Kolejny krok do wypowiedzenia konwencji stambulskiej. Projekt Ordo Iuris trafił do prac w komisjach

Polska, Ziobro, konwencja antyprzemocowa, konwencja stambulska, Morawiecki, Turcja, gender, ordo iuris, Turcja, Erdogan

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro złożył w lipcu do minister rodziny, pracy i polityki społecznej wniosek o wszczęcie procedury wypowiedzenia konwencji. W ocenie lidera współrządzącej Solidarnej Polski jest ona bowiem „w warstwie ideologicznej niezgodna z Konstytucją RP i polskim porządkiem prawnym”. / Foto via flickr [Kancelaria Premiera]

Dzięki głosom Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji firmowany przez Ordo Iuris projekt „Tak dla rodziny, nie dla gender” trafił do dalszych prac w komisjach. Projekt, który wprost wzywa do wypowiedzenia konwencji stambulskiej, trafił do komisji spraw zagranicznych i sprawiedliwości oraz praw człowieka.

 

 

Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej została opracowana przez Radę Europy w 2011 r. Podpisało ją dotąd 45 państw. Polska konwencję stambulską podpisała w 2012 r. i ratyfikowała ją trzy lata później.

Ideologiczna konwencja?

Opozycja chciała, by projekt został odrzucony w pierwszym czytaniu. We wczorajszym (30 marca) głosowaniu za jego odrzuceniem zagłosowała cała Lewica i prawie cała Koalicja Obywatelska (za skierowaniem projektu do dalszych prac w komisji była trójka posłów: Joanna Fabisiak, Riad Haidar i Killion Munyama).

Konwencja o prawach rodziny to projekt kładący nacisk na postrzeganie rodziny jako związku kobiety i mężczyzny, a jednocześnie akt postulujący wypowiedzenie konwencji stambulskiej jako „ideologicznej”.

„Dostrzegając, że nieefektywne i nacechowane ideologiczne rozwiązania zawarte w konwencji stambulskiej nie tylko nie służą ochronie rodziny i jej członków przed zjawiskami patologicznymi, w tym problemami przemocowymi, ale prowadzą do ich nasilenia”, napisano w tekście, w którego przygotowanie zaangażowane były Chrześcijański Kongres Społeczny Marka Jurka oraz Instytut Ordo Iuris.

Autorzy projektu uważają, że Polska powinna „nie tylko wypowiedzieć Konwencję, ale także promować i bronić na forum międzynarodowym praw rodziny”. Dodają, że polskie władze muszą być świadome, iż stronami konwencji w większości są „państwa promujące radykalne ustawodawstwo aborcyjne i homoseksualne”.

Dokument autorstwa Ordo Iuris zakłada powołanie zespołu, który opracuje prawa małżonków, rodziców, dzieci oraz określi środki służące przeciwdziałaniu przemocy.

Autorzy projektu „Tak dla rodziny, nie dla gender” tłumaczą, że konwencja stambulska „jest przedmiotem ataku na rządy prawa, szczególnie wobec państw Europy Środkowej”. Dlatego właśnie – zdaniem projektodawców – Polska powinna zając stanowisko solidarne z państwami, które odmawiają ratyfikacji konwencji.

Jak informowały media, Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało list do czterech państw – Chorwacji, Słowenii, Słowacji oraz Czech – z propozycją wypowiedzenia konwencji oraz zawarcia nowego międzynarodowego dokumentu.

Morawiecki: Konwencja to TK

Premier Mateusz Morawiecki zdecydował w lipcu 2020 r. o skierowaniu wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności konwencji stambulskiej z Konstytucją RP.

Morawiecki powołał się przy tym opinie, że “godzi ona w nasz porządek prawny, ma ideologiczne podłoże, niewłaściwie definiuje realne źródła przemocy wobec kobiet i nie dostarcza skutecznych narzędzi do walki z przemocą domową”.

Kilka dni wcześniej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro złożył do minister rodziny, pracy i polityki społecznej wniosek o wszczęcie procedury wypowiedzenia konwencji. W ocenie lidera współrządzącej Solidarnej Polski jest ona bowiem „w warstwie ideologicznej niezgodna z Konstytucją RP i polskim porządkiem prawnym”. Za takim rozwiązaniem opowiedziała się także minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Turcja już wypowiedziała konwencję

Turcja w sobotę (20 marca) wypowiedziała tzw. konwencję antyprzemocową. Biuro prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana przekazało, że „konwencja stambulska, pierwotnie mająca promować prawa kobiet, została przechwycona przez grupę osób próbujących normalizować homoseksualizm, co jest niezgodne ze społecznymi i rodzinnymi wartościami Turcji. Stąd decyzja o wycofaniu się.”