Parlament Europejski przyjął krytyczną rezolucję ws. aborcji w Polsce

Iratxe García Pérez, Strajk Kobiet, S&D, Parlament Europejski

Przewodnicząca grupy Socjalistów i Demokratów w PE Iratxe García Pérez w koszulce popierającej Strajk Kobiet w Polsce [Twitter, @IratxeGarper]

Parlament Europejski przegłosował dziś rezolucję, uznającą wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący zakazu aborcji z powodu ciężkich wad płodu za ograniczenie praw kobiet. PE położył także nacisk na zastrzeżenia dotyczące prawomocności TK.

 

W głosowaniu wzięło udział 671 europosłów. 455 poparło dokument, 145 zagłosowało przeciwko a 71 wstrzymało się od głosu.

Projekt rezolucji w sprawie „faktycznego zakazu prawa do aborcji w Polsce” został złożony w piątek (20 listopada) przez cztery grupy politycznie: Socjalistów i Demokratów, Odnowić Europę, Zielonych i Zjednoczoną Lewicę Europejską.

Po refleksji poparła go także Europejska Partia Ludowa, która wcześniej wycofała się z udziału w przygotowaniu projektu z powodu braku porozumienia, co do oczekiwań wobec polskiego prawa aborcyjnego.

„EPL sprzeciwia się zbyt radykalnym postulatom lewicy, które podsycają jedynie eurosceptyczne argumenty m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i mogą uzasadniać antyunijne zachowania jak np. blokowanie europejskiego budżetu”, przekazało PAP źródło z EPL.

Argentyna zalegalizuje aborcję? Projekt ustawy prezydenta będzie dziewiątą próbą

Argentyński przywódca opowiada się także za powszechną edukacją seksualną i propagowaniem świadomego macierzyństwa. 

Czego dotyczy rezolucja?

Przyjęta dzisiaj (26 listopada) rezolucja „zdecydowanie potępia” orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji w Polsce, stwierdzając, że decyzja TK „zagraża zdrowiu i życiu kobiet”.

W tekście rezolucji wskazano, że prawa kobiet są podstawowymi prawami człowieka i że instytucje UE i państwa członkowskie są zobowiązane do ich przestrzegania i ochrony. Jak stwierdzili autorzy, „nieuzasadnione przekroczenie ograniczeń w dostępie do aborcji wynikające ze wspomnianego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie chroni przyrodzonej i niezbywalnej godności kobiet, gdyż narusza Kartę Praw Podstawowych, orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, liczne konwencje międzynarodowe, których Polska jest sygnatariuszem, a także Konstytucję RP”.

Rezolucja zawiera również apel do polskiego rządu o wykonanie wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, orzekających, że restrykcyjne przepisy dotyczące aborcji naruszają prawa człowieka. PE wzywa do poszanowania autonomii reprodukcyjnej kobiet.

„Ograniczenie lub zakazanie prawa do aborcji w żaden sposób nie eliminuje aborcji, a jedynie spycha ją do podziemia, prowadząc do wzrostu liczby nielegalnych, niebezpiecznych, tajnych i zagrażających życiu aborcji”, napisano. Wyrażono też „poparcie i solidarność z tysiącami obywateli polskich, w szczególności Polek i osób LGBTI+, którzy pomimo zagrożeń sanitarnych wyszli na ulice, aby zaprotestować przeciwko poważnym ograniczeniom ich podstawowych wolności i praw”.

Parlament w rezolucji domaga się ponadto od Rady Europejskiej interwencji w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, którego orzeczenie stanowi według autorów dokumentu „kolejny przykład politycznego przejęcia władzy sądowniczej i systemowego załamania się praworządności w Polsce”.

PE oczekuje, że Rada podejmie działania w związku innymi zarzutami łamania praw podstawowych w Polsce poprzez rozszerzenie zakresu jej obecnych wysłuchań na temat sytuacji w Polsce, zgodnie z art. 7 ust. 1 TUE,

Autorzy rezolucji podkreślają, że „z zadowoleniem przyjmują tymczasowe porozumienie z dnia 5 listopada 2020 r. w sprawie przepisów ustanawiających mechanizm, który umożliwi zawieszenie płatności budżetowych na rzecz państwa członkowskiego naruszającego praworządność”.

KE: Prawo aborcyjne kompetencją praw członkowskich

Debata na temat rezolucji odbyła się z Parlamencie w środę (25 listopada). Wzięła w niej udział unijna komisarz ds. równości Helena Dalli. Podczas dyskusji przywołała ona postać zmarłej przed trzema laty Simone Veil, pierwszej kobiety na stanowisku przewodniczącego PE i ikony walki o prawa kobiet, w tym zwolenniczki depenalizacji przerywania ciąży.

„Oddaję cześć jej i kobietom protestującym w obronie swoich praw”, powiedziała Dalli, odnosząc się do trwających od końca października w wielu polskich miastach protestów przeciwko wyrokowi TK. Maltańska komisarz przypomniała jednak, że regulacje prawne dotyczące aborcji zależą od krajów członkowskich.

EPL za utrzymaniem kompromisu, S&D i lewica popierają liberalizację prawa

Eurodeputowani Europejskiej Partii Ludowej proponowali wprowadzenie do tekstu szeregu poprawek, na co nie zgodziły się jednak grupy inicjujące projekt. „Pomimo postulatów EPL, negocjacje nad tekstem nie zostały otwarte. Żadna z pozostałych grup nie chciała rozpoczynać rozmów na nowo z uwagi na ograniczenia czasowe”, poinformowali w komentarzu dla PAP przedstawiciele grupy Socjalistów i Demokratów.

„Propozycje zmian w projekcie rezolucji, które przesłała nam EPL, naszym zdaniem ograniczały prawa reprodukcyjne kobiet. Propozycje EPL kładły nacisk na zachowanie tzw. kompromisu aborcyjnego, a my staraliśmy się wsłuchać w postulaty kobiet w Polsce, które domagają się liberalizacji istniejących przepisów”, dodali socjaldemokraci.

W środę przed budynkiem Parlamentu Europejskiego odbyła się także kolejna demonstracja przeciwko wyrokowi TK w sprawie aborcji. W zaplanowanym happeningu „Nieme szaty królowej” wystąpiło dziesięć kobiet, ubranych w białe stroje poplamione czerwoną farbą imitującą krew, z wiankami na głowach. Protest został przygotowany przez stowarzyszenie Polek mieszkających w Brukseli „Elles sans Frontieres”.

 

Więcej informacji:

Komunikat PE