Kolumbia: Co najmniej 37 ofiar protestów przeciwko biedzie i nierównościom

Kolumbia-protesty-Duque-pandemia-nierówności-bieda-bezrobocie-chile-FARC-reforma-podatkowa-przemoc-unia-europejska

Protestujący przy napisie: "Nico został zabity przez ESMAD (policję)". / Zdjęcie via Twitter @lovinglysaxa [@lovinglysaxa]

Demonstracje przeciwko reformie podatkowej, które rozpoczęły się 28 kwietnia, szybko przerodziły się w akty przemocy, w wyniku których w całym kraju zginęło co najmniej 37 protestujących, a setki osób odniosło rany. Rząd wycofał proponowaną reformę, ale Kolumbijczycy żądają radykalnej zmiany ustroju.

 

 

Aż 37 protestujących zostało zabitych w całym kraju, a setki poniosło obrażenia ze strony funkcjonariuszy policji, którzy w celu opanowania antyrządowych protestów użyli broni, pałek i miotaczy gazu.

Demonstracje sprowokował plan reformy podatkowej, mającej na celu zaradzenie zapaści gospodarki i państwa spowodowanej m.in. ekonomicznymi skutkami epidemii koronawirusa, z której rząd już się wycofał. Ale protesty trwają nadal, a wśród głównych haseł znalazły się apele do władz o zajęcie się rosnącym ubóstwem, nierównościami społecznymi i przemocą policji.

Wśród demonstrantów są przedstawiciele niemal wszystkich zawodów oraz grup społecznych: nauczyciele, lekarze, studenci, członkowie związków zawodowych, aktywiści społeczni. Dla wielu Kolumbijczyków to pierwsze protesty w życiu.

Przez koronawirusa Ameryka Południowa może się gospodarczo cofnąć o dekadę

Kontynent południowoamerykański stał się jednym z najmocniej dotkniętych przez pandemię koronawirusa regionów świata. Choć patogen uderzył w Amerykę Południową nieco później niż w Azję czy Europę, nie dał wiele czasu na przygotowania.

Reforma uderzała w najuboższych

Reforma miała obniżyć progi podatkowe, co odczuliby wszyscy z miesięcznym dochodem co najmniej 656 dolarów (2,5 tys. złotych). Podnosiła też podatki dla przedsiębiorców, zmniejszała ulgi podatkowe i zwiększała liczbę dóbr objętych podatkiem VAT, co uderzałoby szczególnie w klasę średnią i najuboższych.

Prawicowy prezydent Iván Duque przekonywał, że zwiększenie wpływów do budżetu jest konieczne, by utrzymać programy socjalne i odbudować gospodarkę, która w wyniku ekonomicznych skutków epidemii mierzy się z zapaścią przekraczającą 10 procent PKB, coraz większym bezrobociem, utrata wartości waluty – peso oraz trudnościami ze spłatą długów.

Ograniczenia związane z pandemią pogłębiły nierówności w Kolumbii, gdzie obecnie 42,5 proc. ludności żyje w ubóstwie. Tylko w stolicy kraju – Bogocie – liczba osób poniżej granicy ubóstwa potroiła się. Tym wszystkim problemom miała zaradzić reforma systemu podatkowego, ale przygnieceni skutkami ekonomicznymi epidemii Kolumbijczycy nie zgodzili się na kolejne wyrzeczenia.

Meksyk: Protesty przeciw brutalności policji i przemocy wobec kobiet

W wyniku brutalności policji zmarł Giovanni López. Choć protesty w Meksyku nie mają wymiaru antyrasistowskiego, to jednak także budzą wielkie emocje. W tle także jest bowiem kwestia szczególnej agresji wobec kobiet.

Protesty nie ustały pomimo wycofania reformy

Protesty zostały zwołane przez doraźnie powołaną organizację Strajk Generalny, która zrzesza ludzi różnych zawodów i w różnym wieku z różnych stron politycznych niezależnie od miejsca pochodzenia. Najchętniej jednak dołączają do niej młodzi, którzy czują się pozbawieni perspektyw na przyszłość.

W odpowiedzi na początkowe demonstracje prezydent wycofał reformę podatkową i usunął z rządu jej autora, ministra gospodarki. Ale mimo to protesty nie ustały. Okazało się, że tysiące Kolumbijczyków dotkniętych ciężkim kryzysem gospodarczym nie ufają rządowi, mają dość klasy politycznej i chcą poważnych zmian.

Do tłumienia protestów prezydent wysłał na ulice Bogoty, Cali czy Barranquilli oddziały policji i wojska. Skala przemocy zszokowała protestujących. W odpowiedzi podpalano posterunki policji, autobusy, demolowano stacje. Blokowano drogi i szosy w całym kraju. Stanęły fabryki i firmy, przekształcając demonstracje w ogólnokrajowy strajk.

Wielu z tych, którzy wyszli na ulice po ogłoszeniu przez prezydenta wycofania reformy podatkowej, zadeklarowało, że protestują także przeciwko użyciu siły przez służby bezpieczeństwa. Według doniesień ponad 800 osób zostało rannych w starciach między policją a demonstrantami.

Władze nie odniosły się do zarzutów dotyczących przemocy ze strony policji, obwiniając protestujących o „wandalizm i terroryzm”. Minister obrony Kolumbii powiedział, że do chaosu doprowadziły nielegalne ugrupowania zbrojne.

WHO ostrzega: Epicentrum pandemii koronawirusa przenosi się do Ameryki Południowej

W Ameryce Południowej rośnie liczba nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 oraz zgonów z tego powodu.

Podłoże protestów: głęboki kryzys społeczny

Eksperci wskazują, że Kolumbia przeżywa głęboki kryzys społeczny i polityczny po latach bezustannej wojny domowej, który wypłynął na powierzchnię w czasach długo wyczekiwanego pokoju.

Kolumbia od 60 lat ma rządy demokratyczne, w tym czasie wybory prezydenckie i parlamentarne odbywały się nieprzerwanie, jednak w tym samym czasie panowała powszechna przemoc związana z krwawą wojną domową pomiędzy rządem a lewicowymi rebeliantami z FARC (Fuerzas Armadas Revolucionarias de Colombia) i innych formacji.

Od 2016 r., gdy rząd zawarł pokój z partyzantką FARC, ludzie po raz pierwszy od ponad pół wieku mogą otwarcie uczestniczyć w procesach politycznych bez przymusu czy strachu, że spotka ich odwet paramilitarnych armii, grup zbrojnych lub gangów narkotykowych.

Już w 2019 r. – gdy setki tysięcy osób protestowały w innych krajach regionu, domagając się się zmian – młodzi ludzie w Kolumbii, a zwłaszcza studenci, wyszli na ulice żądając lepszej edukacji. Wówczas protesty, inaczej niż np. w Chile przebiegały pokojowo.

Obecny kryzys kwestionuje prawomocność ustroju gospodarczego opartego na niezrównoważonym rozwoju i neoliberalnych politykach, których rzecznikiem jest rządząca obecnie prawica.

Koronawirus: Coraz gorsza sytuacja w Ameryce Południowej, ale w dwóch krajach radzą sobie z wirusem

Paragwaj i Urugwaj w przeciwieństwie do innych państw Ameryki Południowej radzą sobie w walce z pandemią koronawirusa. Co decyduje o ich sukcesie i jaki ma to związek z piciem tradycyjnych napojów: mate i tereré?

UE i ONZ reagują

Unia Europejska wezwała siły bezpieczeństwa Kolumbii do zaniechania przemocy. „Nadmierne użycie siły w tłumieniu protestów, eskalacja przemocy i wszelkie dalsze nieproporcjonalne działania sił bezpieczeństwa muszą się skończyć”, napisał w oświadczeniu wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych Josep Borell.

„Po dziesięcioleciach przemocy Kolumbia musi podążać drogą do pokoju”, dodał. Również biuro praw człowieka ONZ oskarżyło siły bezpieczeństwa Kolumbii o użycie nadmiernej siły wobec demonstrantów.

Marta Hurtado, rzeczniczka Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka, powiedziała, że ONZ otrzymała doniesienia o prześladowaniu obrońców praw człowieka, a także o przemocy wobec demonstrujących. W swoim oświadczeniu ONZ wezwało rząd Kolumbii do ochrony praw protestujących.