Koronawirus: Irlandczycy spłacają dług Indianom po… 170 latach

Flaga Narodu Navaho i flaga amerykańska. Monument Valley Navajo Tribal Park. Fot. Chloé Stein on Unsplash

Flaga Narodu Navaho i flaga amerykańska. Monument Valley Navajo Tribal Park. Fot. Chloé Stein on Unsplash

170 lat temu Czoktawowie wysłali pieniądze na pomoc umierającym w trakcie wielkiego głodu Irlandczykom. W czasie pandemii koronawirusa Irlandczycy postanowili spłacić stary dług wspierając zbiórkę na rzecz Indian Nawaho i Hopi, szczególnie doświadczonych przez szalejącą w USA epidemię.

 

Do założonego celu zbiórki 3,5 mln dolarów brakuje już bardzo niewiele.

Dług wdzięczności

Darczyńcy wpłacają na najpotrzebniejsze produkty, jak żywność, środki higieniczne czy zakup wody. W komentarzach można przeczytać deklaracje wpłacających, którzy dziękują za pomoc okazaną Irlandczykom w 1847 r. – 173 lata temu.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Organizatorzy zbiórki poinformowali, że tylko w ciągu kilku ostatnich dni na konto zbiórki wpłynęło ponad 500 tys. dolarów od darczyńców z Irlandii.

Założona 15 marca przez Ethel Branch z Utah Project Education Fund na jednym z portali crowdfundingowych zbiórka przeznaczona jest na pomoc dla osób z plemienia Nawaho i Hopi, które mają jeden z największych współczynników zakażeń na koronawirusa w USA, m.in. z powodu trudnych warunków życiowych

Bangladesz: Głód i nędza zamiast szycia "naszych" ubrań

Z powodu pandemii koronawirusa miliony osób w Bangladeszu, drugim na świecie eksporterze odzieży, są narażone na utratę pracy i pogorszenie warunków życia

Wielki głód

Jedną z największych traum w historii Irlandii jest wielki głód z lat 1845-1849. Na skutek klęski głodu spowodowanej przez pierwotniaka grzybopodobnego, który w połowie XIX w. zaatakował uprawy ziemniaka w Europie zginęło około 1 mln osób.

W ciągu zaledwie kilku lat Irlandia straciła około jednej czwartej swojej populacji, która skurczyła się z 8 do 6 mln. Częściowo na skutek zgonów, a po części przez migrację spowodowaną koniecznością poszukiwania lepszego życia, przede wszystkim w USA.

Klęska głodu sprzed 170 lat w Europie była jednym z pierwszych „światowych” – odpowiednio wyeksponowanych przez ówczesne media – kryzysów humanitarnych. Pomoc dla Irlandczyków – jak dziś dla ofiar trzęsień ziemi, pożarów czy powodzi – płynęła z całego świata. Z brytyjskich garnizonów w Indiach, od byłych brytyjskich niewolników z Karaibów czy wreszcie od Indian z USA.

Koronawirus: Afryka następna po Europie?

Czy po chińskim Wuhan i Europie epicentrum wirusa przeniesienie się do Afryki?

Szlak łez

Na pomoc dla głodujących Irlandczyków złożyli się także Czoktawowie, którzy w marcu 1847 r. zebrali 170 dolarów (dziś równowartość około 20 tys. zł). Hojność Czoktawów upamiętnia rzeźba ustawiona w Midleton. Pieniądze za pośrednictwem Memphis Irish Relief Committee, a następie General Irish Relief Committee w Nowym Jorku trafiły na zieloną wyspę. 

Czoktawowie zdobyli się na gest solidarności mimo że w kilka lat wcześniej sami zostali ciężko doświadczeni przez los. W latach 1831-1838 przebyli tzw. Szlak łez (Trail of Tears) – przymusowe deportacje Indian z południowo-wschodnich stanów USA na ziemię w granicach Oklahomy na południu kraju.

Wielu z wysiedlonych rdzennych mieszkańców – tzw. pięciu cywilizowanych plemion (Czikasów, Czoktawów, Czirokezó, Krików i Seminoli) przypłaciło wędrówkę życiem. Ziemie Indian trafiły w ręce europejskich osadników.

Koronawirus: Włosi zwolnili z więzień 376 mafijnych bossów

Jakie będzie miało to konsekwencje dla państwa?

Pomoc dla bratnich dusz

Po 170 latach Irlandczycy, którzy tłumnie wsparli internetową zbiórkę, mogą się w symboliczny sposób odwdzięczyć Indianom za pomoc. „Jesteśmy szczęśliwi, ale nie zaskoczeni, wieścią o pomocy dla Indian Nawaho i Hopi od Irlandczyków”, powiedział cytowany przez „New York Times” Gary Batton, obecny przywódca plemienia Czoktawów z Oklahomy. „Od czasu wielkiego głodu staliśmy się bratnimi duszami”, dodał Batton, wyrażając przy tym nadzieję, że Irlandczycy nawiążą trwałe więzy przyjaźni z Nawajo i Hopi.

Więź między Irlandczykami a amerykańskimi Indianami przetrwała od XIX w. próbę czasu. W 1919 r. uważany za ojca narodu Eamon de Valera, który doprowadził do uniezależnienia się Irlandii od Wielkiej Brytanii, został mianowany honorowym wodzem przez plemię Odżibwejów (trzecie pod względem liczebności indiańskie plemię w USA).

Indianie mieli widzieć w Irlandczyku przedstawiciela małego narodu uciskanego przez inne państwo, co odnosiło się także do ich sytuacji. Podczas 150. rocznicy wielkiego głodu prezydent Irlandii Mary Robinson udała się do Czoktawów z podziękowaniem za dar sprzed lat. Również obecnie p.o. premiera Leo Varadkar był w Oklahomie w 2018 r., gdzie ogłosił fundusz stypendialny dla Czoktawów.

Koronawirus śmiertelnym zagrożeniem dla uchodźców z Syrii

Koronawirus to ogromne niebezpieczeństwo dla migrantów i uchodźców z Syrii.

Bez wody i pożywienia

Populacja Indian Nawaho liczy około 170 tys. osób. Z informacji zamieszczonej na stronie internetowej „Navajo Times” wynika, że do wtorku (6 maja) zakażonych koronawirusem SARS-Cov-2 były 2654 osoby, z czego 85 zmarło. Przeprowadzono 15 650 testów wśród Indian Nawaho. Władze obawiają się jednak, że szczyt zachorowań dopiero przed społecznością.

Eksperci cytowani przez NYT wskazują, że do dużej liczby zakażeń wśród Nawaho i Hopi dochodzi ze względu na dużą liczbę chorób współistniejących wśród przedstawicielei społeczności – astmę, choroby serca, cukrzycę, ale także niedobór bieżącej wody – Indianie żyją często bez dostępu do wody, ponieważ wody gruntowe zanieczyszczono w trakcie poszukiwań i wydobycia uranu przez rząd USA. Rozprzestrzenianiu się wirusa sprzyja również mieszkanie przez kilka pokoleń rodzin pod jednym dachem.

Koronawirus: Czy świat po pandemii czeka niechciany "baby boom"?

Nie tylko przemoc domowa może być negatywnym skutkiem pandemii koronawirusa dla kobiet na świecie.

Około 40 proc. społeczności żyje na granicy ubóstwa, a brytyjski „Guardian” informuje, że w wielu stanach Indianie nie są ujmowani w statystykach jako oddzielna społeczność. O ile istnieją kategorie, takie jak Biali, Czarni, Latynosi czy Azjaci, o tyle Indian zakażonych koronawirusem w najlepszym wypadku umieszcza się w rubryczce „inni”.

Służba zdrowia stanu Arizona poinformowała przed miesiącem, że rdzenni Amerykanie, którzy stanowią 6 proc. populacji USA, odpowiadają za 16 proc. zgonów w wyniku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w tym stanie. W Nowym Meksyku proporcje były jeszcze gorsze. Przy 10 proc. populacji, na Indian przypadało ponad 30 proc. zakażeń.

COVID Organics: Madagaskar walczy z koronawirusem przy pomocy napoju ziołowego i chce uleczyć nim całą Afrykę

Madagaskar dołączył do światowego peletonu poszukiwaczy leku na koronawirusa.