Samotność, depresja, samobójstwo. Coraz więcej młodych Koreańczyków i Japończyków odbiera sobie życie

korea-poludniowa-azja-seul-japonia-samotnosc-samobojstwa-oecd-zdrowie-psychiczne-covid-pandemia-koronawirus-izolacja

Postęp ekonomiczny Korei Południowej nie idzie w parze z satysfakcją obywateli z życia w kraju oraz z życia osobistego. [Canva]

Korea Południowa jest na czele państw OECD z najwyższym współczynnikiem samobójstw. Mimo wysokiego poziomu rozwoju w kraju zwłaszcza młodzi Koreańczycy nie są zadowoleni ze swojego życia. Czy obecnie oprócz kryzysu związanego z COVID-19 mamy do czynienia ze światowym kryzysem zdrowia psychicznego?

 

 

Raport koreańskiego Ministerstwa Zdrowia, sporządzony na podstawie statystyk Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wskazuje, że liczba samobójstw na 100 tys. osób wyniosła 24,7 w 2018 r. i tym samym kraj ten zajmuje pierwsze miejsce zestawienia.

Korea odnotowała więc wzrost wskaźnika samobójstw, po tym jak w latach 2009-2017 nastąpił jego spadek – z 33,8 do 23. Obecnie liczba osób, które odbierają sobie życie jest w Korei Południowej ponad dwa razy większa, niż wynosi średnia OECD (11).

Zaraz po Koreańczykach, samobójstwa najczęściej popełniają Litwini, a najrzadziej Turcy – wskaźnik Turcji jest ponad 10 razy niższy niż Korei Południowej.

Rok z pandemią: Kto potrzebuje ministra ds. samotności?

W Japonii pierwszy raz od kilkunastu lat wzrosła liczba samobójstw, a rząd zdecydował, że samotnością należy się zająć na szczeblu ministerialnym.

Dlaczego młodzi Koreańczycy nie chcą żyć?

Korea Południowa jest obecnie jednym z najbardziej rozwiniętych krajów świata, z prosperującą gospodarką i nowoczesnym podejściem do kwestii ekonomicznych. Powstają tam nowe technologie, w tym doskonalone są systemy oparte na sztucznej inteligencji (AI).

Jednak postęp ekonomiczny nie idzie w parze z satysfakcją obywateli z życia w kraju oraz z życia osobistego. Coraz częściej Koreańczycy są rozczarowani swoją sytuacją i przybywa osób, u których zdiagnozowano depresję.

Korea Południowa – mimo że jest 10. największą gospodarką świata – należy do jednych z najbardziej nieszczęśliwych krajów OECD, a duży udział w tym mają długie godziny pracy (Koreańczycy pracują 241 godzin więcej niż wynosi średnia OECD) i ubóstwo wśród osób starszych (trzy razy większe niż średnia OECD). Za nią plasują się jedynie Grecja i Turcja.

Wysoki wskaźnik samobójstw dotyczy zwłaszcza młodych Koreańczyków. Wśród nich narasta poczucie wyobcowania, braku bezpieczeństwa i perspektyw. Oprócz kwestii osobistych i problemów związanych ze zdrowiem psychicznym, równie istotne są czynniki ekonomiczne i społeczne.

Koronawirus zwiększa ryzyko chorób psychicznych i neurologicznych [RAPORT]

Według naukowców osoby, które przebyły zakażenie koronawirusem, są bardziej narażone na choroby, takie jak depresja, demencja, udar mózgu, zaburzenia lękowe czy zaburzenia nastrojów.

Więcej samobójstw młodych ludzi podczas pandemii

Statystyki rządowe pokazują, że podczas pandemii, w pierwszej połowie 2020 r., liczba osób, które celowo wyrządzały sobie krzywdę wzrosła w Korei o 36 proc. względem roku 2019. W tym samym czasie na depresję leczyło się rekordowe ponad 595 tys. osób, więcej o 5,8 proc. niż rok wcześniej. 

Wzrosły też wskaźniki dotyczące samobójstw, a szczególnie wśród młodych kobiet. W pierwszych sześciu miesiącach 2020 r. życie odebrało sobie 1,9 tys. kobiet do 20 roku życia, czyli ponad 7 proc. więcej niż w roku poprzednim. Młode kobiety miały próby samobójcze prawie 5 razy częściej niż jakakolwiek inna grupa demograficzna.

Najwyższy wskaźnik samobójstw odnotowano w kwietniu 2020 r., gdy pandemia w Korei przybierała na sile a społeczeństwo zamykało się z powodu lockdownu.

Również w kwietniu zeszłego roku władze w Seulu uruchomiły system oparty na sztucznej inteligencji, którego zadaniem jest zapobieganie próbom samobójczym. Za pomocą kamer i specjalnych czujników wykrywane są niepokojące zachowania wśród osób przebywających na mostach na przepływającej przez stolicę kraju rzece Han.

W oparciu o dane z wielu godzin nagrań system jest w stanie przewidzieć potencjalnie niebezpieczną sytuację i natychmiast zaalarmować zespoły ratownicze. Ok. 500 prób samobójczych odnotowuje się co roku na 27 mostach rzeki.

Liczba akcji ratunkowych wzrosła o 30 proc. w 2020 r. i dotyczyła w znacznym stopniu ludzi w wieku 20-30 lat. Do przyczyn nasilenia zjawiska zalicza się m.in. trwającą pandemię, która spowodowała problemy ekonomiczne u znacznej części społeczeństwa.

„Od początku pandemii ludzie coraz bardziej martwią się o swoje miejsca pracy i widzą, że ich dochody spadają, a to ma wpływ na codzienne życie”, powiedział dr Park Chanmin z Central Mental Health Clinic w Seulu.

Korea Południowa: Od pacjentki "31" do wyhamowania pandemii koronawirusa

W Korei Południowej zanotowano już ponad 8 tys. zakażeń wirusem SARS-CoV-2. Prawdopodobnie za aż 60 proc. zakażeń w tym kraju mogą być odpowiedzialni wierni kościoła Jezusa Shincheonji. Jednak w ostatnich dniach udało się znacząco zmniejszyć liczbę zakażeń. W czym tkwi …

Pandemia pogłębia samotność

Również Japonia zmaga się z problemem wysokiego współczynnika samobójstw. W ubiegłym, pandemicznym roku życie odebrało sobie prawie 30 tys. Japończyków i w związku z tym premier Yoshihide Suga powołał ministra ds. samotności. 

Obecnie bowiem w społeczeństwie japońskim, ale także koreańskim czy chińskim coraz częściej występuje zjawisko, określane mianem hikikomori. Jest to stan, w którym osoba izoluje się od społeczeństwa przez przynajmniej pół roku. Przyczynia się do niego m.in. presja ze strony otoczenia w obliczu szybkiego tempa życia, narzucone z góry wzorce czy niemożność znalezienia pracy.

W 2016 r. aż 550 tys. Japończyków w wieku 15-39 lat żyło w odosobnieniu – nie wychodzili do szkoły, pracy, ani nie spotykali innych ludzi – a niektórzy nawet przez siedem lat. Obecnie ponad milion osób w Japonii może izolować się w ten sposób.

Rosnące poczucie samotności, stres, a także depresja i zaburzenia psychiczne sprawiają, że statystyki dotyczące samobójstw wśród młodych ludzi są szczególnie niepokojące. W ubiegłym roku liczba japońskich dzieci w wieku szkolnym, które odebrały sobie życie wzrosła o 41,3 proc. – z 339 w 2019 r. do 479.

Podobna sytuacja występuje w Polsce – chociaż ogólna liczba samobójstw spadła w 2020 r. (z 4840 w 2019 r. do 4742), to wzrosła liczba prób samobójczych ze skutkiem śmiertelnym wśród osób poniżej 18 roku życia. W ubiegłym roku było to 107 dzieci i nastolatków, głównie w wieku 13-18 lat.

Także w USA zaobserwowano znaczny wzrost liczby dzieci, które w związku z pandemią potrzebowały pomocy psychologicznej. „Nigdy nie widzieliśmy takiego gwałtownego wzrostu liczby dzieci z problemami psychicznymi oraz takiego stopnia nasilenia tych problemów”, stwierdziła Jenna Glover z Children’s Hospital Colorado.

Od kwietnia do października 2020 r. nastąpił 31 proc. wzrost liczby amerykańskich nastolatków w wieku 12-17 lat i 24 proc. wzrost dla dzieci w wieku 5-11, potrzebujących pomocy psychologicznej. Z kolei w lutym i marcu 2021 r. liczba prób samobójczych wśród nastoletnich dziewczynek wzrosła o 50 proc. względem 2019 r., a u chłopców o 4 proc.

Raport Komisji Europejskiej: Pandemia najmocniej uderzyła w kobiety

Kobiety bardziej niż mężczyźni odczuły skutki pandemii, zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej.

Globalnie nie jest tak źle?

Wiele badań na temat zdrowia psychicznego w czasie pandemii dowodziło, że globalny kryzys zdrowotny związany z COVID-19 przyczynił się do pogłębienia poczucia samotności, a w konsekwencji także m.in. do nasilania się objawów depresji. Ograniczanie kontaktów społecznych doprowadziło też do częstszego występowania symptomów stresu.

Zatem w obliczu dotychczas napływających informacji o pogarszającym się stanie psychicznym ludzi na całym świecie w związku z koronawirusem, izolacją i nakładanymi kolejnymi restrykcjami, zaskakujące mogą wydawać się nowe badania, o których pisze GW.

Z przytoczonych ustaleń psychologów wynika, że pandemia nie przyczyniła się do globalnego kryzysu zdrowia psychicznego. Naukowcy przeanalizowali prawie tysiąc różnych badań, sprawdzających stan psychiczny setek tysięcy mieszkańców blisko stu krajów. 

Badania dotyczyły m.in. stresu i lęku, depresji, samobójstw i poziomu zadowolenia z życia w czasie pandemii. Porównywano je też do wyników uzyskiwanych przed pandemią.

„Choć są grupy, które w pandemii poważnie ucierpiały, a ich życie uległo trwałej zmianie, to jednak, patrząc na światową populację jako całość, nie obserwujemy długotrwałego cierpienia jakiego oczekiwaliśmy”, oznajmili. 

Według nich w obrazie świata jako całości „nie widać żadnych oznak spadku zadowolenia z życia” ponieważ w 2020 r. ludzie oceniali swoje życie podobnie jak w latach poprzednich.