Pandemia podzieliła Europejczyków: Najbardziej niezadowoleni są młodzi ludzie

koronawirus-pandemia-kryzys-covid-europejczycy-europa-polska-niemcy-austria-wegry-mlodzi-pokolenie-demokracja-wolnosc-mlodziez-ecfr-badanie

Pandemia koronawirusa zagrozi zasadom leżącym u podstaw Unii Europejskiej? / Brexit, Banksy, źródło: Flickr, fot. Dunk

Trwający kryzys zdrowotny przyczynił się do powstania potencjalnie długotrwałych podziałów geograficznych i pokoleniowych w całej Unii Europejskiej, wynika z analizy przeprowadzonej przez Europejską Radę Stosunków Międzynarodowych (ECFR).

 

 

ECFR porównuje trwającą pandemię  do innych wyzwań z którymi Wspólnota musiała mierzyć się w ostatnich latach – kryzysu finansowego i migracyjnego.

Autorzy badania – bułgarski politolog Iwan Krastew oraz dyrektor Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych (ECFR) Mark Leonard – wskazują na trzy główne podziały i wyrokują, że mogą one w przyszłości przyczynić się do wzrostu napięć społecznych a nawet zmian w polityce krajów członkowskich.

WHO przygląda się nowemu szczepowi koronawirusa – wariantowi Mu

Według ekspertów istnieje ryzyko, że będzie on w jakimś stopniu odporny na obecnie stosowane szczepionki.

Różnice pokoleniowe

Najbardziej znaczący jest podział pokoleniowy, obserwowalny zarówno w poszczególnych społeczeństwach europejskich, jak i w całej Europie. Dwie trzecie respondentów w wieku powyżej 60 lat przyznało, że kryzys związany z pandemią koronawirusa nie dotknął ich osobiście. W przypadku respondentów w wieku poniżej 30 r.ż., takiej odpowiedzi udzieliło jedynie 43 proc.

Podczas gdy na początku pandemii podkreślano, że COVID-19 może zaszkodzić głównie osobom starszym, obecnie w wielu europejskich społeczeństwach upowszechnia się przekonanie, że ucierpieli głównie młodzi, których przyszłość została poświęcona na rzecz ich rodziców i dziadków, niedotkniętych pandemią w tak dużym stopniu. Przyczynia się do wzrostu cynizmu wśród przedstawicieli młodszego pokolenia – jak pokazuje sondaż. Rzadziej wierzą oni w szczere intencje swoich rządów.

Wśród respondentów w wieku poniżej 30 lat aż 43 proc. ankietowanych wyraziło sceptycyzm wobec motywów władz, zaś 20 proc. uważa, że rząd ich kraju wykorzystuje pandemię jako narzędzie do zwiększenia kontroli nad społeczeństwem. W przypadku badanych w wieku powyżej 60 lat, jedynie 14 proc. osób wyraziło takie przekonanie w obu przypadkach.

Sceptycyzm i brak zaufania do polityków wśród młodych ludzi może w przyszłości mieć znaczący wpływ na demokrację, nie jest on jednak zjawiskiem nowym. Jeszcze przed wybuchem pandemii, Centrum Przyszłości Demokracji na Uniwersytecie w Cambridge informowało, że dzisiejsza młodzież jest pokoleniem najbardziej niezadowolonym z funkcjonowania demokratycznych rządów, w porównaniu ze starszymi pokoleniami oraz swoimi rówieśnikami w przeszłości.

Rok szkolny pod znakiem pandemii. Jak będzie wyglądała nauka w Europie?

W Polsce, mimo licznych obaw, uczniowie zaczną naukę w ławkach szkolnych, a nie przed komputerem. A jak jest w innych państwach?

Różnice na poziomie krajów

Spośród ponad 16 tys. ankietowanych osób większość – 54 proc. uważa, że COVID-19 nie dotknął ich w ogóle. Jednak szacunki te różnią się w poszczególnych państwach. Podczas gdy ponad połowa respondentów w krajach Północy i Zachodu kontynentu – Danii, Niemczech, Francji, Holandii, Szwecji i Austrii wskazała, że nie odczuła żadnego wpływu pandemii, odpowiedzi takiej udzieliła mniej niż połowa respondentów w krajach Południa i Wschodu – Bułgarii, Węgrzech, Włoszech, Polsce, Portugalii oraz Hiszpanii.

Na potrzeby badania wyodrębniono trzy grupy obywateli – ufnych (główną motywacją rządu było bezpieczeństwo publiczne i powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa), podejrzliwych (największą motywację stanowiło ukrycie niemocy i niekompetencji rządu) oraz oskarżycieli (COVID-19 stanowił środek do zwiększenia kontroli nad życiem ludzi).

W całej Europie 64 proc. obywateli stanowią osoby ufne, 19 proc. podejrzliwe zaś 17 proc. oskarżyciele. Szacunki te różnią się jednak w zależności od danego państwa. Bułgaria, Polska i Francja to kraje o największej liczbie oskarżycieli. W przypadku naszego kraju, jedynie 38 proc. ankietowanych uważa, że motywacją rządu było bezpieczeństwo publiczne. W krajach takich jak Dania, Szwecja, Holandia czy Portugalia, odsetek ten wynosi ponad 70 proc.

Autorzy badania zauważają, że w większości państw, zamieszkujące je społeczeństwa, które odczuwają wpływ pandemii COVID-19 są także najbardziej sceptyczne wobec restrykcji nałożonych przez ich rządy.

Szczepionka na COVID-19: Które kraje zdecydowały się na szczepienie trzecią dawką?

Jest też decyzja co do szczepienia trzecią dawką w Polsce.

Różnice pod względem poczucia wolności

Ankietowanych zapytano także czy w erze pandemii czują się wolni i jak odnosi się to do ich życia przed obecnym kryzysem zdrowotnym. W całej Europie 22 proc. respondentów wskazało, że nadal czuje się swobodnie w swoim codziennym życiu, 48 proc. zauważyło, że czuje się częściowo wolnymi zaś 27 proc., że wolności nie odczuwają.

Zauważyć można wyraźną różnicę w zależności od danego państwa. Na Węgrzech ponad 41 proc. obywateli odczuwa wolność, zaś ok. 12 proc. wskazało, że nie czuje się wolnymi. Liczby te różnią się diametralnie m.in. w przypadku Niemiec, gdzie jedynie 11 proc. obywateli wskazało, że czuje swobodę, zaś przeważająca większość – 49 proc. odpowiedziało, że jej nie odczuwa. Liczby te są podobne w przypadku Austrii, a więc w dwóch krajach, które nie wprowadziły całkowitego lockdownu.

Jeśli chodzi o Polskę, większość ankietowanych (47 proc.) przyznała, że czuje się częściowo wolna. 26 proc. wskazało, że odczuwa całkowitą wolność, zaś 21 proc. – że nie odczuwa jej wcale.