Przemoc przeciwko kobietom: Co stoi za przypadkami kobietobójstwa w UE?

przemoc-przeciwko-kobietom-kobietobojstwo-ue-polska-konwencja-stambulska-ziobro-pis-kaczynski-eige-centrum-praw-kobiet

W 2020 roku conajmniej 444 kobiety w UE zostały zamordowane przez swoich partnerów / foto: Unsplash [Nadine Shaabana]

„Dla żadnego z polskich rządów kwestia przeciwdziałania przemocy wobec kobiet nie była sprawą priorytetową”, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl Joanna Gzyra-Iskandar, rzeczniczka Centrum Praw Kobiet.

 

 

W czwartek 25 listopada miały miejsce obchody Międzynarodowego Dnia Eliminacji Przemocy wobec Kobiet. Celem tego święta, wprowadzonego przez rezolucję ONZ w 2000 r., jest podnoszenie świadomości na temat doświadczania różnych form przemocy przez kobiety na całym świecie.

W tym roku Europejski Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn (EIGE) opublikował narzędzia statystyczne oraz raporty dotyczące kobietobójstwa na terenie Europy.

EIGE zwraca uwagę na potrzebę wykształcenia ujednoliconych definicji tego zjawiska oraz poprawy jakości rozwiązań prawnych i prowadzenia danych statystycznych, by można było zwalczyć ten problem w Europie.

Czym jest kobietobójstwo?

W Unii Europejskiej nie ma ujednoliconej definicji kobietobójstwa. Te, które są w użyciu różnią się między sobą ze względu na kontekst kulturowy. Gdy na początku XIX w. pojawił się angielski termin femicide, oznaczał on zamordowanie kobiety, ale bez określenia głębszego kontekstu. Z czasem definicja poszerzała się i powstawały nowe jej interpretacje, często przez pryzmat różnych nurtów myśli feministycznej.

W swoich raportach EIGE określa kobietobójstwo jako „skrajne zakończenie ciągu przemocy wobec kobiet”. W statystykach prowadzonych przez organizacje odnosi się natomiast do morderstwa kobiety przez swojego partnera. Kluczowym kryterium zawsze jest jednak popełnienie przestępstwa ze względu na płeć ofiary.

Kobietobójstwo według EIGE może oznaczać też morderstwa ze względu na posag, z powodu mizoginii, orientacji seksualnej ofiary, aborcje ze względu na płeć, śmierci w wyniku okaleczania miejsc intymnych oraz “zabójstwa honorowe”. Instytut zwraca uwagę na rolę bierności państwa jako jeden z elementów kobietobójstwa.

Argentyna zalegalizuje aborcję. Jakie są szczegóły nowego prawa?

Ameryka Południowa i Karaiby są regionem świata, gdzie obowiązują najbardziej restrykcyjne prawa dotyczące przerywania ciąży.

Jaka jest sytuacja w Polsce i w Europie?

Według EIGE, w 2020 r na terenie 10 krajów Unii Europejskiej 444 kobiety zostały zamordowane przez swoich partnerów. Jednak nie wszystkie kraje UE prowadzą statystyki, co utrudnia znacząco określenie skali problemu.

„Zgodnie z danymi Europejskiego Instytutu Równości (EIGE) w większości przypadków kobietobójstwa sprawcami tej zbrodni są osoby znane ofierze, jak obecny lub były partner czy inny bliski członek rodziny. Szacuje się, że 33 proc. kobiet w Unii Europejskiej doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej, a 22 proc. doświadczyło przemocy z rąk partnera życiowego”, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl Alicja Serafin z Centrum Praw Kobiet.

W polskim systemie prawnym kobietobójstwo nie ma własnej definicji, jednak podpada ono pod trzy artykuły w kodeksie karnym – zabójstwo, nieumyślne spowodowanie śmierci oraz spowodowanie uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym.

Według statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości, w 2018 r. w Polsce zamordowano 168 kobiet – 24 mniej niż rok wcześniej i o 98 więcej niż w 2016 r., czyli nieco ponad 4 morderstwa na milion mieszkańców. Jest to statystyka pozytywnie wyróżniająca Polskę na tle UE – na Łotwie ta liczba wynosi 40 na milion mieszkańców, na Litwie 35 na milion. 

Z krajów Unii Europejskiej, w których dostępne były statystyki, niższy współczynnik morderstw odnotowano tylko w Chorwacji, a w Irlandii był on na tym samym poziomie co w Polsce. Czy jednak w Polsce robi się wystarczająco dużo, by przeciwdziałać kobietobójstwu i przemocy wobec kobiet?

„Dla żadnego z polskich rządów kwestia przeciwdziałania przemocy wobec kobiet nie była sprawą priorytetową. Ważne wytyczne dla podnoszenia efektywności polskiego systemu wsparcia ofiar przemocy domowej daje ratyfikowana w 2015 r. konwencja stambulska, jednak polski rząd podejmuje działania, aby ją wypowiedzieć”, zwraca uwagę Joanna Gzyra-Iskandar, rzeczniczka z Centrum Praw Kobiet.

„Dotychczas częściowo zrealizowane zostały tylko niektóre jej przepisy: państwowe dofinansowanie otrzymała całodobowa infolinia dla ofiar przemocy (jest ona jednak neutralna płciowo, a nie dedykowana kobietom), zmieniono tryb ścigania przestępstwa zgwałcenia (z prywatnego na urzędowy), a w ubiegłym roku policja otrzymała nowe uprawnienie polegające na możliwości wydania natychmiastowego nakazu opuszczenia lokalu oraz zakazu zbliżania się do niego dla sprawcy przemocy na okres 14 dni. Wiele postulatów konwencji pozostaje jednak wciąż niezrealizowanych”, dodaje Gzyra-Iskandar.

Turcja: Władze krytykują konwencję stambulską. Zabójstwa kobiet stałym problemem

Tureckie władze krytykują postanowienia konwencji stambulskiej chroniącej kobiety przed przemocą. Tymczasem przemoc nad Bosforem nie maleje, a w ostatnich dniach doszło do wielu protestów po brutalnym zabójstwie tureckiej studentki.

Z czego wynikają morderstwa?

„Za główne przyczyny kobietobójstw uznaje się nierówne stosunki władzy między mężczyznami i kobietami panujące w społeczeństwach, które wciąż oparte są na męskocentrycznej kulturze patriarchalnej pielęgnującej stereotypowe wzorce społeczne oraz mizoginię, czyli fakt, że są to zbrodnie motywowane nienawiścią do kobiet”, tłumaczy Alicja Serafin.

Istnieją też ugrupowania, czy subkultury, które pochwalają użycie przemocy wobec kobiet. Należą do nich tzw. „incele”. Nazwa jest skrótem od angielskiego „involuntary celibate”, czyli „żyjący mimowolnie w celibacie”. Do „inceli” należą mężczyźni, którzy nigdy lub od dłuższego czasu nie uprawiali stosunku seksualnego.

Mimo obecności tej subkultury w Polsce, Joanna Gzyra-Iskandar zauważa, że to zjawisko jest najlepiej rozpoznane w USA i na Zachodzie, gdzie łącznie z rąk „inceli” śmierć poniosło nawet 50 kobiet. Jednak za kobietobójstwa odpowiadają o wiele częściej osoby, które są w bliskim związku z ofiarą.

„Jak pokazują badania brytyjskiej kryminolożki Jane Monckton Smith w wielu przypadkach kobietobójstwa są bardzo często ostatnim etapem stosowanej przez sprawcę przez wiele lat i eskalującej na ich przestrzeni przemocy wobec swojej partnerki – tzw. intimate partner femicide. Prowadzi to do wniosku, że większości kobietobójstw dzięki skutecznym i kompleksowym politykom antyprzemocowym można zapobiec już na wcześniejszych etapach eskalacji przemocy w związku„, mówi Alicja Serafin.

Według raportu Europejskiego Instytutu ds. Równości Kobiet i Mężczyzn w 2017 r. kobiety zamordowane przez partnerów odpowiadały 29 proc. całkowitej liczby morderstw kobiet. Nie wiadomo, jak wyglądają te statystyki w Polsce – oficjalne statystyki prezentowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości nie rozróżniają, z jakiego powodu dokonano przestępstwa.

Koronawirus: Izolacja sprzyja przemocy domowej, ale jej ofiarom można pomóc

Izolacja sprzyja przemocy, jednak niektóre rządy w Europie pomagają osobom jej doświadczającym.

Jak można zapobiegać przemocy?

„Konieczne jest w pierwszej kolejności zbadanie skali i specyfiki zjawiska, jednak korzystając z międzynarodowych doświadczeń i wytycznych zawartych w konwencji warto podjąć działania mające na celu wdrożenie kompleksowych narzędzi do szacowania ryzyka w przypadku zagrożenia zabójstwem lub poważnym uszkodzeniem ciała oraz sprawnych procedur postępowania w tego typu sprawach. Gdyby takie procedury istniały prawdopodobnie wielu przypadków kobietobójstw w Polsce udałoby się uniknąć”, podkreśla Gzyra-Iskandar.

Tego typu kroki podejmuje właśnie Europejski Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn. Na problem braku ujednoliconych definicji i standardów kwalifikacji i procedur w przypadku kobietobójstw Instytut próbuje odpowiedzieć za pomocą tworzenia definicji oraz narzędzi statystycznych.

Dzięki wypracowanym przez siebie narzędziom EIGE tworzy między innymi coroczne raporty dotyczące przemocy wobec kobiet oraz formułuje rekomendacje dla poszczególnych krajów członkowskich Unii Europejskiej, zależnie od sytuacji kobiet w każdym z nich.

Feministyczna polityka zagraniczna. Kobiety uratują świat? [WYWIAD]

„Feministyczna Polityka Zagraniczna to koncepcja, która wymaga zmiany myślenia, zmiany paradygmatu z państwowo-centryczności na obywatelo-centryczność” podkreśla Małgorzata Kopka-Piątek.