Oxfam: W czasie pandemii więcej ludzi umrze z głodu niż z powodu koronawirusa

Unijna pomoc żywnościowa dostarczona do Somalii, źródło: Flickr/EU Civil Protection and Humanitarian Aid/©EU/ECHO/fot. Anouk Delafortrie (CC BY-NC-ND 2.0)

Unijna pomoc żywnościowa dostarczona do Somalii, źródło: Flickr/EU Civil Protection and Humanitarian Aid/©EU/ECHO/fot. Anouk Delafortrie (CC BY-NC-ND 2.0)

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 i wywołany przez nią kryzys gospodarczy nasiliły problem głodu w najbiedniejszych częściach świata. Humanitarna organizacja Oxfam alarmuje, że śmiercią głodową może umierać nawet 12 tys. osób dziennie.

 

Z powodu pandemii i wprowadzonych w jej efekcie przeciwepidemicznych obostrzeń ludzkość mierzy się z poważnym kryzysem gospodarczym, który – jak wiele na to wskazuje – może być dużo głębszy niż Wielki Kryzys z lat 30. XX wieku.

Przerwane łańcuchy żywnościowe i masowe bezrobocie

Według raportu Oxfamu pt. „Wirus głodu”, spowodowane zamrożeniem dużej części światowej gospodarki i przymusowymi lockdownami bezrobocie dotknęło w ogromnym stopniu najbiedniejsze osoby, w krajach o bardzo słabym lub żadnych wsparciu socjalnym ze strony państwa.

Pracujący często bez jakiejkolwiek umowy i za dzienne stawki ludzie z dnia na dzień zostali bez jakiegokolwiek źródła utrzymania. A co gorsza, wstrzymanie dużej części transgranicznego transportu oraz blokowanie ruchu granicznego znacząco utrudnia dystrybucję na świecie pomocy humanitarnej.

Pandemia wywołała też poważne zaburzenia, a niekiedy wręcz zerwanie łańcuchów żywnościowych. Brakuje dostaw nie tylko samej żywności, ale również nasion, nawozów, narzędzi rolniczych czy środków ochrony roślin.

Według dyrektora wykonawczego Oxfam Danny’ego Sriskandarajaha, nawet 122 mln kolejnych ludzi może w tym roku stanąć na krawędzi śmierci głodowej. A skala kryzysu może być tak głęboka, że w jego szczycie umierać z głodu może nawet 12 tys. osób dziennie.

„Skutki pandemii są o wiele głębsze niż tylko infekcje wirusem i ryzyko zdrowotne. Niestety miliony najbiedniejszych ludzi na świecie mogą zostać wepchnięte w jeszcze większą nędzę i głód. To oczywiście ważne, aby rządy na świecie ograniczały rozprzestrzenianie się niosącego śmierć wirusa, ale muszą także przeciwdziałać umieraniu ludzi z głodu” – mówi Sriskandarajah.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA /

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

„Hotspoty” w Azji, Afryce i Ameryce Południowej

Dyrektor wykonawczy Oxfam wskazał przede wszystkim na takie kraje jak Jemen, Afganistan, Syria czy Sudan Południowy, gdzie na części obszaru mimo pandemii wciąż toczą się konflikty zbrojne, co dodatkowo jeszcze utrudnia dostarczanie pomocy humanitarnej.

W samym tylko Afganistanie w ciągu ostatnich kilku miesięcy około 1 mln ludzi zmuszonych zostało do codziennego korzystania z pomocy żywnościowej. Jeszcze we wrześniu 2019 r. Oxfam szacował ich liczbę na 2,5 mln, ale w maju bieżącego roku już na 3,5 mln.

Ale, jak zastrzega Sriskandarajah, także kraje bogatsze i spokojniejsze będą się niebawem mierzyć z poważnym problemem. W krajach takich jak Brazylia, RPA i Indie, gdzie wiele osób pracuje na co dzień bez oparcia o jakiekolwiek regulacje rynku pracy, „miliony z nich znalazły się teraz na krawędzi”.

Skalę problemu pokazuje także to, że nawet w tak bogatej i stabilnej Wielkiej Brytanii, aż 3,7 mln nowych dorosłych osób zgłosiło się w pierwszych tygodniach lockdownu po pomoc żywnościową lub skorzystało z banków żywności. W majętnej Europie istnieje jednak bardzo rozbudowany i łatwo dostępny system państwowej ochrony socjalnej czy pozarządowego wsparcia humanitarnego.

Według wyliczeń Oxfamu liczba głodujących na świecie osób może na koniec 2020 r. sięgnąć nawet 270 mln. Dla porównania na koniec ubiegłego roku było 149 mln. To wzrost o niemal 82 proc.

Za najmocniej zagrożone klęską głodu „hotspoty” Oxfam uznaje obecnie oprócz Jemenu, Afganistanu, Syrii, Sudanu Południowego, Brazylii, RPA oraz Indii, także Wenezuelę, Haiti, Etiopię, Demokratyczną Republikę Kongo oraz Niger.

Koronawirus: Jak pandemia wpływa na przestrzeganie praw człowieka i demokracji?

We wtorek 7 lipca Komisja Europejska oraz międzynarodowa organizacja IDEA, zajmująca się wspieraniem i wzmacnianiem demokracji na świecie. Celem jest sprawdzenie czy pod pretekstem walki z pandemią rządy krajowe nie naruszają praw człowieka i podstaw demokracji.

Kobiety najmocniej narażone na głód

Kryzys najmocniej uderza w też w te gospodarstwa domowe, które prowadzone są przez kobiety. Należą one na świecie do grupy najczęściej zarobkujących w sposób niesformalizowany, a więc pozbawionych osłony socjalnej.

Co więcej, to właśnie na kobiety w związku z lockdownami spadło teraz więcej niepłatnych obowiązków, takich jak np. opieka nad dziećmi, które nie uczęszczają do zamkniętych przez pandemie przedszkoli czy szkół lub opiekują się starszymi osobami, które z obawy przed bardzo dla nich groźnym zakażeniem koronawirusem przestały często w ogóle opuszczać domy.

Oxfam wytyka też wielkiemu biznesowi, że mógłby zrobić więcej, aby pomóc w walce z klęską głodu na świecie. Według szacunków tej organizacji 8 największych na świecie koncernów produkujących żywność i napoje wypłaciło już w tym roku 18 mld dolarów dywidendy swoim udziałowcom.

Tymczasem, jak ocenia Oxfam, zaledwie 10 proc. tej kwoty wystarczyłoby, aby udzielić pomocy społecznościom najbardziej na świecie narażonym na głód z powodu pandemii koronawirusa.

O widmie coraz większego kryzysu głodowego na świecie wywołanego pandemią koronawirusa alarmuje też ONZ. Centrala oenzetowskiego Światowego Programu Żywnościowego stwierdziła nawet w jednym z dokumentów, że tegoroczny głód może osiągnąć „biblijne rozmiary”.