Koronawirus: Dlaczego mężczyźni umierają częściej?

Photo by Engin Akyurt on Unsplash

Według obecnie dostępnych statystyk to mężczyźni są bardziej narażeni na zgon wywołany infekcją wirusem SARS-CoV-2. Czy wiadomo, dlaczego tak jest?

 

Dane statystyczne na temat ofiar pandemii koronawirusa są niepełne, ponieważ tylko w kilku miejscach na świecie było na tyle dużo zgonów, aby móc wyciągać jakiekolwiek ostateczne wnioski. Pewne prawidłowości zaczynają już być jednak widoczne.

W Azji częściej umierali mężczyźni

Wiadomo już z dużą pewnością, że bardziej narażone na koronawirusa (a zwłaszcza na śmierć w wyniku powikłań po infekcji) są osoby starsze oraz cierpiące na choroby współistniejące, a zwłaszcza na przewlekłe choroby układu oddechowego takie jak mukowiscydoza czy sarkoidoza, chorobę niedokrwienną serca, cukrzycę, bądź duże nadciśnienie. Być może jednak do znanych już czynników ryzyka można dodać jeszcze jeden – płeć.

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że śmiertelność po infekcji koronawirusem w przypadku mężczyzn wynosi 4,7 proc., a w przypadku kobiet – 2,8 proc. To dane zebrane przez wysłanników WHO w Chinach i opublikowane 28 lutego. Trochę inne liczby (ale również pokazujące dwukrotnie wyższą śmiertelność wśród mężczyzn niż wśród kobiet) pokazuje wcześniejszy raport chińskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CCDC) opublikowany 17 lutego.

Również wynika z niego, że to mężczyźni umierają znacznie częściej niż kobiety – w przypadku tych pierwszych śmiertelność ma wynosić 2,8 proc., a tych drugich – 1,7 proc. Różnica może wynikać z innej metodologii liczenia przypadków. WHO policzyła stosunek zgonów do liczby osób, u których infekcję SARS-CoV-2 potwierdzono laboratoryjnie, a CCDC doliczyła również osoby wykazujące zachorowanie w innych sposób (np. dzięki diagnostyce obrazowej płuc wykonanej przez tomograf komputerowy).

Również południowokoreańskie Centrum Zwalczania Chorób Zakaźnych (KCDC) opublikowało wyliczenia, z których wynika, że koronawirusa stwierdzano częściej u mężczyzn i kobiet (w stosunku 61 do 39). Śmiertelność też była wyższa wśród mężczyzn (54 do 46).

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

We Włoszech jeszcze wyższa śmiertelność wśród mężczyzn

To wszystko jednak dane z samej Azji. Teraz pojawiają się już pierwsze statystyki europejskie. Na wczorajszej (31 marca) codziennej konferencji prasowej włoskiej obrony cywilnej, na której podawane są m.in. liczby nowych stwierdzonych przypadków zakażenia i nowych zgonów, poinformowano nie tylko o przekroczeniu przez Włochy 100 tys. infekcji, ale także o statystykach dotyczących osób zmarłych. Prof. Roberto Bernabei ze słynnej kliniki Gemelli w Rzymie przekazał, że średni wiek zmarłych to 79 lat. „Co uderza to, że aż 71 procent to mężczyźni. Kobiety są odporniejsze i mocniejsze” – powiedział prof. Bernabei.

To jednak dane sprzed ok. 10 dni, gdy liczba zgonów we Włoszech dopiero zaczynała dramatycznie rosnąć. Brytyjski magazyn medyczny „Lancet” oszacował, że obecnie dysproporcja płciowa wśród ofiar śmiertelnych może być jeszcze wyższa – aż 80 proc. zgonów we Włoszech dotyczy mężczyzn.

W Polsce zmarło dotąd 36 osób, z których aż 27 to byli mężczyźni. To jednak jeszcze zbyt mała próba, aby stwierdzić, że i u nas widać zależność między śmiertelnością a płcią. Tymczasem we Włoszech zmarło już (to dane z wczorajszego wieczora) – prawie 12,5 tys. osób. To kraj, w którym zanotowano najwięcej na świecie zgonów z powodu SARS-CoV-2. W Chinach, według oficjalnych statystyk zmarło zaś dotąd 3312 osób.

Koronawirus: Dlaczego w Niemczech jest tak niska śmiertelność?

Co sprawia, że w Niemczech statystycznie umiera tak mało osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2? Przyczyn podaje się kilka…

Winne palenie?

Na razie nie wiadomo, dlaczego wywoływana przez koronawirusa SARS-CoV-2 choroba COVID-19 może być bardziej niebezpieczna dla mężczyzn niż kobiet. Wskazuje się jednak na lepszy ogólny stan zdrowia pań po 60. roku życia. Statystycznie częściej prowadzą one zdrowy typ życia, stosują mniej obciążającą dla organizmu dietę niż mężczyźni, rzadziej są otyłe, a także spożywają mniej alkoholu.

No i, co jest nie bez znaczenia przy chorobach atakujących układ oddechowy, zdecydowanie mniej palą. Według chińskich szacunków rządowych nałogowymi palaczami jest aż 52 proc. Chińczyków i tylko 3 proc. Chinek. W Europie ta dysproporcja jest mniejsza, ale również wyraźna. Badanie Eurostatu z 2017 r. pokazało, że pali 30 proc. mężczyzn i 22 proc. kobiet w UE.

Kraje europejskie są też w czołówce tych, gdzie pali się najwięcej na świecie. Według WHO 10 krajów, w których pali się najwięcej to właśnie kraje europejskie, a przede wszystkim bałkańskie i postsowieckie. Ranking otwiera Serbia, a na dalszych miejscach są Bułgaria, Grecja, Rosja, Mołdawia, Ukraina, Słowenia, Bośnia i Hercegowina, Białoruś oraz Czarnogóra.

Koronawirus: Czy można się zakazić drugi raz?

Czy przejście infekcji koronawirusem wytwarza odporność na patogen oraz czy można się nim zakazić powtórnie?

Jeśli nie tytoń, to co?

Nie dowiedziono jednak jeszcze bezpośredniego związku między częstym paleniem papierosów a zwiększoną podatnością na infekcję SARS-CoV-2 lub większym narażeniem na ciężki przebieg COVID-19 i ewentualny zgon. Bo choć palenie mocno podnosi ryzyko chorób nowotworowych, gruźlicy czy przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, to jednak nie widać na razie, aby te akurat schorzenia były czynnikami zaostrzającymi przebieg COVID-19.

Z drugiej jednak strony palenie przyczynia się do występowania nadciśnienia czy wielu chorób kardiologicznych. WHO zaleca więc ograniczenie lub nawet rzucenie palenia w czasie pandemii. Jak przypomina na swojej stronie internetowej ta organizacja, rzucenie palenia przynosi poprawę ogólnego stanu zdrowia w bardzo krótkim czasie.

Ale jeśli to nie palenie bardziej naraża mężczyzn na śmierć w wyniku infekcji nowym koronawirusem, to co może to powodować? Podejrzane są również geny. Czynnik genetyczny sprawia bowiem, że mężczyźni bywają także bardziej podatni na inne schorzenia, nie tylko te wrodzone, ale również wywołane infekcjami. Być może odpowiadają za to pewne różnice w budowie męskiego i żeńskiego układu odpornościowego. Ten drugi potrafi być o wiele silniejszy.

Ma to swoje dobre i złe strony. „Kobiety częściej cierpią na choroby autoimmunologiczne, ale są też przekonujące dowody, że kobiety lepiej reagują na szczepionki przeciw grypie” – stwierdził w rozmowie z BBC immunolog z Uniwersytetu Wschodniej Anglii w Norwich prof. Paul Hunter.

Ale prof. Sabra Klein z Wydziału Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore uważa, że jest zbyt wcześnie, aby wysnuć jakiekolwiek pewne wnioski. „Najuczciwiej jest powiedzieć, że po prostu nie mamy pojęcia dlaczego częściej umierają mężczyźni niż kobiety, ani dlaczego ta dysproporcja jest większa we Włoszech niż w Chinach, a w Chinach jest większa niż w Korei Południowej” – powiedziała w rozmowie z dziennikiem „Washington Post”.

Dodała jednak, że „wyraźnie widać jednak taką zależność, a to powinno być wzięte pod uwagę przy określaniu grup ryzyka oraz zarządzaniu służbą zdrowia w czasie pandemii koronawirusa”.

Włochy: Śmiertelność z powodu koronawirusa rośnie. Dlaczego?

Prawie 800 osób zmarło wczoraj we Włoszech z powodu zakażenia koronawirusem, dziś kolejne 651.