Hiszpania: Dwa oblicza króla. Kiedyś oszukał generała Franco. Teraz Juan Carlos stanie przed sądem za korupcję?

Emerytowany król Hiszpanii Juan Carlos w 2007 r. / Foto via domena publiczna/Wikipedia

Emerytowany król Hiszpanii Juan Carlos w 2007 r. / Foto via domena publiczna/Wikipedia

Udawał lojalność wobec Francisco Franco, ale po śmierci generała poprowadził Hiszpanię do demokracji. Juan Carlos w niesławie opuścił ojczyznę. Były król stanie przed sądem za korupcję?

 

 

Hiszpania poza koronawirusem żyje od kilku dni decyzją o udaniu się na emigrację króla-emeryta Juana Carlosa z panującej w kraju dynastii Burbonów, symbolu transformacji kraju ku demokracji. Powodem są wielomilionowe skandale korupcyjne, w które zamieszany jest eksmonarcha. Czy Burbon pozostanie bezkarny?

Juan Carlos: Emerytura w Emiratach?

Miał być na Dominikanie oraz w Portugalii, ale prawdopodobnie przebywa w Abu Zabi. Były król Hiszpanii Juan Carlos miał odlecieć z lotniska w Vigo w Galicji (płn. zachód Hiszpanii), by polecieć do stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, poinformował pod koniec tygodnia sprzyjający monarchii madrycki dziennik ABC.

Decyzja o emigracji – zawarta w liście Juana Carlosa do syna i następcy tronu Filipa VI – pojawiła się w poniedziałek (3 sierpnia) po tym jak 8 czerwca Sąd Najwyższy w Hiszpanii poinformował o wszczęciu śledztwa m.in. przeciwko byłemu monarsze dotyczące korupcji w związku z udziałem konsorcjum 12 hiszpańskich spółek w przetargu na budowę szybkiej kolei w Arabii Saudyjskiej. 

To nie pierwszy skandal w hiszpańskiej rodzinie królewskiej w ostatnich latach, której popularność szoruje po historycznym dnie. Tym razem hiszpańska i szwajcarska prokuratura zarzuca monarsze przyjęcie 100 mln euro łapówki od Arabii Saudyjskiej w zamian za pośrednictwo w umowie hiszpańskiego koncernu na budowę szybkiej kolei z Rijadu do Mekki.

Dowodem w tej sprawie ma być nagranie ze spotkania, do którego doszło w 2015 r. w Londynie z udziałem byłego madryckiego komisarza policji Jose Manuela Villarejo oraz wieloletniej „przyjaciółki” Juana Carlosa niemieckiej arystokratki Corinny zu Sayn-Wittgenstein. Miała ona przyznać, że były król podarował jej kilkadziesiąt mln euro z łapówki, za które nabyła kilka atrakcyjnych nieruchomości w Londynie i w Szwajcarii.

Sprawa kładzie się cieniem na rodzinie królewskiej – dla której wizerunku Juan Carlos nie chce być obciążeniem – a dodatkową rozbudza dyskusje dotyczącą sensu istnienia monarchii. Antymonarchistyczne ugrupowania wezwały już Filipa VI do abdykacji.

Hiszpania: Koniec ery gotówki? Kongres przyjął nieważącą propozycję socjalistów

Główna siła w hiszpańskiej polityce wzywa parlament do stopniowego wycofywania gotówki z obiegu.

Burbonowie: Dynastia pełna skandali

Juan Carlos jest królem emerytem od 2014 r. W czerwcu tego roku po niemal 39 latach panowania podjął zaskakującą decyzję o abdykacji – zaskakującą, chociaż domagało się tego wówczas ponad 60 proc. Hiszpanów. Króla pogrążyły skandale.

Gdy kilka lat temu Hiszpania zmagała się ze skutkami kryzysu ekonomicznego, a wielu obywatelom zajrzało w oczy widmo bezrobocia, na jaw wyszły skandale korupcyjne królewskiego zięcia Iñakiego Urdangarina, skazanego ostatecznie na kilka lat więzienia za defraudację 6 mln euro.

W niejasne interesy byłego piłkarza ręcznego m.in. Barcelony zamieszana była żona, a więc królewska córka, Cristina, a w wyniku śledztwa okazało się, że o wszystkim miał wiedzieć sam monarcha. W śledztwie ujawniono ponadto, że kryzys gospodarczy nie wpłynął na styl życia Burbonów.

Juan Carlos znalazł się wówczas pod pręgierzem opinii publicznej za swoje wystawne życie, m.in. kosztujące fortunę – hiszpańskiego podatnika – polowania w egzotycznych krajach. Poddani oskarżyli rodzinę królewską o brak zainteresowania ich losem.

Abdykacja miała być próbą odnowy wizerunku niepopularnej monarchii pod przewodnictwem nowego króla Filipa VI. Juan Carlos w ostatnich latach w niczym nie przypominał człowieka, który poprowadził w latach 70 i 80 XX w. postfrankistowską Hiszpanię ku demokracji. Wysoki, przystojny i bardzo popularny z biegiem lat stracił niemal wszystko, do tego stopnia, że na wiecach przeciwników palono jego portrety, a wszędzie gdzie się pojawiał witały go gwizdy.

Koronawirus: "Mamy obowiązek pamięci". Hiszpania oddaje cześć ofiarom koronawirusa

W czwartek (16 lipca) w Pałacu Królewskim w Madrycie odbyły się uroczystości na cześć  ponad 28 tys. mieszkańców kraju zmarłych w wyniku choroby COVID-19. Zgromadzeni politycy i goście oddali także hołd lekarzom i pracownikom służb walczących z epidemią SARS-CoV-2.

Juan Carlos: Król, który dał Hiszpanii demokrację

Juan Carlos I – imię przybrane po koronacji z listopada 1975 r. – jest pierwszym królem Hiszpanii od czasu rządów swojego dziadka, Alfonsa XIII, który zdecydował się na opuszczenie kraju. Dziadek zbiegł w trakcie hiszpańskiej wojny domowej – od tego czasu aż do objęcia tronu przez Juana Carlosa Hiszpanią rządziła wojskowa dyktatura gen. Francisco Franco.

To fakt nie bez znaczenia, ponieważ ocenę króla-emeryta komplikuje rolą jaką odegrał w kluczowych dla historii Hiszpanii latach 70 i 80 XX w. Bez niego Hiszpania być może byłaby innym krajem i nie dokonałaby tak znaczącego skoku cywilizacyjnego – przez lata uchodziła za wzór transformacji – oraz obyczajowego.

W 1982 r. – w sześc lat po śmierci Franco – Hiszpanię przyjęto do NATO, a cztery lata później do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, późniejszej Unii Europejskiej. A przecież jeszcze kilka lat wcześniej Hiszpanią rządzili wojskowi ramię w ramię z kościołem, a znaczna część polityków należała do Opus Dei. Hiszpańskie realia z czasów dyktatury – wszechwładzę generałów, niską pozycję kobiet – ukazał m.in. Calros Saura w alegorycznym filmie pt. Nakarmić kruki z 1981 r.

Tymczasem w ciągu kilkunastu kolejnych lat Juan Carlos podpisał m.in. w 1981 r. liberalne prawo o rozwodach – do tego czasu surowo zabronionych, a w 2005 r. o małżeństwach jednopłciowych. W tym drugim przypadku ponad dwie trzecie społeczeństwa popierały ustawę forsowaną przez rząd socjalisty José Luisa Zapatero, jednak silne lobby kościelne przeciwstawiało się zmianom używając znajomo brzmiących argumentów o „osłabieniu instytucji małżeństwa” oraz „moralnym zepsuciu”.

W pierwszym roku po uchwaleniu prawa z możliwości zawarcia małżeństwa skorzystało prawie 5 tys. par, ale w kolejnych latach ta liczba znacząco spadła. 

Hiszpania: Ponad 200 ognisk SARS-CoV-2. Spada wiek zakażonych

W ostatnich dniach rośnie liczba nowych zakażeń SARS-CoV-2. W kraju wykrywane są nowe ogniska koronawirusa, a jednym z największych poszkodowanych jest krajowa gospodarka, w tym branża turystyczna.

Burbon, który oszukał Generalissimusa

Życie byłego króla to gotowy materiał na film sensacyjny: władza, skandale, intrygi, kobiety i wielkie pieniądze. Młody Burbon w wyniku układu bezdzietnego generała Franco z ojcem przyszłego króla Don Juanem – w zamian za pozyskanie dla swoich rządów monarchistów – przyjechał w wieku 10 lat samotnie do Madrytu na wychowanie u boku dyktatora.

Generalissimus przewidział dla swojego „następcy” konserwatywne wychowanie, a ten odpowiednio pokierowany miał zapewnić przetrwanie frankistowskiej Hiszpanii po śmierci zwycięzcy z czasów wojny domowej. I tak do 37 roku życia Franco decydował niemal o wszystkich szczegółach życia Juana Carlosa, na tyle że każdy jego krok był śledzony, rozmowy podsłuchiwane a korespondencja perlustrowana.

Przyszły król – niczym bohater Sługi dwóch panów Carla Goldoniego – udawał lojalność wobec Franco, czekając na właściwy moment przysłużenia się Hiszpanii. Jednak w przeciwieństwie do bohatera rodem z comedii dell’arte sytuacja Burbona nie prowokowała śmiechu. Przeciwnie – subtelną grą z dyktatorem, niezrozumiałą u ówczesnej prodemokratycznej opozycji w Hiszpanii, Juan Carlos zasłużył sobie, co najwyżej, na lekceważenie i przydomek „niemowy”, ze względu na oskarżenia o całkowite oddanie dyktatorowi. 

Opozycji dość szybko przyszło zrozumieć swój błąd. Juan Carlos po objęciu tronu uczynił premierem pragmatyka Adolfo Suareza, doprowadził do legalizacji partii politycznych oraz uchwalenia konstytucji. Zmiany były na tyle dalekie, że wierni Franco wojskowi w lutym 1981 r. przeprowadzili kilkugodzinny zamach stanu. Generał Antonio Tejero Molina wdarł się do parlamentu wystrzeliwszy kilka kul w sufit – wszystko nagrały kamery hiszpańskiej telewizji. Jednak na skutek zdecydowanego sprzeciwu monarchy pucz nie powiódł się. Demokracja została uratowana.

Hiszpania: Kataloński polityk oskarża rząd Hiszpanii o szpiegowanie za pomocą izraelskiego programu Pegasus

Roger Torrent, niepodległościowy kataloński polityk, padł ofiarą cyberinwigilacji z wykorzystaniem izraelskiego programu szpiegowskiego. Oskarża on o nielegalne działania rząd w Madrycie. Czy hiszpańskie służby wywiadowcze dysponują programem Pegasus?

Król ambasador i kłopotliwy spadek

Zgodnie z konstytucją z grudnia 1978 r. Juan Carlos panował, ale nie rządził. Hiszpania stała się monarchią konstytucyjną, w której rola króla ograniczono do reprezentowania państwa na arenie międzynarodowej. Juan Carlos miał sprzeciwiać się wszelkim próbom powiększenia jego prerogatyw, argumentując, że nowoczesne państwo musi być demokratyczne.

Zadaniem króla stało się reprezentowanie kraju. To rola stworzona dla Burbona – znający języki, świetnie się odnajdujący w międzynarodowym towarzystwie stał się najlepszym ambasadorem Hiszpanii na świecie.

Juan Carlos korzystał z życia pełnymi garściami. Jego małżeństwo z grecką księżniczką Zofią niemal od początku było fikcją, gdy ta przyłapała go w kilka miesięcy po koronacji w 1975 r. w dwuznacznej sytuacji z jedną z hiszpańskich aktorek. Plotkarska prasa w Hiszpanii przez lata rozpisywała się o licznych romansach króla, ale niespecjalnie przeszkadzały one opinii publicznej.

Wszystko zmieniło się w 2012 r. po feralnym safari w Botswanie. Zubożali wskutek kryzysu finansowego Hiszpanie przekonali się, że ojciec demokracji za ich pieniądze strzela do słoni w Afryce, podczas gdy oni lądowali na ulicy lub w najlepszym przypadku na bezrobociu. Rodacy nie dowiedzieliby się o popisach Burbona, gdyby ten nie złamał biodra. To w połączeniu z podejrzanymi interesami monarchy przelało czarę goryczy.

Król ambasador nie próżnował. W 2008 r. dzięki swoim kontaktom w Arabii Saudyjskiej załatwił hiszpańskim firmom wart 9 mld euro kontrakt na budowę szybkiej kolei pomiędzy Mekką i Medyną. Po kilku latach, w wyniku śledztwa brytyjskiej prasy, wyszło na jaw, że przy okazji Juan Carlos miał zgarnąć 100 mln euro łapówki. Pieniądze miały zostać zdeponowane na kontach dwóch fundacji. Filipa VI wraz z małżonką – księżniczką Letycją – wyznaczono na spadkobierców.

Hiszpania: Miliardy na wsparcie turystyki. Miliony osób nadal bez pracy

Premier Pedro Sanchez ogłosił w czwartek (18 czerwca) program wsparcia dla krajowej turystyki kwotą 4,25 mld euro.

Król pod sąd. Monarchia do likwidacji

Obecny monarcha zaprzeczył jakoby wiedział o „kłopotliwym” spadku. W marcu br. wyrzekł się go, a ojcu odebrał prawie 200 tys. euro królewskiej emerytury. Sprawę łapówki z Arabii Saudyjskiej bada hiszpańska i szwajcarska prokuratura. W czerwcu br. Sąd Najwyższy rozpoczął postępowanie mające na celu sprawdzenie czy można króla-emeryta pociągnąć do odpowiedzialności. Sytuacja jest skomplikowana, ponieważ działania Burbona z czasów, gdy był królem chroni immunitet.

Filip VI od 2014 r. próbuje odbudować zszargany wizerunek monarchii. Z miejsca obciął kłujące w oczy wydatki. Na każdym kroku podkreśla jedność korony, poszanowanie dla konstytucji oraz wspólnot autonomicznych. W szczytowym momencie kryzysu katalońskiego, tuż po nieuznawanym przez Madryt referendum niepodległościowym, 3 października 2017 r. król wygłosił orędzie zachęcające rodaków do rozwiązywania wszelkich sporów zgodnie z literą prawa.

Nieprzypadkowo w gabinecie Filipa wisi nie portret skompromitowanego króla, lecz Carlosa III, innego władcy z dynastii Burbonów – zwanego w historiografii „najlepszym burmistrzem” (alcaldem) Madrytu, ze względu na zasługi dla stołecznego miasta. Obaj obejmowali tron w podobnym wieku, musieli uporać się z ambitnymi wyzwaniami. Carlos wykorzystał szansę i przyczynił się do wzmocnienia pogrążonego w kryzysie królestwa. To za jego panowania doszło do rozkwitu kultury i sztuki zgodnie z oświeceniowymi ideałami.

Jednak informacja o emigracji Juana Carlosa ożywiła w Hiszpanii dyskusję na temat potrzeby istnienia monarchii. W 2014 r. skrajna lewica wzywała do organizacji referendum. Wydaje się, że na jego organizację nie ma póki co szans. Za obecnym modelem państwa – monarchią konstytucyjną – opowiadają się dwa główne ugrupowania: socjaliści (PSOE) oraz konserwatyści z Partii Ludowej (PP).

Jednak duch Republiki jest w Hiszpanii nadal żywy, a każdego 14 kwietnia – w dzień proklamowania Drugiej Republiki w 1931 r. – organizowane są liczne manifestacje. W symbolicznym referendum organizowanym w ubiegłym roku na hiszpańskich uniwersytetach młodzi ludzie, dla których zasługi Juana Carlosa dla demokracji są już tylko odległą historią, opowiedzieli się w zdecydowanej większości za zmianą ustroju państwa.