Prawa człowieka w czasie pandemii: „Katastrofalny rok”

W pierwszym roku pandemii SARS-CoV-2 pogłębiły się istniejące od lat nierówności społeczne, a władze znacząco ograniczyły prawa człowieka. / Zdjęcie: flickr.com Miki Jourdan

Organizacja Amnesty International opublikowała raport „The State of the World’s Human Rights”, w którym udowodniono, że w pierwszym roku pandemii SARS-CoV-2 pogłębiły się istniejące od lat nierówności społeczne, a władze znacząco ograniczyły prawa człowieka.

 

„Zbieramy owoce lat wyrachowanych zaniedbań ze strony naszych przywódców” – napisała sekretarz generalna Amnesty International Agnès Callamard. „Pandemia rzuciła światło na niezdolność świata do skutecznej współpracy w czasach poważnej globalnej potrzeby” – dodała Callamard i wskazała na niewystarczające umiejętności politycznych liderów do wspólnych działań.

Jako przykład w raporcie podano wstrzymywanie informacji na temat rozwijającej się epidemii przez Chiny, wycofanie się Stanów Zjednoczonych ze Światowej Organizacji Zdrowia oraz „prawie monopol” bogatych państw na szczepionki. Zaznaczono także, że Izraelczycy nie podzielili się szczepionkami z pięcioma milionami Palestyńczyków zamieszkującymi Strefę Gazy i Zachodni Brzeg, czym pogwałcili prawnomiędzynarodowe zobowiązania Izraela jako władzy okupacyjnej.

Program COVAX oceniono jako „pozytywną inicjatywę”, której wpływ zmniejszyło jednak niezaangażowanie się w nią USA i Rosji. Dodatkowo ponad 90 krajów wprowadziło ograniczenia związane z eksportem produktów leczniczych, sprzętu medycznego czy żywności.

W 42 z 149 państw władze państwowe szykanowały lub zastraszały medyków, pojawiły się przypadki zwolnień lub nawet aresztowań w związku z wyrażaniem obaw na temat bezpieczeństwa zdrowia publicznego lub warunków pracy w pandemii. Pracownicy medyczni w niektórych krajach – np. Tunezja, Maroko – nie mieli dostępu do sprzętu ochronnego, co doprowadziło do protestów. W Egipcie przynajmniej dziewięciu medyków zostało aresztowanych za publiczne krytykowanie rządowego sposobu zwalczania pandemii, a w Nikaragui za podobne – zdaniem władz – przewinienia zwolniono 31 lekarzy.

Pandemia COVID-19 zwiększyła także przestrzeń do wprowadzania stanów wyjątkowych lub innych ograniczających swobody rozwiązań, które władze wykorzystywały później, by uzasadnić ściganie dziennikarzy czy aktywistów przeciwnych rządowi. Wiele państw azjatyckich wprowadzało rozwiązania karające „dezinformację” i szerzenie „fałszywych informacji” na temat pandemii. Mimo to ubiegły rok był też w kilku regionach czasem społeczeństwa obywatelskiego, czego przykładem są ruchy Black Lives Matter, Zimbabwean Lives Matter czy nigeryjski End SARS.

W 2020 r. doszło również do zwiększenia brutalności policji oraz ograniczania praw kobiet i mniejszości. Obok przemocy amerykańskich policjantów wobec protestujących po śmierci George’a Floyda Amnesty International wymienia Brazylię, gdzie w pierwszej połowie 2020 r. policja zabiła ponad 3 tys. osób – 79 proc. z nich było czarnoskórych.

W Nigerii w czasie lockdownu doszło do 3,6 tys. gwałtów, a do czerwca 2020 r. w RPA 21 kobiet i dzieci zostało zabitych przez bliskich im mężczyzn. Przypadki przemocy domowej w Japonii w kwietniu 2020 r. wzrosły o 23 proc. w porównaniu do tego samego okresu w roku 2019 – było to ok. 13 tys. incydentów.

W Europie miały miejsca takie wydarzenia, jak wypowiedzenie konwencji stambulskiej przez Turcję oraz ograniczenie dostępu do bezpiecznej aborcji w Polsce, ale niektóre państwa europejskie podejmowały kroki, „by pomóc ofiarom w czasie pandemii, wynajmując pokoje hotelowe zamiast wysyłać kobiety do schronisk, gdzie ryzyko zakażenia było wyższe, lub tworząc nowe telefony zaufania”. Ponadto Chorwacja, Dania, Holandia i Hiszpania zmieniły przepisy dotyczące przestępstwa gwałtu, tak by były one oparte na zasadzie zgody.

Chociaż Argentyna zalegalizowała aborcję, w Salwadorze 18 kobiet odbywa karę pozbawienia wolności w związku z zarzutami o przerwanie ciąży. Natomiast w czerwcu rząd Kambodży próbował przeforsować ustawę, zgodnie z którą karane mogłoby być noszenie przez kobiety „zbyt krótkich” lub „zbyt prześwitujących” ubrań. Mniejszości seksualne spotkały się nie tylko z dyskryminacją, ale także z bezpośrednią przemocą – na terenie kontynentu amerykańskiego zginęło prawie 287 osób transpłciowych.

Na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej szczególnie zagrożeni zakażeniem COVID-19 byli uchodźcy i przesiedleńcy przebywający w przepełnionych obozach. Jednocześnie zagraniczni pracownicy byli zwalniani bez możliwości podjęcia innej pracy i uzyskania dostępu do opieki socjalnej i medycznej.

„W całym regionie rok 2020 był katastrofalny dla więźniów, uchodźców, migrantów i mniejszości, którzy już są marginalizowani, a z powodu COVID-19 ich sytuacja stała się jeszcze bardziej niepewna. Pandemia pogłębiła podziały, dyskryminację i nierówności, które istniał wcześniej w regionie” – skomentowała Heba Morayef, dyrektor regionalna Amnesty International.

Podobny trend w postaci odsyłania uchodźców bez rozpatrzenia wniosków o azyl wystąpił w Stanach Zjednoczonych, które od marca 2020 r. do lutego 2021 r. wydaliły ponad pół miliona migrantów, w tym ponad 13 tys. dzieci. „W ciągu ostatniego roku byliśmy świadkami tego, jak niektórzy przywódcy w obu Amerykach zareagowali na pandemię mieszanką zaprzeczenia, oportunizmu i pogardy dla praw człowieka” – podsumowała dyrektor regionalna Erika Guevara-Rosas.

Inną metodę ograniczenia swobód opracowały zakłady karne w Egipcie, Iranie i Arabii Saudyjskiej, które stosowały wycofanie opieki lekarskiej dla więźniów jako rodzaj kary. Z kolei w 90 więzieniach na kontynencie amerykańskim wybuchły protesty przeciwko zagrażającym zdrowiu warunkom.

W Libii niektóre mniejszości nie miały dostępu do opieki medycznej z powodu braku odpowiednich dokumentów lub kontrolowania obiektów szpitalnych przez wrogie im grupy zbrojne. W Indiach odmawiano dostępu do opieki zdrowotnej muzułmanom, z kolei w niektórych państwach obu Ameryk mieszkańcy byli wysyłani na przymusową kwarantannę do miejsc niespełniających podstawowych warunków sanitarnych.