KE: Co zawiera projekt dyrektywy ws. płacy minimalnej? „Zamierzamy szanować narodowe tradycje”

Unia Europejska, pensja minimalna, Nicolas Schmit,

"Przesłaniem dyrektywy dotyczącej płacy minimalnej jest wymóg adekwatnej płacy, która każdemu zapewni życie na przyzwoitym poziomie", tłumaczył w środę Luksemburczyk Nicolas Schmit, komisarz UE ds. pracy i praw socjalnych. / Foto via twitter [@NicolasSchmitEU]

Komisja Europejska chce ujednolicenia zasad ustalania płacy minimalnej w krajach członkowskich. Zaprezentowano projekt dyrektywy.

 

 

Komisja Europejska przedstawiła w środę (28 października) projekt dyrektywy o płacy minimalnej w UE.

Strzelanina w Wiedniu: nowe fakty. Wielka Brytania podnosi stan zagrożenia terrorystycznego / Europa i świat w skrócie

W związku z poniedziałkowym atakiem zatrzymano już 14 osób. / Europa i świat w skrócie.

Komisja Europejska: Dyrektywa będzie szanować narodowe tradycje

„Przesłaniem dyrektywy jest wymóg adekwatnej płacy, która każdemu zapewni życie na przyzwoitym poziomie”, tłumaczył w środę Luksemburczyk Nicolas Schmit, komisarz UE ds. pracy i praw socjalnych.

Według przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen ramy płacy minimalnej KE są tworzone „z pełnym poszanowaniem tradycji narodowych”. Unijni urzędnicy podkreślają, że nie chodzi o ustalanie wysokości takiej płacy.

Obecnie w 6 z 28 państw członkowskich UE nie ma ustalonej minimalnej stawki wynagrodzenia: Austria, Cypr, Dania, Finlandia, Szwecja i Włochy. I to właśnie państwa nordyckie najbardziej oponują przeciwko wspólnotowemu rozwiązaniu. W Szwecji, Danii i Finlandii minimalne wynagrodzenie jest określane na podstawie układów zbiorowych, tj. negocjacji między związkami zawodowymi a pracodawcami w każdej z branż.

„Pracownicy powinni mieć dostęp do odpowiedniej płacy minimalnej i przyzwoitego poziomu życia. To, co dzisiaj proponujemy, to ramy dla płacy minimalnej, przy pełnym poszanowaniu tradycji narodowych. Poprawa warunków pracy i życia nie tylko ochroni naszych pracowników, ale także pracodawców, którzy płacą przyzwoite pensje”, podkreśliła Ursula von der Leyen.

Strzelanina w Wiedniu: nowe fakty. Wielka Brytania podnosi stan zagrożenia terrorystycznego / Europa i świat w skrócie

W związku z poniedziałkowym atakiem zatrzymano już 14 osób. / Europa i świat w skrócie.

KE: Nie chodzi o niszczenie gospodarek

Unijne traktaty nie pozwalają Brukseli na bezpośrednie ingerowanie w poziom płac. W celu uregulowania stałego poziomu płacy minimalnej np. w stosunku procentowym do mediany należałoby zmienić postanowienia traktatów, a do tego wymagana jest zgoda wszystkich państw członkowskich UE.

Tymczasem KE proponuje w projekcie dyrektywy, by wszystkie kraje ustaliły reguły pozwalające na uaktualnianie poziomu płac minimalnych i negocjowanie ich przez związki zawodowe i innych partnerów społecznych.

Chodzi o ustawowe umocowanie takich wskaźników, jak siła nabywcza płacy minimalnej w danym kraju, średnie tempo wzrostu płac, ich ogólny średni poziom oraz zmiany w średniej wydajności pracy. Dzięki tym kryteriom krajowe przepisy wymuszałyby wzrost płacy minimalnej nadążający m.in. za zmianami w produktywności gospodarki oraz za ogólnym wzrostem płac.

„To oczywiste, że płace minimalne w UE nie wyrównają się w przewidywalnej przyszłości. Przyjęcie luksemburskiego minimum przez Bułgarię już nazajutrz zniszczyłoby bułgarską gospodarkę. Ale zależy nam na uruchomieniu procesu wyrównywania szans”, przekonywał Schmit.

Unia Europejska: Szczepionka na koronawirusa jednocześnie dla wszystkich państw członkowskich

Kiedy mieszkańcy państw UE mogą spodziewać się szczepionki przeciwko SARS-CoV-2?

Schmit: Inwestujmy w przyszłość

Ujednolicenie płacy minimalnej w całej UE oznaczałoby ustalenie stałego jej poziomu w relacji do krajowej mediany. W przeszłości Parlament Europejski rekomendował wyznaczenie progu na 60 proc. mediany wynagrodzeń w poszczególnych państwach UE.

Nawet po przeliczeniu na siłę nabywczą płaca minimalna w Bułgarii jest trzy razy mniejsza od luksemburskiej. „Nie narzucamy żadnych procentowych wskaźników. Ale międzynarodowo używane postulaty co do minimum na poziomie 60 proc. mediany brutto lub 50 proc. średniej płacy brutto na pewno mogą stać się dobrym odniesieniem w negocjacjach krajowych”, przekonywał Schmit.

„Taka konkurencyjność odgrywa teraz swoją rolę, ale w dłuższej perspektywie rozwiązaniem przecież nie są niskie koszty pracy w UE. Trzeba także w tych krajach inwestować w wiedzę, innowacje, nowoczesną technologię”, przekonywał Schmit.

Luksemburczyk twierdzi, że chodzi tu także o wyzwania demograficzne. „Gdy płace są bardzo niskie, młodzi ludzie wyjeżdżają do innych krajów Unii, co prowadzi do braków na rynku pracy. Dlatego trzeba tu poszukiwać nowej równowagi”, mówi Schmit.

Francuski europarlamentarzysta zaczyna strajk głodowy. Przyczyną kształt unijnego budżetu

Członek komisji PE ds. budżetu sprzeciwia się cięciom w finansowaniu kluczowych dla UE programów.

Komisja Europejska jest za możliwością negocjacji zbiorowych – z organizacjami pracodawców i związkami zawodowymi – dotyczących wynagrodzeń we wszystkich państwach członkowskich. Takie negocjacje najbardziej rozpowszechnione są w krajach skandynawskich. Państwa te odznaczają się najmniejszym odsetkiem osób o minimalnej pensji i niską dysproporcją płacową.

Dyrektywa musi być zatwierdzona przez Parlament Europejski oraz przez unijnych ministrów w Radzie UE (w głosowaniu większościowym). Rządy Europy Środkowo-Wschodniej zazwyczaj podejrzliwie patrzą na działania Brukseli w podnoszeniu standardów socjalnych (np. w kwestii pracowników delegowanych), obawiając się, że chodzi o obniżenie konkurencyjności cenowej „młodszej części” Unii na wspólnym rynku.

Płaca minimalna w Polsce ustalana jest z uwzględnieniem przesłanek makroekonomicznych. Wysokość najniższego wynagrodzenia powinna być cyklicznie waloryzowana tak, by stanowiła przynajmniej połowę średniej płacy w gospodarce. Płaca minimalna w 2021 r. ma wzrosnąć do 2,8 tys. zł brutto (ok. 2060 zł na rękę). Obecnie jest ona o 200 złotych niższa.