Bank Światowy: Koronakryzys wpycha miliony ludzi w skrajne ubóstwo. Jaka jest sytuacja w Polsce?

Bank Światowy informuje, że gospodarcze skutki pandemii koronawirusa wpędzą w ubóstwo dodatkowo 60 mln osób na świecie

Bank Światowy informuje, że gospodarcze skutki pandemii koronawirusa wpędzą w ubóstwo dodatkowo 60 mln osób na świecie / Zdjęcie via UN Photo/Albert González Farran

Już ponad 100 państw otrzymało pomoc finansową Banku Światowego w trakcie koronakryzysu. W wielu miejscach głód i kryzys społeczny może być groźniejszy niż pandemia. Z problemem ubóstwa mierzy się także Europa. Jaki jego poziom zagraża Polsce?

 

 

Bank Światowy przewiduje, że kryzys gospodarczy wywołany pandemią koronawirusa może przyczynić się do wepchnięcia ponad 60 mln osób na całym świecie w skrajne ubóstwo. Za granicę ekstremalnego ubóstwa przyjmuje się sytuację, gdy człowiek przeznacza dziennie mniej niż 1,9 dolara na przeżycie.

Bank przyznaje, że już ponad 100 państw wystąpiło o pomoc finansową w celu złagodzenia skutków kryzysu gospodarczego.

Organizacja Narodów Zjednoczonych – do której systemu należy Bank Światowy – jednocześnie informuje, że na całym świecie z powodu niedożywienia cierpi 736 mln osób, ale osób uznawanych za biedne jest więcej: 1,3 mld. Połowa z nich to dzieci.

David Malpass, prezes Banku Światowego, twierdzi że koronawirus może zastopować postępy dokonane w ostatnich latach i zaszkodzić realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju (CZR) ONZ w ramach Agendy 2030. Pierwszym celem jest wyeliminowanie skrajnego ubóstwa.

Z problemem ubóstwa zmaga się także Europa. W Madrycie codziennie ponad 100 tys. osób korzysta z pomocy społecznej. W Polsce według wstępnych analiz poziom skrajnego ubóstwa może dotyczyć 3,7 milionów osób.

Bank Światowy: Miliardy na pomoc

„Pandemia i „zamrożenie” gospodarek w najbardziej rozwiniętych krajach świata może wpędzić w skrajne ubóstwo dodatkowo ponad 60 mln osób na całym świecie”, powiedział Malpass podczas wtorkowej (19 maja) konferencji prasowej.

Bank Światowy wsparł finansowo kwotą 5,5 mld dolarów w trakcie pandemii 100 państw na całym świecie. Zamieszkuje je 70 proc. światowej populacji. 39 z nich znajduje się w Afryce Subsaharyjskiej, a jedna trzecia z nich to kraje, w których prowadzone są konflikty zbrojne lub z innych powodów znajdują się one w trudnej sytuacji, jak Afganistan, Haiti czy Niger.

Malpass poinformował, że pomoc Banku Światowego przy okazji koronakryzysu jest największa w historii instytucji. Celem banku jest w ciągu najbliższych 15 miesięcy przekazać na pomoc dla krajów rozwijających się 160 mld dolarów, aby „mogły stawić czoła zdrowotnym, gospodarczym i społecznym skutkom kryzysu”.

Bangladesz: Głód i nędza zamiast szycia "naszych" ubrań

Z powodu pandemii koronawirusa miliony osób w Bangladeszu, drugim na świecie eksporterze odzieży, są narażone na utratę pracy i pogorszenie warunków życia

Bezrobocie w Polsce: Radykalny wzrost

Zagrożenie ubóstwem to jednak nie tylko domena państw afrykańskich. Narażeni są na nią także Europejczycy oraz Polacy. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że PKB Polski spadło w pierwszym kwartale o 0,5 proc. w porównaniu z czwartym kwartałem 2019 r. Jednocześnie PKB wzrosło o 1,9 proc. z analogicznym okresem 2019 r. Jak wyliczyli analitycy to najgorsze dane dla Polski od 1998 r. pod względem zmian kwartał do kwartału.

GUS napisał w analizie, że szacunkowy raport za I kwartał br. uwzględnia pierwsze efekty pandemii koronawirusa. Ministerstwo Rozwoju przewiduje, że polska gospodarka skurczy się w tym roku o 4 proc. Z kolei Komisja Europejska szacuje spadek produkcji w Polsce na 4,3 proc. To najmniej w UE.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy przekonuje, że spadek produkcji w Polsce przełoży się na bezrobocie na poziomie 9,9 proc. Według danych Eurostatu przed kryzysem ten wskaźnik wynosił 3,3 proc. i należał do najniższych w Unii Europejskiej. W opublikowanej w środę (20 maja) prognozie Komisja Europejska szacuje, że na koniec roku bez pracy będzie 7,5 proc. osób. Jednocześnie unijna egzekutywa przekonuje, że Polska będzie jedynym z nielicznych państw, w których w br. wzrośnie inflacja, co przełoży się na podwyżki cen.

Koronawirus: Jak koszty kolejnego kryzysu przerzucane są na pracowników

Paradoksalnie, ci bez których żadne społeczeństwo nie mogłoby funkcjonować w ostatnich tygodniach, są najsłabiej opłacani.

Polska: Wzrost ubóstwa

Jak prognozy ekonomistów mogą przełożyć się na realne dane? Dr hab Ryszard Szarfenberg z UW, przewodniczący European Anti-Poverty Network Polska, wraz z zespołem w opublikowanej 30 kwietnia br. ekspertyzie „Społeczne uzupełnienie tarczy antykryzysowej”, napisał że wzrost bezrobocia o 200 proc. (prognoza MFW) może przełożyć się na wzrost ubóstwa o 50 proc. w porównaniu do obecnego poziomu.

W przełożeniu na liczby bezwzględne oznacza to 3,7 mln osób żyjących w warunkach skrajnego ubóstwa (próg 616 zł dla jednej osoby na miesiąc). To o 1,7 mln więcej niż w 2018 r. (wzrost do około 10 proc. z 5,4 proc.). Wzrosnąć może także ubóstwo oficjalne (próg 701 zł dla jednoosobowego gospodarstwa, 528 zł na osobę): łącznie 6,6 mln (o 2,5 mln więcej; przyrost do 17 proc.), relatywne: do 7,1 mln (o 1,7 mln więcej; wzrost do 18 proc.), a sfera niedostatku (granicą jest minimum socjalne: 1,2 tys. dla jednoosobowego gospodarstwa, 1 tys. na osobę w rodzinie) mogłaby wzrosnąć do 24,4 mln, przyrost o 8,8 mln (wzrost do około 64 proc.) – najwięcej od transformacji.

Autorzy raportu przekonują, że majowe dane GUS-u na temat budżetów gospodarstw domowych nie będą dobrze obrazować wzrostu ubóstwa, ponieważ w I kwartale br. kryzys „jeszcze nie wystąpił”, a więc rodziny biorące udział w badaniach budżetów nie będą wykazywały spadku dochodów i wydatków, mimo że później sytuacja części tych rodzin pogorszy się”.

Jak zaznaczają autorzy: ostateczne dane będą zależeć od sytuacji gospodarczej.

Zamieszki pod Paryżem i Strasburgiem. Koronawirus pogłębi podziały we Francji?

Dlaczego dochodzi do zamieszek na przedmieściach Paryża?

W Europie też są ubodzy

„Przed nami recesja gospodarcza niewidziana od lat 30 XX. Liczba osób zagrożonych ubóstwem może się podwoić”, powiedział na początku maja Jacques Vandenschrik, prezes Europejskiej Federacji Banków Żywności. Stary Kontynent nie jest odporny na zubożenie mieszkańców poszczególnych państw z uwagi na gospodarcze skutki pandemii koronawirusa. 

Obrazki z USA, gdzie nieprzebrane tłumy ludzi ustawiają się w kolejce po żywność, znają chyba wszyscy. Podobne obrazki można zaobserwować na ulicach europejskich miast. W bogatej Genewie żywność regularnie rozdają organizacje pozarządowe. Kolejki sięgają kilometra, a tylko w sobotę (16 maja) wydano ponad 2,5 tys. darmowych paczek.

„Zazwyczaj pracuję w Nigrze lub w Demokratycznej Republice Konga. Teraz wykorzystuje moje doświadczenia w Szwajcarii. To naprawdę dziwne”, mówi cytowany przez „Le Dauphiné libéré” Naoufel Dridi, który pracuje dla Lekarzy Bez Granic (MSF).

W stolicy Hiszpanii Madrycie (ponad 3 mln mieszkańców) – gdzie zanotowano najwięcej przypadków zakażeń koronawirusem – z pomocy społecznej korzysta codziennie ponad 100 tys. osób. Dziennik „El Pais” informuje, że kolejki w kilkudziesięciu punktach pomocy sięgają ponad kilkuset metrów.

We Włoszech granicę ubóstwa przekroczyło ponad 3,7 mln osób, oszacował związek rolników Coldiretti. To o ponad 1 mln więcej niż przed kryzysem. Bogate kraje Europy nie są odporne na kryzys. Europejska Federacja Banków Żywności szacuje, że tylko w krajach Zachodniej Europy przybędzie 25-30 proc. potrzebujących. Problem jest dostrzegalny z dalekiej perspektywy. O „nouveaux pauvres” (nowych biednych) na Starym Kontynencie rozpisują się portale m.in. w Indonezji.

Szeregi potrzebujących zasilają przede wszystkim pracujący na czarno, na umowach śmieciowych, miejski prekariat, ci wszyscy, którzy z powodu kryzysu zostali pozbawieni pracy i środków do życia.

Finlandia publikuje ostateczne wyniki eksperymentu z dochodem podstawowym

Czy pozytywy przeważają nad negatywnymi skutkami?

Zamrożenie gospodarek największym problemem

Bank Światowy przypomina, że przedłużająca się stagnacja gospodarcza jest zabójcza dla państw rozwijających się. Gospodarki tych krajów często są zależne od eksportu towarów oraz turystyki. Tymczasem w takcie pandemii obie te branże znajdują się w trudnym położeniu.

Eksperci instytucji przewidują, że w globalna gospodarka może w tym roku stracić 5 proc. PKB. Szacuje się, że transfery pieniężne migrantów do państw pochodzenia spadną o około 20 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Powodem jest „zamrożenie” gospodarek w krajach rozwiniętych.

Raport Banku Światowego dołącza do szeregu analiz przygotowanych przez inne międzynarodowe instytucje, które próbują określić możliwe skutki pandemii dla świata. UNICEF ostrzega, że w państwach o słabym systemie opieki zdrowotnej pandemia może doprowadzić do kolejnych epidemii innych chorób zakaźnych w 2020 r. i w następnych latach. Powodem jest zakłócenie światowych łańcuchów dostaw.

Skalę zagrożenia pokazuje przykład szczepień na odrę. Według ekspertów zapasów wystarczy na maksymalnie trzy miesiące. We wtorek (14 kwietnia) Inicjatywa Odra i Różyczka (MRI) poinformowała, że ponad 117 mln dzieci na całym świecie jest narażonych na ryzyko nieotrzymania szczepionki przeciwko tej chorobie w związku z postępującą pandemią koronawirusa.

Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych (UNFPA) wskazuje, że pandemia oznacza dla prawie 50 mln kobiet z całego świata brak dostępu do antykoncepcji oraz metod planowania rodziny. UNFPA informuje, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy może to oznaczać 7 mln niechcianych ciąż w 114 krajach o niskim i średnim dochodzie. 

UNICEF: Problemy ze szczepieniami dzieci w Azji i Afryce. Nowe ogniska błonicy i odry

W dobie pandemii koronawirusa nie brak niepokojących wiadomości na temat innych chorób zakaźnych.

 

Społeczne uzupełnienie tarczy antykryzysowej – Ekspertyza