Rada Europy: Sytuacja osób LGBTI w Polsce stale się pogarsza [RAPORT]

LGBT, puzzle, mniejszości seksualne

Komisarz Praw Człowieka Rady Europy Dunja Mijatović wyraziła zaniepokojenie „homofobiczną narracją wielu urzędników administracji publicznej w Polsce, w tym polityków z najwyższych kręgów władzy”. / Zdjęcie via unsplash [@sharonmccutcheon]

Homofobiczne wypowiedzi czołowych polityków wpływają na podsycanie atmosfery nienawiści wobec osób LGBTI w Polsce, a prawo nie jest dostatecznie przestrzegane, jeśli chodzi o zapobieganie dyskryminacji. To główna teza zaprezentowanego dziś raportu Rady Europy, dotyczącego sytuacji społeczności LGBTI w naszym kraju.

 

Dzisiaj (3 grudnia) Komisarz Praw Człowieka Rady Europy Dunja Mijatović przedstawiła raport na temat traktowania osób LGBTI w Polsce. Oprócz oceny obecnego stanu rzeczy zawiera on także zestaw rekomendacji dla polskiego rządu w kwestii zapobiegania atmosferze nienawiści i nietolerancji w stosunku do mniejszości seksualnych.

W dokumencie napisano, że sytuacja osób LGBTI w Polsce wskutek wzrostu świadomości społeczeństwa na temat tej mniejszości na przestrzeni ostatniej dekady poprawiła się, ale w ostatnich kilku latach ponownie uległa pogorszeniu. Zdaniem Rady Europy odpowiadają za to homofobiczne wypowiedzi czołowych polskich polityków, które przyczyniają się do wzmacniania atmosfery niechęci wobec osób o odmiennej niż większość orientacji seksualnej.

Tendencję tę potwierdzają badania oraz międzynarodowe rankingi. Według CBOS akceptacja osób homoseksualnych rosła w Polsce do 2017 r., po czym zaczęła spadać. W tym roku Polska zajęła 42. miejsce w rankingu „Rainbow Index” Międzynarodowego Stowarzyszenia Lesbijek i Gejów (ILGA-Europe), oceniającego traktowanie osób LGBTI w 49 krajach Europy. Jeszcze w 2015 r. nasz kraj zajmował 33. miejsce.

KE ogłasza pierwszą w historii UE strategię na rzecz równości osób LGBTIQ

Przedstawiony przez Komisję Europejską dokument mówi m.in. o rozszerzeniu katalogu przestępstw o „homofobiczną mowę nienawiści” czy o transgranicznym uznawaniu rodzicielstwa „tęczowych” par. Takie regulacje miały by obowiązywać w przyszłości w całej UE.

 

Z niedawno opublikowanych badań przeprowadzonych na zlecenie …

Polskie prawo a osoby LGBTI

Rada Europy zwraca uwagę, że Polska nie ratyfikowała Protokołu 12. do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, mówiącego o zakazie stosowania i ochronie prawnej przeciwko dyskryminacji „wynikającej z takich powodów, jak płeć, rasa, kolor skóry, język, religia, przekonania polityczne lub inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie lub z jakichkolwiek innych przyczyn”.

Mimo tego polskie prawo jasno sprzeciwia się dyskryminacji, a jej zakaz zapisany jest nawet w ustawie zasadniczej. Artykuł 32. Konstytucji RP wskazuje, że „nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”. Polska przyjęła 3 grudnia 2010 r. ustawę o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania.

Dyskryminacja jest także określona jako czyn zabroniony przez Kodeks Karny. Chociaż nie penalizuje on bezpośrednio mowy nienawiści czy aktów dyskryminacji na tle orientacji seksualnej (nowelizacja w tej sprawie została odrzucona w 2016 r.), to jasno zabrania (paragrafy 119., 256. i 257.) stosowania przemocy lub gróźb bezprawnych, nawoływania do nienawiści, a także znieważania „z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości”.

Kodeks pracy pozwala również pracownikom dyskryminowanym z powodu orientacji seksualnej zgłaszać szkody, a kodeks cywilny daje możliwość ofiarom tego typu dyskryminacji ubiegać się o odszkodowanie pieniężne oraz inne formy zadośćuczynienia.

Zdaniem Rady Europy polskie prawo zakazuje dyskryminacji w związku z różnymi przesłankami, ale niewystarczająco klarownie odnosi się do osób dyskryminowanych z powodu orientacji seksualnej, przez co stwarza pole do naruszeń w tym zakresie i niedostatecznie spełnia międzynarodowe standardy. Komisarz Praw Człowieka Rady Europy odnotowała także w ubiegłym roku, że Polska nie posiada obecnie krajowego planu działań na rzecz równości. Poprzedni tego typu dokument wygasł w 2016 r.

Rada Europy zwróciła również uwagę, że polskie prawo w żaden sposób nie reguluje związków jednopłciowych, co niejednokrotnie było przedmiotem interwencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a procedura oficjalnej zmiany płci w dokumentach przez osoby transseksualne jest długa i wymaga wytoczenia przez aplikanta procesu sądowego przeciwko własnym rodzicom.

Sytuacja osób LGBTI w Polsce jest najgorsza w Unii Europejskiej. I wciąż się pogarsza

Sytuacja osób LGBTI w Polsce jest zła i się pogarsza. Dlaczego tak jest i co można w tej kwestii zmienić?

Stygmatyzacja osób LGBTI w dokumentach i deklaracjach

Rada Europy odnotowała inicjatywę prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego z lutego 2019 r., znaną pod nazwą „Deklaracja LGBT+” jako dokumentu mającego za cel wprowadzenie ram dla przeciwdziałania aktom dyskryminacji na tle seksualnym w stolicy Polski oraz systemu wsparcia dla osób dyskryminowanych.

Jak wskazano, deklaracja wzbudziła jednak ostry sprzeciw wielu środowisk, w tym zbliżonych do rządu, a jako odpowiedź uchwalono Samorządową Kartę Praw Rodzin, przyjętą przez 36 jednostek administracyjnych na terenie kraju. Niektóre podmioty przyjęły oba dokumenty. Choć samorządowa karta nie odnosi się bezpośrednio do osób LGBTI ani nie stanowi sama w sobie aktu otwartej dyskryminacji wobec nich, to promuje koncepcję rodziny jako związku mężczyzny i kobiety jako jedynej słusznej jednostki organizacyjnej społeczeństwa oraz zachęca samorządy do wspierania przedsiębiorców wprowadzających rozwiązania przyjazne dla rodzin.

Raport wspomina też o głośnej w Polsce sprawie tzw. stref wolnych od „ideologii LGBT”, za które uznały się jednostki administracyjne pokrywające prawie jedną trzecią terytorium kraju (31 proc.) i zamieszkane przez ponad 12 mln osób (ok. 32 proc. populacji kraju). Deklaracje te miały stanowić wypowiedzenie walki „poprawności politycznej oraz homo-propagandzie”, a także „seksualizacji polskich dzieci”, za którą uważana jest edukacja seksualna w szkołach.

W opinii Rady Europy takie kroki przyczyniają się do pogorszenia sytuacji osób LGBTI w Polsce. Komisarz Praw Człowieka zetknęła się z przypadkami osób i organizacji, które w związku z przyjęciem na określonym obszarze Samorządowej Karty Praw Rodzin lub deklaracji o strefie wolnej od ideologii LGBT zniechęciły się do otwartych powiązań ze środowiskami LGBTI bądź wspierania ich społeczności z obawy przez utratą finansowania ze środków publicznych.

Komisarz dowiedziała się także, że przeciwko niektórym mediom podejmowane były kroki prawne z powodu nagłaśniania spraw tych dokumentów. Ponadto niektórym organizacjom nie pozwalano na organizację akcji na rzecz podnoszenia świadomości o społeczności LGBTI, a członkom tych społeczności niektóre lokalne przedsiębiorstwa (np. apteki) odmawiały świadczenia usług. Przeciwko aktywistom sprzeciwiającym się takim deklaracjom niekiedy wysuwano pozwy sądowe i prowadzono kampanię oszczerstw, nazywając ich „kłamcami”.

Jak Polska wypada w raporcie "Długa droga do równości osób LGBTI" Agencji Praw Podstawowych UE?

Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej przygotowała nowy raport dotyczący LGBTI w Unii Europejskiej, Macedonii i Serbii.

Stygmatyzacja werbalna

Rada zwróciła także uwagę na intensywność słownej dyskryminacji osób LGBTI w Polsce ze strony prominentnych polityków, a także czołowych przedstawicieli organów państwowej i lokalnej administracji.

W tekście raportu Rada odnosi się np. do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego z ubiegłorocznej kampanii wyborczej o „ataku na polskie rodziny” i seksualizacji dzieci, łódzkiego kuratora oświaty na antenie Telewizji Trwam o atakującym młodzież „wirusie LGBT” lub nowego ministra edukacji Przemysława Czarnka, który twierdził w przeszłości, że osoby LGBTI „nie są równi ludziom normalnym” (potem tłumaczył, że jego słowa zostały wyrwane z kontekstu).

Według Rady Europy dyskurs przeciwko LGBTI szczególnie nasilił się latem tego roku, wraz z protestami społeczności LGBTI, a także kampanii ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy. Raport wskazuje również na dużą bierność opozycyjnych partii w kwestii obrony praw osób LGBTI oraz ich niechęć do aktywnego zmierzenia się z problemem stygmatyzacji tych osób.

Do nasilenia się zjawiska stygmatyzacji przyczyniły się także środowiska i instytucje niezwiązane bezpośrednio z polityką. Przykładem są media, w tym media publiczne oraz te otwarcie popierające obóz rządzący. Rada Europy przypomina o sprawie naklejek „strefa wolna od LGBT”, dołączonych do jednego z numeru prorządowej „Gazety Polskiej”, jak również wyemitowanego przez TVP filmu „Inwazja” – zdaniem Rady utwierdzającego stereotypy oraz wysuwającego tezę o zagranicznym finansowaniu parad równości.

Rada Europy wskazuje także na polski Kościół katolicki. Mimo stanowczego apelu papieża Franciszka, potępiającego przejawy dyskryminacji na tle orientacji seksualnej i wzywającego do ochrony prawnej par homoseksualnych, wielu polskich hierarchów w ostatnich latach wbrew stanowisku Stolicy Apostolskiej wypowiadała się w sposób dyskryminujący o mniejszościach seksualnych. Konferencja Episkopatu Polski sprzeciwiła się ponadto „Deklaracji LGBT+” prezydenta Warszawy, argumentując, że przyczyni się ona do deprawacji dzieci.

Zdaniem Rady homofobiczne wypowiedzi osób publicznych niejednokrotnie podżegały do aktów dyskryminacji wobec osób LGBTI oraz stanowiły jej legitymizację. Opierając się na własnych danych, wskazano, że konsekwencją było pogorszenie się zdrowia psychicznego u wielu osób LGBTI, a nierzadko także przypadki samobójstw, także wśród dzieci i młodzieży. Co więcej, w raporcie podkreślono, że w polskim społeczeństwie wciąż można zaobserwować wysoką tolerancję dla dyskryminacji i aktów przemocy wobec mniejszości seksualnych.

Norwegia: Polskie gminy ze "strefami wolnymi od LGBT" nie otrzymają środków z funduszy norweskich?

Szefowa MSZ Norwegii Ine Eriksen zapowiedziała, że gminy, które przyjęły uchwały o strefach wolnych od LGBT, nie dostaną pieniędzy z funduszy norweskich.

Wsparcie finansowe dyskryminacji wobec LGBTI

Raport wskazuje, że w ostatnich latach ministerstwo sprawiedliwości finansowało projekty otwarcie promujące nienawiść i dyskryminację wobec mniejszości seksualnych. Jak wskazano, środki z tzw. Funduszu Sprawiedliwości, przeznaczone dla ofiar i świadków przestępstw, a także zapobieganie przestępstwom, były niejednokrotnie przyznawane na inicjatywy krzywdzące wobec osób LGBT. Jako przykład Rada podaje czteroletni projekt na rzecz zapobiegania „naruszeniom wolności sumienia popełnionych pod wpływem ideologii LGBT”.

W sierpniu tego roku minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział również wsparcie finansowe dla gmin, które decyzją KE zostały pozbawione unijnego finansowania w ramach inicjatywy „Partnerstwo Miast” na skutek przyjęcia deklaracji o „strefach wolnych od ideologii LGBT”. Ziobro obiecał pomoc dla każdej gminy, która „byłaby szykanowana w ten sposób przez Komisję Europejską z przyczyn ideologicznych”.

Ziobro: KE szykanuje polskie gminy ze względów ideologicznych

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że jego resort przyznał wsparcie jednej z gmin “skrzywdzonych przez komisarz Dalli”.

Protesty osób LGBT i aresztowania

Rada Europy podkreśla, że do zamierzchłej przeszłości należą już praktyki powszechnego zakazywania w Polsce marszów mniejszości seksualnych, nazywanych w naszym kraju „marszami (paradami) równości”, w Warszawie czy Poznaniu. Jak wskazuje, w ubiegłym roku odbyły się 24 takie inicjatywy, w wielu miastach po raz pierwszy, a władze Gdańska, Płocka, Wrocławia czy Warszawy objęły je honorowym patronatem. Wciąż jednak zdarzają się przypadki zakazów organizacji. W 2018 r. marszu zakazano w Lublinie. Decyzja ta została jednak odwołana przez sąd.

Tym niemniej według Rady masowym zjawiskiem są zatrzymania osób protestujących w obronie osób LGBTI, czego przykładem jest sprawa plakatów z Matką Boską przedstawioną w tęczowej aureoli. Podczas protestów 7 sierpnia zatrzymani zostali liczni demonstranci, którzy według policji mieli brać czynny udział w zbiegowisku groźnym dla otoczenia. Aresztowano wówczas transseksualną aktywistkę Margot, podejrzewaną o akty wandalizmu podczas protestów.

Zatrzymana została również inna aktywistka, która w październiku wypisała sprayem na budynku ministerstwa edukacji imiona dzieci, które odebrały sobie życie z powodu prześladowania w związku z orientacją seksualną. Zarzuty dotyczyły uszkodzenia ścian historycznego budynku, w którym ministerstwo ma siedzibę.

Rekomendacje Rady Europy dla polskiego rządu

Komisarz Praw Człowieka Rady Europy wyraża zaniepokojenie „homofobiczną narracją wielu urzędników administracji publicznej w Polsce, w tym polityków z najwyższych kręgów władzy”. Potępia również używanie dyskryminującej wobec osób LGBTI retoryki jako narzędzia w kampanii wyborczej, co miało miejsce w kampaniach przed wyborami w latach 2019 i 2020.

Działania na rzecz poprawy sytuacji osób LGBTI w Polsce komisarz proponuje rozpocząć od podnoszenia świadomości na temat znaczenia tego skrótu, a także podkreślania, że odnosi się on do ludzi, a nie do jakiejkolwiek „ideologii”, zaś orientacja seksualna nie jest kwestią wyboru ani światopoglądu.

Wskazując na rolę wolności słowa jako „jednej z podstawowych wartości demokracji”, komisarz podkreśla, że nie oznacza ona legitymizacji naruszania reputacji bądź praw innych osób. „Nienawiść i dehumanizacja, zwłaszcza jeśli mają miejsce regularnie i na najwyższym szczeblu, wpływają nie tylko na ofiary, ale również na dobrobyt całego społeczeństwa. Są one bowiem sygnałem wykluczenia społecznego, zagrażając spójności społeczeństwa oraz pokojowemu współżyciu poszczególnych jego grup”, wyjaśniono w raporcie. Komisarz nalega na polski rząd, by podjął działania na rzecz odwrócenia tej tendencji, a także by wyrażał stanowczy sprzeciw wobec dyskryminacji mniejszości seksualnych.

„Komisarz była wstrząśnięta, słysząc o przypadkach wsparcia publicznego dla otwarcie homofobicznych projektów, zwłaszcza przez Ministerstwo Sprawiedliwości w ramach Funduszu Sprawiedliwości”, podkreślono. Komisarz apeluje o „niezwłoczne” zaprzestanie takich praktyk. Wzywa również samorządy do odwołania deklaracji o „strefach wolnych od ideologii LGBT” i wstrzymania się od podobnych inicjatyw w przyszłości, gdyż prowadzą one do „wykluczenia osób LGBTI oraz całych rodzin z życia lokalnych społeczności oraz wsparcia publicznego”.

UE: Brak funduszy dla polskich miast za "strefy wolne od LGBT"

W jaki sposób decyzję argumentowała unijna komisarz ds. równości Helena Dalli?

Odpowiedź polskiego rządu. „Polska penalizuje dyskryminację wobec LGBTI”

Polskie władze wystosowały oficjalną odpowiedź na raport Rady Europy. Rząd podkreślił, że Polska aktywnie działa na rzecz zapobiegania dyskryminacji i jej skutkom. Na nieuzasadnione jego zdaniem zarzuty dotyczące niewystarczającej regulacji prawnej odpowiada, że prawo określa wszystkich obywateli jako równych, więc nie ma powodu, by udzielać „specjalnej ochrony” niektórym grupom.

Według rządu polskie prawo karne stwarza skuteczne narzędzia przeciwdziałania dyskryminacji, a brak jednoznacznego odniesienia się w Kodeksie karnym do mniejszości seksualnych nie oznacza, że akty dyskryminacji wobec ich przedstawicieli są dozwolone. Polskie władze wskazują również na paragraf 155. KK, penalizujący publiczne nawoływanie do popełnienia występku, przestępstwa lub zbrodni bądź pochwalający takie czyny.

Odnosząc się do stwierdzeń dotyczących braku regulacji prawnej związków homoseksualnych rząd podkreśla, że „żadne prawo, ani europejskie, ani międzynarodowe, nie zobowiązuje państw do wprowadzenia małżeństw jednopłciowych, gdyż kwestia ta leży w wyłącznej kompetencji państw”. Zaznacza, że konwencje międzynarodowe nakazują natomiast ochronę praw rodziny. Rząd powołuje się w tym względzie na Artykuł 12. Europejskiej konwencji praw człowieka oraz Artykuł 16. Powszechnej deklaracji praw człowieka.

W kontekście edukacji rząd pisze, że podstawa programowa na wszystkich etapach kształcenia „odnosi się do kształtowania postawy sprzeciwu i przeciwdziałania zjawiskom dyskryminacji, ksenofobii i innym formom nietolerancji”, zaś szkoły mają wolność podejmowania własnych działań na rzecz przeciwdziałania agresji i dyskryminacji, zarówno na poziomie indywidualnym (np. konsultacje psychologiczne lub pedagogiczne), jak i całych programów prewencyjnych.

Władze wskazują także na szereg działań, jakie zostały podjęte w ramach walki z dyskryminacją, m.in. wspierany przez MEN program profilaktyki zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży „Myślę pozytywnie” czy funkcjonująca 24 godziny na dobę linia telefoniczna dla dzieci i młodzieży „Linia Dzieciom”, prowadzona przez fundację ITAKA.

Fejk tygodnia: KE w stosunku do polskich gmin „wolnych od LGBT” pogwałciła Kartę Praw Podstawowych

Sześć polskich gmin nie dostanie unijnych funduszy w ramach partnerstwa miast. To dlatego, że przyjęły uchwały o „strefach wolnych od LGBT”. Polski rząd twierdzi, że KE pogwałciła w związku z tym Kartę Praw Podstawowych. Tyle, że owa Karta dyskryminacji ze …

Raport „Długa droga do równości osób LGBTI”: Polska wypada słabo

Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA) na podstawie badań ankietowych przeprowadzonych między majem a lipcem 2019 r. przygotowała raport „A Long Way to Go for LGBTI Equality” dotyczący życia społeczności LGBTI w Unii Europejskiej, Macedonii Północnej i Serbii. Polska wypadła w tym badaniu najsłabiej spośród wszystkich państw UE.

Okazało się, że najwięcej wśród tych krajów, bo aż 15 proc. respondentów LGBTI, doświadczyło w latach 2014-2019 przemocy z powodu orientacji seksualnej. Ponad połowa (51 proc.) ankietowanych przyznała, że stara się unikać pewnych miejsc z powodu obaw przed atakiem, groźbami czy prześladowaniem na tle seksualnych. Zdecydowana większość (83 proc.) polskich uczestników badania stwierdziła też, że unika trzymania za rękę partnera tej samej płci w przestrzeni publicznej z obawy przed atakiem bądź słownym znieważeniem.

Aż 96 proc. respondentów wskazało, że polskie władze nie odpowiadają adekwatnie na potrzeby osób LGBTI w zakresie ochrony ich praw. Najlepiej pod tym względem wypada Malta, gdzie politykę rządu w tym zakresie zdecydowanie pozytywnie ocenia aż 29 proc. obywateli, a raczej pozytywnie – kolejne 52 proc.

38 proc. ankietowanych z Polski spośród tych, którzy byli w przeszłości ofiarą ataku na tle orientacji seksualnej, wyznało także, że nie zgłosiło sprawy policji z powodu obaw przed homofobiczną reakcją. To jeden z wyższych wyników w Europie. Najwięcej osób podobne obawy zgłaszało w Macedonii Północnej (54 proc.), zaś średnia dla ówczesnej unijnej 28-mki wyniosła 25 proc.

88 proc. respondentów uważa, że główną przyczyną nietolerancji i uprzedzeń wobec społeczności LGBTI w Polsce jest negatywna postawa i dyskryminujący dyskurs polityków i partii politycznych. To najwyższy wynik w UE.