Największy strajk nauczycieli od 1993 roku

Strajk nauczycieli, plakat, źródło twitter ZNP

Strajk nauczycieli, plakat, źródło twitter ZNP

Od wczoraj w Polsce trwa największy od 1993 roku strajk w polskiej oświacie – tysiące szkół w całym kraju opustoszały. Prowadzone do ostatniej chwili rozmowy z rządem doprowadziły do podpisania porozumienia tylko z jednym, stosunkowo nielicznym związkiem zawodowym.

 

Nauczyciele poczuli się bowiem upokorzeni odmową rządu przyznania im podwyżek przy jednoczesnym przyznaniu poważnych dopłat do hodowli świń i bydła.

Dług źródłem finansowania obietnic wyborczych PiS?

Premier Mateusz Morawiecki przyznał w sobotę, że rząd zdecydował się na zwiększenie deficytu budżetowego, by zrealizować obietnice wyborcze PiS. Tymczasem członek Rady Polityki Pieniężnej profesor Eryk Łon radzi państwom UE, by zamienili euro na polski pieniądz.

Skala strajku

Skala strajku jest bardzo duża, choć z danych MEN wynika, że przystąpiło do niego jedynie 48,5 proc. placówek. Natomiast z danych Związku Nauczycielstwa Polskiego (największy związek nauczycieli w Polsce) i samorządów wynika, że do strajku przystąpiło ponad 86 proc. wszystkich placówek.

Największy odsetek szkół i przedszkoli zadeklarował przyłączenie się do akcji strajkowej w województwach: kujawsko-pomorskim – 91 proc., łódzkim – 87 proc., zachodniopomorskim – 85 proc. wielkopolskim – 84 proc., świętokrzyskim i śląskim – po 82 proc., warmińsko-mazurskim i dolnośląskim – po 81 proc.

PiS partią polskiej wsi

Na sobotniej (6 kwietnia) konwencji wyborczej PiS w Kadzidle k. Ostrołęki (Mazowieckie), tym razem poświęconej wsi, partia rządząca zapowiedziała bowiem wsparcie producentów żywności dodatkowymi pieniędzmi. “Najmniej 100 złotych od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy” – obiecał prezes PiS Jarosław Kaczyński. “Ale może być więcej” – podkreślił. To jeden z elementów „piątki PiS” dla rolnictwa, który ma być sfinansowany ze środków unijnych.

Europejska deklaracja PiS

“Europa wartości”, “Europa rodziny” i “europejskie wsparcie dla polskiej Wsi”, tak brzmią pierwsze trzy punkty deklaracji europejskiej, jaką przedstawiło na sobotniej konwencji Prawo i Sprawiedliwość. Jednak przyćmiło ją wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego poświęcone  postawom wobec środowisk LGBT.
 

W  sobotę (9 …

“Prawo i Sprawiedliwość jest partią, która nie dzieli Polaków. Jest partią wszystkich Polaków. Ale jest też – i jest z tego dumna – partią polskiej wsi. I ja jestem z tego dumny, że stoję na czele partii polskiej wsi” – oświadczył prezes PiS. Nawiązał też do majowych wyborów do PE, które – jak podkreślił – są „szczególnie ważne”. “Idźcie i głosujcie na partię polskiej wsi. Nie na tą udawaną, tylko tą prawdziwą. Na Prawo i Sprawiedliwość” – apelował Kaczyński do zebranych w Kadzidle.

“Właściwe pytanie, które trzeba sobie zadać, nie brzmi `po co?`, tylko `dla kogo?`. Dla kogo trzeba pójść głosować w tych majowych wyborach?” – wtórował prezesowi partii rządzącej obecny tam również premier Mateusz Morawiecki. “Dla was, dla polskiej wsi, dla polskich rolników, a więc dla Polski warto i trzeba koniecznie głosować w maju w wyborach do PE” – wyjaśnił szef rządu. Zapewnił przy tym, że PiS będzie zabiegał w UE o więcej pieniędzy dla rolników.

“Nowa piątka PiS” przed wyborami do PE

500+ od pierwszego dziecka, pracownicy do 26. roku życia bez podatku PIT, „trzynastka” dla emerytów, obniżenie kosztów pracy i przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych, to „nowa piątka PiS”, którą na konwencji programowej partii przedstawił jej prezes Jarosław Kaczyński.

Nauczyciele przegrali z krowami i świniami

Zdaniem szefa ZNP Sławomira Broniarza piątkowa  (5 kwietnia) propozycja rządu, powtórzona zresztą w niedzielę wieczorem, to „rozwiązanie, które nie tylko poirytowało nauczycieli, ale które jest groźne dla systemu oświaty”. “Przegraliśmy z krowami i świniami i więcej się o tym mówi niż o edukacji” – oświadczył, nawiązując do nowej „piątki PiS” dla rolnictwa.

Rząd zaproponował bowiem nauczycielom w sumie prawie 15 proc. podwyżki w 2019 r. (9,6 proc. podwyżki we wrześniu plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia), skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji.

Pensum plus, nauczyciele – minus

Strona rządowa przedstawiła też nowy kontrakt społeczny dla grupy zawodowej nauczycieli, obejmujący podwyżki i zmianę warunków pracy. Nauczyciel dyplomowany po wprowadzeniu tych zmian otrzymałby w kolejnych latach, w wariancie pensum 22 h w 2020 – 6128 zł, 2021 – 6653 zł, 2022 – 7179 zł, 2023 – 7704 zł. W przypadku ustalenia pensum na poziomie 24 h (poziom średniej OECD) nauczyciel dyplomowany mógłby liczyć średnio na następujący wzrost wynagrodzenia 2020 – 6335 zł, 2021 – 7434 zł, 2022 – 7800 zł, 2023 – 8100 zł. Obecnie nauczycielskie pensum wynosi 18 godzin tygodniowo.

Od strajku odstąpiła jedynie nauczycielska “Solidarność”

W niedzielę wieczorem, czyli kilka godzin przed rozpoczęciem strajku porozumienie z rządem zawarła tylko oświatowa „Solidarność”. ZNP i nauczyciele z Forum Związków Zawodowych (FZZ) odrzuciły rządowe propozycje. Do strajku przystąpiła jednak również przeciwna porozumieniu część związkowców z oświatowej „Solidarności”, m.in. z województwa wielkopolskiego, pomorskiego, śląskiego, dolnośląskiego, warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego.

Apel prezydenta do nauczycieli

“Proszę nauczycieli, żeby stawiali swoje oczekiwania tak, aby dało się je zrealizować. Proszę, by młodzież mogła spokojnie odbyć egzaminy” – zaapelował wczoraj do nauczycieli  prezydent Andrzej Duda.  Podczas spotkania w Sulęcinie (woj. lubuskie) przyznał, że nauczyciele są ludźmi ciężkiej pracy, którzy starają się „jak najlepiej wykonywać swoją pracę, jak najsolidniej, z jak największą dbałością o to, aby przyszłe pokolenia Polaków były jak najlepiej wychowane i jak najlepiej wykształcone”. “Ci ludzie powinni być godnie wynagradzani, oni mają prawo tego oczekiwać – i w tym zakresie ja się z nimi solidaryzuje” – zapewnił Duda.

Prezydent wezwał też nauczycieli, żeby w związku z rozpoczynającymi się w środę egzaminami gimnazjalnymi – a w przyszłym tygodniu egzaminami ósmoklasisty – ze zrozumieniem podeszli do sytuacji dzieci i rodziców, którzy bardzo to przeżywają.

“Gaśmy ten pożar”

Wicepremier ds. społecznych Beata Szydło i kandydatka PiS w wyborach do PE podkreśliła wczoraj na konferencji prasowej w KPRM, że „trudno jest dogadać się w momencie, kiedy ktoś ma bardzo nieelastyczną postawę i mówi: `albo rozmawiamy o naszej propozycji, albo nie rozmawiamy w ogóle, a nawet jeżeli zmieniamy naszą propozycję, to tak naprawdę ona się od tej wyjściowej nie równoważy`”.

Rekonstrukcja polskiego rządu jeszcze przed wyborami do PE

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek potwierdziła wczoraj pogłoski o tym, że do rekonstrukcji rządu dojdzie jeszcze przed wyborami do PE. Nie podała jednak konkretnego terminu zmian w składzie gabinetu Mateusza Morawieckiego.

Zwróciła się przy tym do związkowców, którzy poprzedniego wieczoru odmówili podpisania porozumienia z rządem, by wrócili do rozmów na temat przyjęcia tego dokumentu. “Bo wydaje mi się, że dzisiaj dużo więcej wszystkie strony mogą osiągnąć, rozmawiając przy stole, niż stawiając w takiej bardzo trudnej, niekorzystnej sytuacji i nauczycieli, i uczniów” – argumentowała Szydło.

Zaatakowała jednak Sławomira Broniarza o brak woli politycznej do podpisania tego porozumienia. “Mówię `politycznej` i robię to z pełną świadomością, ponieważ czasami odnosiłam wrażenie w czasie naszych rozmów, że ze strony ZNP i pana przewodniczącego, zbyt wiele jest polityki, a za mało jest myślenia o uczniach i również o nauczycielach”– stwierdziła.

“Dyskredytowanie mnie nie poprawia atmosfery” – zareagował szef ZNP.  “Siądźmy do rozmów, odrzućmy oskarżenia, którymi szafuje na prawo i lewo pani wicepremier” – zaproponował w rozmowie z Polsat News. “Mamy pożar za oknem. Nie dyskutujmy o koncepcji straży pożarnej ale gaśmy ten pożar” – dodał. Przypomniał także, że strona rządowa od 4 do 25 marca “nie wykonała żadnego gestu, żadnego kroku”, mimo że związek zapowiedział protest już 10 stycznia. “Być może rząd źle oszacował niezadowolenie nauczycieli i to jest problem rządu” – powiedział Broniarz.

Zagrożenie dla matur

Ostatni tak duży protest był się 26 lat temu, kiedy z powodu akcji strajkowej w wielu szkołach odnotowano problemy z organizacją matur. Tym razem za kilka dni mają odbyć się egzaminy dla uczniów kończących likwidowane gimnazja i dla tych, którzy kończą ósmą, ostatnią klasę zreformowanej  szkoły podstawowej (10, 11 i 12 kwietnia egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty). Ponieważ zaś obecny strajk ogłoszony jest jako bezterminowy, to pod znakiem zapytania również tym razem mogą stanąć nawet egzaminy maturalne, które powinny się rozpocząć 6 maja.

Premier Morawiecki: Chcemy wpływać na los Europy

Premier Mateusz Morawiecki, który na sobotniej konwencji PiS wystąpił po Jarosławie Kaczyńskim, znacznie więcej czasu niż lider PiS poświęcił problematyce europejskiej. Zapowiedział m.in., że politycy tej partii będą w UE walczyć o polskie interesy i o wpływ na los Europy.