„Jeśli stracimy praworządność, stracimy wszystko” – debata w PE nt. aborcji i praworządności w Polsce

aborcja, Polska, praworządność, TK, Przyłębska, Kaczyński, Ziobro, Parlament Europejski, Komisja Europejska, Jaki, Szydło, Spurek, Lempart

Unijna komisarz ds. równości Helena Dalli (na zdj.) przyznała, że Unia Europejska nie ma kompetencji, jeśli chodzi o prawo do aborcji w państwach członkowskich. Podkreśliła jednak, że są one zobowiązane do ochrony praw podstawowych swoich obywateli, w tym praw kobiet. / Foto via © European Union 2021 - Source : EP [Parlament Europejski/Alexis HAULOT]

W środę (24 lutego) odbyło się wspólne posiedzenia dwóch komisji Parlamentu Europejskiego: Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) oraz Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE). Debata dotyczyła zakazu aborcji oraz łamania praworządności w Polsce. W posiedzeniu wzięli udział m.in. unijna komisarz ds. równości Helena Dalli, liderka Strajku Kobiet Marta Lempart i polscy europosłowie.

 

 

„W Polsce istnieje duże ryzyko naruszenia zasady praworządności i art. 7 Traktatu o UE – powiedział na rozpoczęcie debaty Juan Fernando Lopez Aguilar, przewodniczący Komisji LIBE.

„Nowe prawo wprowadzone w Polsce nie zakaże aborcji, tylko zakaże de facto bezpiecznych aborcji. Zagrożone będzie zdrowie kobiet” – stwierdziła z kolei Evelyn Regner, przewodnicząca Komisji FEMM. „Wykreślając jedną z przesłanek rząd polski naruszył przynajmniej sześć traktatów międzynarodowych.”

Parlament Europejski o zakazie aborcji w Polsce. "Nikt nie ma prawa być sumieniem polskich kobiet"

Na wtorkowej sesji plenarnej odbyła się pełna emocji debata, w której wielu europosłów potępiło niedawną decyzję o wprowadzeniu niemal całkowitego zakazu aborcji w Polsce.  

Andrzej Sadoś: „Polska walczy o prawo do życia”

Szef stałego przedstawicielstwa Polski przy UE, Andrzej Sadoś, przypomniał, że zgodnie z art. 168 ust. 7 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej polityka zdrowotna oraz regulowanie kwestii przerywania ciąży są wyłączną odpowiedzialnością państw członkowskich.

Podkreślił, że Polska złożyła w 2003 r. deklarację rządową dotyczącą moralności publicznej do Traktatu Akcesyjnego, stanowiącą podłoże dla Polski w regulowaniu kwestii o znaczeniu moralnym, a także spraw związanych z ochroną życia ludzkiego.

„Polska konsekwentnie walczy o prawo do życia i nie oczekuje politycznych ingerencji ze strony unijnych instytucji w tej sprawie”, zwrócił uwagę. Dodał, że orzeczenie TK nie łamie polskich międzynarodowych zobowiązań jeśli chodzi o prawa człowieka.

Helena Dalli: „Nie można już skutecznie zagwarantować konstytucyjności polskiego prawa”

Unijna komisarz ds. równości Helena Dalli przyznała, że Unia Europejska nie ma kompetencji, jeśli chodzi o prawo do aborcji w państwach członkowskich. Podkreśliła jednak, że są one zobowiązane do ochrony praw podstawowych swoich obywateli, w tym praw kobiet.

„Ustawodawstwo dotyczące aborcji jest w gestii państw członkowskich. Ale kiedy korzystają one ze swoich kompetencji, to (…) muszą szanować prawa podstawowe, które ich wiążą w kontekście ich konstytucji i prawa międzynarodowego” – przekonywała komisarz Dalli.

„Nie można już skutecznie zagwarantować konstytucyjności polskiego prawa. Jak dotąd te obawy nie zostały rozwiązane. Komisja nadal uważnie śledzi postępowanie w Polsce.”

Komisarz podkreśliła, że choć brakuje instrumentów prawnych do egzekwowania zmian legislacyjnych w Polsce, Unia Europejska będzie używać środków finansowych w celu wspierania organizacji pozarządowych działających na rzecz praw kobiet.

Polska: Protest przeciw wyrokowi TK ws. aborcji sparaliżował miasta w całym kraju

Tłumy na ulicach, zakorkowane centra miast, tysiące ludzi wykrzykujących antyrządowe hasła, to obraz wczorajszego protestu głównie młodych ludzi. Poniedziałek był piątym dniem sprzeciwu wobec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o zaostrzeniu prawa aborcyjnego.

Marta Lempart: „Jeśli stracimy praworządność, stracimy wszystko”

Zaproszona na wysłuchanie szefowa Strajku Kobiet Marta Lempart zaapelowała o wsparcie polityków europejskich dla protestów w Polsce dotyczących aborcji. Zwróciła się o konkretne działania Komisji Europejskiej.

Podkreśliła, że nie jest na posiedzeniu w charakterze szefowej Strajku, a jako jedna z wielu obywatelek i obywateli, którzy wyszli w Polsce na ulice, by walczyć o prawa kobiet i demokrację.

„Atak rządu na prawa kobiet nie jest niczym nowym. To zaczęło się w momencie, gdy doszli do władzy. Odbiera nam się prawo do edukacji, antykoncepcji, do zapłodnienia in vitro oraz aborcji. Ogranicza się nasze możliwości ochrony przed przemocą domową”, podkreśliła Lempart.

„W ciągu tych lat nie mieliśmy jasnej odpowiedzi, dlaczego praworządność jest tak ważna. Teraz już mamy. Otrzymaliśmy ją od Julii Przyłębskiej (prezes TK – red.), która poinformowała nas o de facto zakazie aborcji w Polsce”, powiedziała Lempart. „Jeśli stracimy praworządność i  niezależne sądy, stracimy wszystko”.

Działaczka skrytykowała puste gesty solidarności i zaapelowała o konkretne działania. „Nie proszę o wasze obawy, ale o wasze działania i to jest moje prawo. Jestem Europejką, postawcie mnie na pierwszym miejscu. Działajcie! Idźcie z polskim rządem do sądów. Stosujcie sankcje. Zastosujcie wszystkie środki” – wzywała liderka Strajku Kobiet.

„Jesteśmy wściekłe i przerażone. Jesteśmy odważne i silne. Wzywamy was do walki za nas, obywatelki i obywateli Europy. Zawalczcie, tak jak my w Polsce walczymy każdego dnia o podstawowe wartości, na których zbudowano Unię Europejską – mówiła Lempart.

Rada Europy: Polska policja nadużywa siły?

Jakie są zarzuty Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom wobec policji w Polsce?

Beata Kempa: „Nie wjedziecie nam lewackim pociągiem, który promuje cywilizację śmierci”

W debacie wypowiadali się też polscy europosłowie. Andrzej Halicki (PO) w imieniu Europejskiej Partii Ludowej (EPL), oskarżył polski rząd, że blokuje PE i KE w zajmowaniu się kwestiami praworządności i obrony praw człowieka. „Żeby realnie bronić praw kobiet w imieniu EPL wzywam KE by przeszła od słów do czynów. Czas najwyższy uznać fakt niewłaściwego powołania TK w Polsce i złożyć odpowiedni wniosek do TSUE”, postulował eurodeputowany.

Reprezentantka Zielonych Sylwia Spurek wezwała do stanowczych działań i skrytykowała bezczynność Komisji Europejskiej. „Mamy dość słuchania, że ochrona prawa do aborcji wykracza poza kompetencje Unii Europejskiej, że Komisja nic nie może w tej sprawie zrobić. Jestem prawniczką i liczę na to, że KE znajdzie rozwiązanie prawne, aby zapewnić wszystkim Europejkom dostęp do legalnej i bezpiecznej aborcji. Rozwiązanie, które pozwoli wszcząć procedurę naruszeniową przeciwko Polsce”.

Przemawiający w imieniu frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) Patryk Jaki (Solidarna Polska) stwierdził, że zorganizowana w komisjach PE debata jest bezprawna. „Mówicie państwo często o praworządności. Tak się składa, że nie macie prawa zajmować się kwestią aborcji ani kwestiami zdrowia. W związku z tym bezczelnie łamiecie prawo”, podkreślił.

Z kolei Beata Kempa (PiS) nazwała debatę kolejnym dniem sądu nad Polską. „Mam dla was dobrą i złą wiadomość. My nie ustaniemy w obronie cywilizacji życia. Jesteśmy krajem, gdzie dba się o dzieci, bo to jest przyszłość naszego narodu. I nie wjedziecie nam bez paszportu i bez pozwolenia lewackim pociągiem, który promuje cywilizacje śmierci”, stwierdziła.