzieci w pierwszych 2 latach życia to w Polsce największy problem (…)”, powiedział wówczas kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dr hab. Ernest Kuchar.

Francuzi i Belgowie zaprotestowali przeciw przemocy wobec kobiet

We Francji i w Belgii w weekend wyszły na ulice miast tysiące ludzi, aby zaprotestować przeciw domowej przemocy wobec kobiet. W obu krajach mocno wzrosła bowiem liczba przypadków śmiertelnych.

 

A dziś (25 listopada) obchodzony jest Międzynarodowy Dzień przeciwko Przemocy wobec Kobiet. …

Najlepsza profilaktyka

Sepsie można zapobiegać, stosując odpowiednie środki zapobiegające infekcjom i mechanizmy kontroli, takie jak zapewnienie właściwej higieny rąk, co może również zmniejszyć potrzebę stosowania antybiotyków. Szczepienia przeciwko chorobom takim jak odra, grypa i zapalenie opon mózgowych również zmniejszają krążenie wirusów i organizmów, które mogą powodować sepsę. Dr Grzesiowski dodaje, że „w przypadku sepsy nie ma żadnych swoistych wskaźników laboratoryjnych, które ułatwiają rozpoznanie. Diagnostyka opiera się głównie na obserwacji klinicznej pacjenta”.

Eksperci podkreślają, że większa zapadalność na sepsę przypada w okresie jesienno-zimowym. Dr Grzesiowski zwraca szczególną uwagę na powikłania pogrypowe oraz inne drobnoustroje, które mogą utorować drogę innym zakażeniom – takim, jak np. meningokoki. „Mogą to być zarówno infekcje bakteryjne, jak i pochodzenia wirusowego, np. wirus grupy, szczególnie często występujący w okresie jesieni i zimy. Dlatego warto się także zaszczepić np. przeciwko wirusowi grypy”, dodaje ekspert.

Dr Grzesiowski twierdzi, że działanie ruchów antyszczepionkowych nie przekłada się na decyzje podejmowane przez rodziców. „Mamy najwyższą średnią szczepień w Europie, która wynosi 95 proc. Ważnym argumentem jest powrót odry w Europie, który przekonał wielu ludzi do profilaktyki. Ponadto są inne działania, jak np. wymaganie od rodziców szczepień dzieci w przypadku starania się o miejsce w żłobkach czy przedszkolach.

Polacy starzeją się najszybciej w UE

Polskie społeczeństwo starzeje się najszybciej w Unii Europejskiej. Między 2001 a 2018 r. udział osób starszych w naszym kraju wzrósł powyżej średniej unijnej, a do 2050 r. liczba mieszkańców Polski ma zmniejszyć się o 3 mln.

 

 

Polaków będzie ubywać, podczas gdy …