Morawiecki: Konwencja stambulska do Trybunału Konstytucyjnego

Premier Mateusz Morawiecki (portretowe), źródło Krystian Maj, KPRM

Premier Mateusz Morawiecki (portretowe), źródło Krystian Maj, KPRM

Premier Mateusz Morawiecki zdecydował o skierowaniu wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności tzw. konwencji stambulskiej z Konstytucją RP.

 

Morawiecki powołał się przy tym opinie, że “godzi ona w nasz porządek prawny, ma ideologiczne podłoże, niewłaściwie definiuje realne źródła przemocy wobec kobiet i nie dostarcza skutecznych narzędzi do walki z przemocą domową”.

Wcześniej, bo w poniedziałek (27 lipca), minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro złożył do minister rodziny, pracy i polityki społecznej wniosek o wszczęcie procedury wypowiedzenia konwencji. W ocenie lidera współrządzącej Solidarnej Polski jest ona bowiem „w warstwie ideologicznej niezgodna z Konstytucją RP i polskim porządkiem prawnym”. Za takim rozwiązaniem opowiedziała się także minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Polska wypowie konwencję stambulską?

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział  że złoży dziś wniosek o podjęcie prac nad wypowiedzeniem tzw. konwencji stambulskiej. Sekretarz generalna Rady Europy Marija Pejčinović Burić zareagowała już następnego dnia oświadczając, że Polska nie powinna  się z tej konwencji wycofywać.

W ocenie obserwatorów skierowanie przez Mateusza Morawieckiego konwencji przeciw przemocowej do TK pozwoli częściowo uspokoić radykalnych polityków Zjednoczonej Prawicy, a jednocześnie odwlecze niewygodny problem konwencji na długie miesiące lub  nawet lata.

Morawiecki: Trzeba chronić konstytucyjne wartości

“Nasza konstytucja zawiera szereg wartości, które trzeba chronić, które są podstawą naszej wspólnoty politycznej, narodowej, społecznej, do których wszyscy możemy się odwołać. Wierzę, że procedura kontroli konstytucyjności raz na zawsze przetnie ten spór na podstawie naszych wspólnych wartości zapisanych w konstytucji” – oświadczył premier w czasie czwartkowej (30 lipca) konferencji prasowej, zwracając uwagę, że sprawy tak wielkiej wagi należy rozpatrywać w ramach przejrzystej i prawomocnej procedury.

“Bardzo głośno chce zaprotestować przeciwko manipulacjom, które imputują, że jakikolwiek ruch związany z konwencją stambulską oznacza jakiekolwiek przyzwolenie na przemoc; ta oburzająca i niedopuszczalna manipulacja powinna zniknąć z debaty publicznej” – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Rząd: Konwencja stambulska może być niezgodna z polską konstytucją

Premier przyznał, że rząd podziela wątpliwości co do zgodności przepisów konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) niezgodne z konstytucją. “To są bardzo poważne wątpliwości, nad którymi nie można przejść do porządku dziennego” – podkreślił Morawiecki.

“Jako rząd podzielamy częściowo te obawy i mamy prawo sądzić, że dokument może być niezgodny z konstytucją w zakresie m.in. bezstronności państwa w sprawach światopoglądowych oraz prawa rodziców do wychowywania dzieci w zgodzie z własnym sumieniem” – dodał. “Dlatego zdecydowałem o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności konwencji stambulskiej z konstytucją” – wyjaśnił szef rządu.

Zapewnił jednak, że przeciwdziałanie przemocy domowej jest priorytetem jego rządu, choć przyznał, że jest przeciwny „ewolucji ideologicznej”. “Ochrona przed przemocą i pomoc ofiarom przemocy nie może być w pełni skuteczna, jeżeli kiedy zamiast realnych recept na realne źródła przemocy wygrywa ideologia” – zauważył Morawiecki.

Premier powiedział też, że we wniosku do TK znalazło się m.in. pytanie o to, czy słowo „gender” zostało właściwie przetłumaczone na język polski jako płeć społeczno-kulturowa (właśnie to sformułowanie budzi wiele kontrowersji).

Francuzi i Belgowie zaprotestowali przeciw przemocy wobec kobiet

We Francji i w Belgii w weekend wyszły na ulice miast tysiące ludzi, aby zaprotestować przeciw domowej przemocy wobec kobiet. W obu krajach mocno wzrosła bowiem liczba przypadków śmiertelnych.

 

A dziś (25 listopada) obchodzony jest Międzynarodowy Dzień przeciwko Przemocy wobec Kobiet. …

Rząd chroni i będzie chronić ofiary przemocy domowej

Morawiecki uspokajał, że nawet jeśli konwencja okaże się w części niezgodna z polską konstytucją, rząd i tak “od paru lat skutecznie wzmacnia pozycję ofiar przemocy domowej”. „Będziemy to robić, będziemy szukać wszelkich najlepszych praktyk po całym świecie” – zapewnił. „Za Polkami, za kobietami w szczególności, za dziećmi, które najczęściej padają ofiarą przemocy domowej, musi stać silne prawo” – podkreślił premier. “Jesteśmy zwolennikami surowego karania wszelkich sprawców przemocy” – dodał.

Zwrócił przy tym uwagę, że w zeszłym roku wdrożono ustawę antyprzemocową i nastąpiło znaczące rozszerzenie sieci placówek pomocy ofiarom przemocy, a także rządowych programów społecznych. “W tej ustawie ofiara jest chroniona od początku do końca” – zapewnił szef rządu.

Premier: MSZ we współpracy z innymi państwami wypracuje lepsze rozwiązania

Morawiecki poinformował także, że MSZ dostało „wyraźne zadanie”, by we współpracy z innymi państwami wypracować nowe rozwiązania na poziomie międzynarodowym, „które nie będą nasycone treściami i wątpliwościami światopoglądowymi” związanymi z „rewolucją obyczajową, którą inni chcą nam narzucić”.

Według szefa rządu te nowe zapisy mają być „pewnym wspólnym mianownikiem kilku, kilkunastu, czy kilkudziesięciu państw” ws. ochrony ofiar przemocy domowej. „Jest wiele krajów, również krajów europejskich, które jeszcze nie ratyfikowały konwencji stambulskiej” – przypomniał premier wskazując Wielką Brytanię, Czechy, Węgry, Litwę i Łotwę.

Turcja: Władze krytykują konwencję stambulską. Zabójstwa kobiet stałym problemem

Tureckie władze krytykują postanowienia konwencji stambulskiej chroniącej kobiety przed przemocą. Tymczasem przemoc nad Bosforem nie maleje, a w ostatnich dniach doszło do wielu protestów po brutalnym zabójstwie tureckiej studentki.

Konwencję podpisało 45 państw spośród 47 członków Rady Europy (nie przyjęły jej dotychczas tylko Rosja i Azerbejdżan), a ratyfikowały 34. Polska podpisała ją w grudniu 2012 r., a ratyfikowała w 2015 r. Wśród 11 państw, które nie ratyfikowały dokumentu Rady Europy jest sześć państw członkowskich UE: Węgry, Bułgaria, Czechy, Słowacja, Łotwa i Litwa.