Jakie mogą być skutki wypowiedzenia Konwencji stambulskiej? [ANALIZUJĄ EKSPERTKI]

Według ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry sytuacja kobiet nigdy nie była lepsza, a Polska „gwarantuje dziś najwyższe w Europie standardy ochrony kobiet i ofiar przemocy”.

Według ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry sytuacja kobiet nigdy nie była lepsza, a Polska „gwarantuje dziś najwyższe w Europie standardy ochrony kobiet i ofiar przemocy”. / Zbigniew Ziobro. Źródło: Flickr, Adam Guz KPRM

W poniedziałek (28 lipca) minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro złożył do minister rodziny, pracy i polityki społecznej wniosek o wszczęcie procedury wypowiedzenia Konwencji stambulskiej. Jak w praktyce może wyglądać rzeczywistość kobiet w Polsce bez konwencji?

 

 

Polska podpisała Konwencję stambulską 18 grudnia 2012 r. Sejm ratyfikował dokument 6 lutego 2015 r., a potwierdził ją podpisem prezydent Bronisław Komorowski 13 kwietnia tego samego roku. Jednak od tego czasu niewiele zmieniło się w polskim prawodawstwie, a Amnesty International napisało w raporcie z kwietnia 2018 r., wręcz „o bierności państwa polskiego”.

UE: Brak funduszy dla polskich miast za "strefy wolne od LGBT"

W jaki sposób decyzję argumentowała unijna komisarz ds. równości Helena Dalli?

Polska: Najwyższy standard ochrony kobiet

Głównym celem Konwencji stambulskiej jest lepsze przeciwdziałanie wszelkim formom przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej. Jest to obszerny dokument formułujący zalecenia dotyczące skutecznej ochrony osób pokrzywdzonych: zapewnienia im wsparcia systemowego oraz pomocy.

Dokument poświęca dużo uwagi kobietom, ponieważ „obejmuje formy przemocy, których doświadczają jedynie kobiety z tego powodu, że są kobietami. To okaleczanie narządów płciowych, przymusowa aborcja lub sytuacje, których kobiety doświadczają znacznie częściej niż mężczyźni – gwałt, nękanie, przemoc seksualna, molestowanie seksualne, przemoc domowa, przymusowe małżeństwo, przymusowa sterylizacja”, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl Agata Szypulska, specjalistka z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, z Wydziału Prawa Antydyskryminacyjnego.

Do dzisiaj postulaty konwencji zrealizowano tylko częściowo, wynika z raportu Rzecznika Praw Obywatelskich dla GREVIO, grupy ekspertów monitorujących wdrażanie Konwencji. Jednakże według ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry sytuacja kobiet nigdy nie była lepsza, a Polska „gwarantuje dziś najwyższe w Europie standardy ochrony kobiet i ofiar przemocy”.

Odmienne zdanie na ten temat mają ekspertki. „Polski system przeciwdziałania przemocy nie funkcjonuje poprawnie”, twierdzi Agata Szypulska. Specjalistka z biura RPO wymienia szereg pozytywnych zmian, które wprowadzono w Polsce od czasu podpisania Konwencji, jak m.in. wdrożenie specjalnego trybu przesłuchania osoby, która doznała przemocy seksualnej.

Obecnie zawiadomienie osoby zgłaszającej przestępstwo seksualne jest ograniczone do ścisłego minimum – kluczowych faktów i dowodów. Chodzi o zapewnienie komfortu poszkodowanej/poszkodowanego. Przesłuchanie odbywa się w specjalnym pomieszczeniu i w obecności biegłego psychologa. Należy zapewnić, aby psycholog był osobą tej samej płci. Działania te mają chronić przed powtórną wiktymizacją i traumą.

„Po wielu naciskach udało się uruchomić całodobowy telefon wsparcia dla ofiar przemocy. Problemem natomiast jest to, że brakuje specjalistycznych ośrodków wsparcia, gdzie taką pomoc można uzyskać”, dodaje w rozmowie z EURACTIV.pl Agnieszka Grzybek z Fundacji na rzecz Równości i Emancypacji „STER”.

„Wypowiedzenie konwencji spotęguje problemy”

Niedawno w parlamencie uchwalono ustawę, umożliwiającą funkcjonariuszom Policji nakazanie sprawcy przemocy natychmiastowego opuszczenia mieszkania. Jednak pomimo tych kilku pozytywnych działań, system nadal wymaga gruntownych zmian. „Lista zaleceń Rzecznika jest długa”, a wszystkie z nich zawarto w raporcie dla GREVIO, dodaje Agata Szypulska.

„Moim zdaniem system w ogóle nie odpowiada standardom, o których mówi konwencja. Nie jest oparty o specjalistyczne, a jedynie ogólne placówki. Brakuje nam systematycznego działania, a myślę, że będzie jeszcze gorzej”, analizuje dla EURACTIV Urszula Nowakowska, prezeska fundacji Centrum Praw Kobiet (CPK). Według ekspertki, polskie władze preferują działania pozorowane od rzeczywistych. Za przykład może posłużyć Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym, który odmówił środków na działania pomocowe m.in. CPK.

W uzasadnieniu napisano, że CPK pomaga tylko niektórym ofiarom. Tymczasem oczekuje się, że organizacje, które otrzymają dofinansowanie będą świadczyć pomoc wszystkim. Jednak – jak zauważa Urszula Nowakowska – organizacje osiągają lepsze rezultaty przy niesieniu wyspecjalizowanej pomocy dla konkretnych kategorii ofiar. To ma ogromne znaczenie w wypadku tak wrażliwych przestępstw, jak przemoc domowa czy seksualna.

„Obawiam się, że wypowiedzenie konwencji jeszcze bardziej będzie potęgowało to z czym mamy w Polsce do czynienia, czyli wrzucanie różnych problemów do jednego worka, a to podejście zmniejsza skuteczność pomocy”, dodaje Nowakowska.

Polska wypowie konwencję stambulską?

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział  że złoży dziś wniosek o podjęcie prac nad wypowiedzeniem tzw. konwencji stambulskiej. Sekretarz generalna Rady Europy Marija Pejčinović Burić zareagowała już następnego dnia oświadczając, że Polska nie powinna  się z tej konwencji wycofywać.

Polska: Co czeka kobiety w najbliższej przyszłości?

Agnieszka Grzybek twierdzi, że sytuacja kobiet w Polsce po wypowiedzeniu Konwencji stambulskiej pogorszy się. „Wypowiedzenie konwencji jest fatalną sytuacją, która może być kamyczkiem uruchamiającym niebezpieczną lawinę”. Według rozmówczyni EURACTIV może dojść do momentu, w którym rząd będzie po kolei wypowiadał wszystkie umowy międzynarodowe dotyczące praw człowieka. „Zamiast dołożyć starań, by wdrożyć postanowienia konwencji, rząd zmierza do osłabienia ochrony, która i tak jest niewystarczająca.”

Agnieszka Grzybek podkreśla, że w trakcie pandemii zaobserwowano nasilenie zjawiska przemocy domowej. „Potwierdzają to dane statystyczne z różnych krajów europejskich”. Tymczasem Polski rząd – jak twierdzi ekspertka – nie przeznacza wystarczających środków na zapobieganie przemocy. Grzybek zwraca uwagę na jedną z pierwszych decyzji rządu Beaty Szydło dotyczących pozbawienia dofinansowania dla organizacji, które od wielu lat pomagały osobom doświadczającym przemocy. „Kilka lat temu policja wtargnęła do siedzib organizacji pomagających kobietom. Zabrano komputery z wrażliwymi danymi klientek i klientów. Działano pod pretekstem prowadzenia dochodzenia przeciwko urzędnikom Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, którzy odpowiadali za rozdział środków”, mówi Agnieszka Grzybek.

„Alarmujący jest fakt, że do Biura RPO wciąż docierają sygnały o utrudnionym dostępie do środków publicznych”, dodaje Agata Szypulska. „A przecież to konwencja zachęca do tego, aby państwo korzystało z wiedzy i doświadczenia organizacji pozarządowych oraz przeznaczało odpowiednie środki na ich działalność”.

Turcja: Władze krytykują konwencję stambulską. Zabójstwa kobiet stałym problemem

Tureckie władze krytykują postanowienia konwencji stambulskiej chroniącej kobiety przed przemocą. Tymczasem przemoc nad Bosforem nie maleje, a w ostatnich dniach doszło do wielu protestów po brutalnym zabójstwie tureckiej studentki.

Polska: Wypowiedzenie Konwencji a Unia Europejska

Unia Europejska jako strona podpisała Konwencję stambulską 13 czerwca 2017 r. Jak dotąd ratyfikowało ją 21 krajów członkowskich Wspólnoty. Parlament Europejski w rezolucji z 12 września 2017 r. wezwał państwa do jak najszybszego jej procedowania i wdrożenia poszczególnych zapisów.

Niemcy, które od 1 lipca sprawują prezydencję w Radzie UE zadeklarowały, że będą wspierać pozostałe państwa członkowskie w działaniach mających na celu jak najszybsze wprowadzenie w życie rozwiązań zapisanych w konwencji. „Konwencje Rady Europy są wiążące dla sygnatariuszy dopiero po ratyfikacji”, tłumaczy dr Beata Jurkowicz, ekspertka Team Europe. „Nie we wszystkich krajach UE jest wola polityczna i determinacja do działań na rzecz poprawy sytuacji kobiet doświadczających przemocy”, twierdzi Jurkowicz.

Ekspertka Team Europe zaznacza, że państwa członkowskie UE różnie radzą sobie z problemem przemocy domowej. Jest to związane z tradycją, uwarunkowaniami kulturowymi, poziomem bezrobocia, aktywnością społeczną oraz polityczną kobiet. W niektórych państwach mechanizm wsparcia dla osób doświadczających przemocy domowej działa sprawnie. W innych, gdzie funkcjonuje słabo, kobiety mają małą motywację do walki o życie bez przemocy, dlatego większość z nich najczęściej tego problemu nigdzie nie zgłasza.

Pozbawienie osób doświadczających przemocy domowej wsparcia zapisanego w konwencji wpłynie na wizerunek naszego kraju w świecie. Będąc państwem demokratycznym, ochrona osób doświadczających przemocy powinna być priorytetem. „Wypowiedzenie Konwencji przez Polskę będzie stanowić sygnał, że nie przestrzegamy umów międzynarodowych i nie zabiegamy o ochronę praw człowieka”, tłumaczy Agnieszka Grzybek.

„To, co może uratować kobiety i dzieci w Polsce, to ratyfikowanie Konwencji stambulskiej przez Unię Europejską. Jeżeli tak się stanie, wówczas konwencja stanie się integralną częścią unijnego porządku prawnego, a więc i polskiego”, konkluduje nasza rozmówczyni z fundacji STER.