Grecja obniża emerytury

Malingering via flickr.com

Od wczoraj (3 listopada) na ulicach Aten trwa protest seniorów, w którym sprzeciwiają się oni obniżeniu ich dotychczasowych emerytur. Zmiany te zapowiedział obecny lewicowy rząd Aleksisa Tsiprasa. Demonstracja ma potrwać nieprzerwanie do 8 listopada.

Niespełnione obietnice

Aleksis Tsipras został premierem po wyborach 23 miesiące temu. Wówczas obiecał obywatelom, że Grecja stanie się mniej zależna od funduszy pochodzących z Unii Europejskiej czy Międzynarodowego Funduszu Walutowego – a także od reform, których wymagają te instytucje.

–>>Czytaj więcej o programie Aleksisa Tsiprasa czytaj TUTAJ

Jednak od czasu objęcia władzy, Tsipras balansuje między obietnicami wyborczymi, a ograniczeniami budżetowymi. Mimo że nie godzi się na część proponowanych reform (m.in. na najszerszy wariant prywatyzacji), to by wypełnić część wymogów pożyczkodawców Grecji i otrzymać dalsze fundusze potrzebne do funkcjonowania kraju i obsługi zadłużenia, Tsipras musiał wprowadzić oszczędności w budżecie.

Plan Tsiprasa

Dotknęły one zwłaszcza seniorów poprzez obniżanie ich emerytur. Wzbudziło to ich niechęć do rządu, która zaowocowała trwającymi protestami.

Ich bezpośrednią przyczyną jest zbliżający się przegląd praw rynku pracy, w trakcie którego Tsipras planuje wprowadzić kolejne reformy. Zmiany proponowane przez Tsiprasa mają na celu wypełnienie zobowiązań finansowych leżących na Grecji wobec kredytodawców poprzez obniżenie i tak niskich już emerytur. Emeryci uważają, że państwo spłaca swoje długi pieniędzmi, które należą do nich.

Dzięki tym zmianom premier mógłby starać się zredukować dług i wprowadzić pogram, który promował tuż przed wyborami. Tsipras liczy, że tym sposobem przekonałby do siebie społeczeństwo i udowodniłby, że jego decyzje oszczędnościowe nie były wymierzone przeciwko Grekom.

Emeryci protestują

Emeryci nie godzą się jednak, by ich kosztem Grecja spłacała swoje zadłużenia. Od 3 do 5 tysięcy seniorów rozpoczęło protest wykrzykując hasła, jak np. ,,Kłamcy” w centrum Aten, a jeden z mieszkańców Grecji powiedział, że obecnie ,,jego standard życia jest niższy od zera”. Protest został zaplanowany również w Salonikach.

Nie jest to pierwsza taka demonstracja. Podobna odbyła się w październiku br., kiedy emeryci protestowali pod siedzibą biura Aleksisa Tsiprasa. Wówczas musiała interweniować policja.