W Google zdalna praca do czerwca 2021 r. Czeka nas era home office?

Jak w erze zdalnej pracy radzą sobie firmy i pracownicy w Polsce?/ Fot. Andrew Neel [Unsplash, @andrewtneel]

Jak w erze zdalnej pracy radzą sobie firmy i pracownicy w Polsce?/ Fot. Andrew Neel [Unsplash, @andrewtneel]

Firma Google postanowiła przedłużyć pozwolenie na pracę z domu przynajmniej do lata 2021 r. Czy praca zdalna to przyszłość światowego biznesu? Jak w erze zdalnej pracy radzą sobie firmy i pracownicy w Polsce?

 

 

Koncern Google zapowiedział, że pracownicy firmy będą mogli wykonywać służbowe obowiązki z domu przynajmniej do czerwca 2021 r., w zależności od sytuacji epidemicznej. Większość pracowników Google pracuje zdalnie od marca i, jak zapowiedziało kierownictwo firmy, w tym roku nie wrócą już do biur. W trybie stacjonarnym pracują niemal wyłącznie ci, których stanowisko wymaga bezpośredniej obecności w miejscu pracy.

Prezes Google Sundar Pichai ogłosił, że firma otworzyła ponownie 42 biura na całym świecie. Zapowiedział jednocześnie, że co najmniej przez najbliższe dziesięć miesięcy zatrudnieni będą mogli kontynuować pracę zdalną.

„Aby dać naszym pracownikom możliwość planowania swoich aktywności z wyprzedzeniem, przedłużamy możliwość pracy w trybie zdalnym w przypadku stanowisk, które nie wymagają bezpośredniej obecności w biurze”, pisze Pichai w wiadomości, której kopię udało się uzyskać telewizji CNN. Jak wyjaśnia prezes Google, celem jest ułatwienie pracownikom pogodzenia pracy z dbaniem o siebie oraz opieką nad bliskimi (co jest szczególnie ważne w czasie pandemii).

Szefowie Amazona, Apple'a, Facebook'a i Google'a przesłuchiwani w Kongresie USA. Co wiemy?

Jeff Bezos, Tim Cook, Mark Zuckerberg i Sundar Pichai tłumaczyli się z zarzutów o budowę monopoli.

Praca zdalna: Jak radzą sobie inne globalne koncerny?

Jak zauważa Business Insider, firmy, które przywróciły stacjonarny tryb pracy bądź planują taki krok w najbliższym czasie, muszą się liczyć z ryzykiem, że wśród pracowników mogą być osoby zakażone wirusem SARS-CoV-2. Wykrycie koronawirusa u choćby jednego z pracowników przedsiębiorstwa (nawet, jeśli będzie to członek ekipy sprzątającej) na ogół wiąże się z koniecznością odbycia kwarantanny przez większość bądź nawet cały personel firmy. W przypadku dużych przedsiębiorstw istnieje ryzyko powstania mikroognisk koronawirusa w siedzibach firm.

Dlatego globalni potentaci technologiczni nie spieszą się z decyzją o powrocie pracowników do biur. Niektóre firmy rozważają wprawdzie wprowadzenie w swoich siedzibach niestandardowych rozwiązań, takich jak kamery termowizyjne, które będą wykrywać podwyższoną temperaturę u pracowników bez konieczności mierzenia jej za pomocą termometru, jednokierunkowe korytarze oraz wykrywacze kichnięć. Większość dużych firm dochodzi jednak do wniosku, że znacznie skuteczniejszą, a jednocześnie tańszą opcją, jest pozwolenie pracownikom na pracę z domu.

Facebook, który jako jedna z pierwszych wielkich globalnych korporacji ogłosiła przejście na pracę zdalną, otworzył ponownie swoje biura już 6 czerwca. Rzecznik firmy poinformował jednak, że pracownicy będą mogli pracować z domu do końca roku. Prezes Facebooka Mark Zuckerberg wyjaśnił, że celem jest redukcja osób przebywających w biurach, co pomoże także tym, którzy będą pracować stacjonarnie. „Wiemy, że nie wszyscy pracownicy mają optymalne możliwości, by pracować z domu, (…) musimy jednak przeprowadzić powrót do stanu sprzed pandemii w taki sposób, by zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa (wśród pracowników – red.)”, napisał Zuckerberg. Podkreślił jednocześnie, że w przypadku większości osób fizyczna obecność w biurze nie jest konieczna.

Amazon ogłosił, że pracownicy, których zakres obowiązków na to pozwala, będą mogli kontynuować pracę zdalną co najmniej do października. Według oświadczenia rzecznika firmy pracownicy, którzy po otwarciu biur zdecydują się na powrót do pracy stacjonarnej, będą zobowiązani do przestrzegania zaostrzonych przepisów sanitarnych i utrzymywania dystansu społecznego.

Microsoft także planuje utrzymać możliwość pracy zdalnej przynajmniej do końca października. Firma korzysta w pracy zdalnej głównie z własnych autorskich rozwiązań, takich jak narzędzie Microsoft Teams, podkreślał wielokrotnie w ostatnich tygodniach założyciel i były prezes firmy Bill Gates. Przyznał on, że sam również zdecydował się na pozostanie w domu.

Twitter planuje otwarcie biur od września. Firma była jednak pierwszym z wielkich globalnych koncernów, który zaoferował pracownikom możliwość trwałego przejścia na pracę zdalną. Nawet po ustaniu pandemii będą oni mogli pozostać w domach. W podobnym trybie zamierzają działać w najbliższych miesiącach także mniejsze koncerny, jak szwedzki Spotify, kanadyjski Shopify czy amerykański Box.

Twitter masowo blokuje konta promujące teorię spiskową QAnon, która dotyczy Donalda Trumpa

Z Twittera zniknęło dziś 7 tys. kont powiązanych z głoszeniem coraz popularniejszej w USA teorii spiskowej, według której obecny amerykański prezydent toczy tajną wojnę z korupcyjnym układem biznesowo-politycznym, czyli tzw. głębokim państwem.

Praca zdalna – przyszłość sektora informatycznego i nie tylko?

Prezes koncernu Twitter Jack Dorsey jeszcze przed wybuchem pandemii wspomniał o planach rozszerzenia oferty pracy w trybie zdalnym, co pozwoliłoby na zatrudnianie pracowników mieszkających z dala od siedziby firmy w San Francisco. Również inne firmy rozważają stopniowe odchodzenie od stacjonarnego trybu pracy w przypadku stanowisk, na których zakres obowiązków pozwala na wykonywanie ich z domu.

Alex Karp, prezes koncernu programistycznego Palantir, w wywiadzie dla serwisu Axios ujawnił, że nie wyklucza przeniesienia siedziby firmy z Doliny Krzemowej w mniej oblegane przez sektor technologiczny miejsce, na przykład do Kolorado, co wiązałoby się z trwałym i oficjalnym przejściem na zdalne zarządzanie przedsiębiorstwem. Sam Karp przyznał, że kieruje firmą ze swojego domu w New Hampshire. „Nie pracuję w Dolinie Krzemowej już od 15 lat, więc przyzwyczaiłem się już do takiego trybu pracy”, wyjaśnił, dodając, że dystans społeczny stał się już stylem życia.

Jak widać nie tylko na podstawie obserwacji długoterminowych planów globalnych koncernów, ale również ofert zamieszczanych w najpopularniejszych serwisach z ofertami pracy, jako pierwszy na pracę w pełni zdalną przestawia się właśnie sektor IT. Niewykluczone jednak, że z czasem drogą tą podążą także inne sektory.

W jednym z największych polskich serwisów dla poszukujących pracy, Pracuj.pl, można znaleźć ponad 2 tys. ofert, w których pracodawcy deklarują możliwość pracy zdalnej (lub pracę wyłącznie zdalną). Wśród takich propozycji przeważają wprawdzie oferty z branży IT, ale można także znaleźć ogłoszenia dla specjalistów ds. marketingu czy sprzedaży, analityków finansowych, prawników, inżynierów, a nawet tłumaczy ustnych.

Koronawirus: Chile demontuje system emerytalny z powodu pandemii. Ekonomiści ostrzegają przed konsekwencjami

Prezydent Sebastián Piñera podpisał ustawę mimo że był jej przeciwny.

Zalety i wady pracy zdalnej

Jak wskazuje New York Times, ogromnym pozytywem pracy zdalnej jest większa dostępność wysoko wykwalifikowanej siły roboczej, na czym korzystają obie strony: pracodawcy i pracownicy. Nowojorski dziennik zauważa, że zwiększająca się rola pracy zdalnej doprowadzi zapewne do ograniczania zatrudnienia pracowników etatowych na rzecz luźniejszych form współpracy – np. umów z podwykonawcami czy freelancerami. Takie rozwiązanie jest na ogół korzystne dla samych firm, niekoniecznie natomiast dla zatrudnionych, zwłaszcza tych, dla których ważna jest stabilność.

Współpracująca m.in. z Bankiem Anglii rada FICC Markets Standards Board, zajmująca się analizą rynku, opublikowała raport, w którym wymienia aż 47 potencjalnych zagrożeń związanych z pracą zdalną. Wśród głównych negatywnych aspektów z punktu widzenia pracodawców autorzy raportu wspominają o ograniczonej możliwości natychmiastowego wykrycia błędów popełnianych przez personel czy ryzyko związane z dostępem innych osób (np. członków rodziny, domowników) do informacji poufnych.

W przypadku pracowników, autorzy zwracają uwagę na poczucie przymusu jak najszybszego powrotu do biura (gdy praca zdalna jest jedynie tymczasowym rozwiązaniem), zaburzenie naturalnego rytmu dnia i zatarcie się granic między pracą a życiem prywatnym, wskutek czego wiele osób pracuje dłużej, niż powinni. To z kolei stwarza większe ryzyko popełniania błędów, a długotrwały stres niekorzystnie wpływa na zdrowie psychiczne.

Praca z domu jest więc mniej efektywna? Jak pokazują badania, niekoniecznie. Zespół naukowców z Uniwersytetu Stanforda we współpracy z chińskim biurem podróży CTrip przeprowadził w 2013 r. eksperyment na grupie pracowników call center. Wyniki badania pokazały, że osoby pracujące zdalnie wykonywały obowiązki z wydajnością wyższą aż o 13 proc. w porównaniu z osobami będącymi w biurze, głównie dzięki mniejszej liczbie przerw czy unikaniu zwolnień zdrowotnych. Pracownicy zdalni deklarowali większe zadowolenie z wykonywanej pracy. Negatywem pozostania w domu były jednak na ogół mniejsze szanse na awans.

Twórca aplikacji Zoom: Od zera do miliardera

Aplikacja Zoom do prowadzenia wideokonferencji przekroczyła próg 200 mln użytkowników w mniej niż pół roku. Dziś służy do narad firmowych, zajęć szkolnych, spotkań rodzinnych, a nawet… odprawiania nabożeństw. Kim jest Eric Yuan – twórca Zooma?

Praca zdalna Polsce: pandemia przyczyną popularyzacji „home office”?

Polskie firmy również biorą pod uwagę pracę zdalną jako stałe rozwiązanie? „Dotychczas w Polsce praca zdalna stanowiła rodzaj „benefitu”, często wychodzącego naprzeciw oczekiwaniom samych pracowników, którzy zgłaszali potrzebę wprowadzenia takiej formy pracy”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan, zwracając uwagę na zmianę w tym aspekcie, jaka dokonała się na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy. „W ostatnim czasie, w związku z pandemią, obserwujemy w większym stopniu tzw. formułę polecenia, a więc inicjatywa przejścia na tryb zdalny pracy wychodzi natomiast najczęściej od samych pracodawców”, zaznacza.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w I kwartale 2020 r. pandemia koronawirusa spowodowała wzrost odsetka osób pracujących zdalnie do 14,5 proc. W drugiej połowie marca (na przestrzeni całego kwartału odsetek ten wyniósł 6,4 proc., a więc o ponad 2 pkt. proc. więcej, niż w poprzednim kwartale). Wśród osób pracujących w ten sposób aż 71,8 proc. osób deklarowało, że zmiana trybu pracy była w ich przypadku związana z sytuacją epidemiczną.

A jakie skutki przyniósł wzrost popularności pracy zdalnej w okresie pandemii? Zauważalną zmianą jest m.in. mniejsze zapotrzebowanie na powierzchnię biurową. Wprawdzie wciąż przybywa jej w dużych polskich miastach, ale cieszy się mniejszym zainteresowaniem wśród potencjalnych najemców niż jeszcze kilka miesięcy temu. Jak zauważa Lisicki, z punktu widzenia pracodawców wprowadzenie pracy zdalnej łączy się przede wszystkim z mniejszymi kosztami wynikającymi w wynajmu powierzchni biurowej.

Konsekwencje przejścia wielu firm na tryb zdalny pracy mogą jednak zaobserwować wszyscy. W największym biznesowym ośrodku Polski, czyli Warszawie, zauważa się znacznie mniejszy ruch na ulicach (podkreślają to sami mieszkańcy, ale tendencję tę potwierdzają także pracownicy Zarządu Transportu Miejskiego, m.in. na podstawie liczby zarejestrowanych wejść przez bramki na stacjach metra), zwłaszcza w dzielnicach biznesowych, takich jak zwany ironicznie „Mordorem” Służewiec.

Koronawirus: Polacy na kwarantannie

Choć wiele osób ograniczyło swoje kontakty i stara się nie wychodzić z domu, formalnie na kwarantannie pozostają jedynie te osoby, u których wykryto koronawirusa, te które mogły mieć bezpośrednią styczność z zakażona osobą, albo wróciły z zagranicy w ostatnich trzech …

Praca zdalna oczami polskich pracodawców…

„Około jedna trzecia przedsiębiorców, którzy wzięli udział w czerwcowym badaniu zleconym przez Polski Instytut Ekonomiczny na temat wykorzystania nowoczesnych technologii przez pracodawców przed i w czasie pandemii koronawirusa, zadeklarowała wykorzystywanie pracy zdalnej w ostatnich „pandemicznych” miesiącach”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl Katarzyna Dębkowska, kierownik zespołu prognozowania gospodarczego w Polskim Instytucie Ekonomicznym. 

Jak mówi ekspertka, stopień wykorzystania takiej formy pracy zależał w dużym stopniu od wielkości przedsiębiorstwa. Praca z domu okazała się najmniej popularna w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw (wykorzystanie technologii związanych z trybem zdalnym pracy deklarował co piąty pracodawca), natomiast wśród dużych przedsiębiorstw odsetek firm stosujących tę metodę wyniósł nawet 60 proc.

Tymczasem jak informuje nasza rozmówczyni, większość pracowników przyznała, że praca z domu może być efektywnym rozwiązaniem. „Myślę, że kilka ostatnich miesięcy pozwoliło nieco rozwiać stereotyp, że pracownik zdalny jest mało produktywny”, powiedziała analityczka. „Wśród zalet pracy zdalnej przedsiębiorcy wymieniają mniejsze koszty związane z utrzymaniem biura (przynajmniej dopóki prawo pracy nie wymaga wypłacania pracownikom ekwiwalentów za wykorzystanie domu w celach służbowych), a także dostępność pracowników praktycznie przez całą dobę”, podkreśla Katarzyna Dębkowska.

Natomiast wśród najczęstszych obaw zgłaszanych przez przedsiębiorców wymieniano kwestie cyberbezpieczeństwa, na przykład w odniesieniu do poufnych informacji oraz potrzeba dobrego zabezpieczenia wrażliwych danych.

„Pracodawcy obawiają się braku spójności w firmie, wynikającego z faktu, że pracownicy przebywają w różnych miejscach, zamiast stanowić jeden zespół”, zwraca uwagę w rozmowie z EURACTIV.pl Filip Lamański, redaktor naczelny portalu Obserwator Gospodarczy i analityk Fundacji Instrat. Ekspert wskazuje także na niepokój związany z możliwością wystąpienia problemów z komunikacją, które mogą poważnie zaburzyć pracę przedsiębiorstwa.

Robert Lisicki zwraca natomiast uwagę na obawy pracodawców dotyczące zasad BHP i ryzyka wystąpienia wypadków podczas pracy. „W przypadku pracy zdalnej pracodawcom trudno jest monitorować pracę i sposób jej wykonywania w takim stopniu, jak ma to miejsce w biurze”, wyjaśnia ekspert. Jak dodaje, wyzwanie to wymaga od pracodawców dużego zaufania do pracowników, ale również przeprowadzenia odpowiednich szkoleń i ewentualnego wsparcia w organizacji stanowiska pracy.

Włochy: Nie będzie koronawirusowego baby boomu?

W 2019 r. pobito negatywny rekord, dotyczący liczby nowo urodzonych dzieci we Włoszech. Nadal wzrasta też liczba Włochów, którzy na stałe wyjeżdżają z kraju. Więcej jest też zgonów. Jakie są prognozy demograficzne na rok 2020?

… i pracowników

„W rozważaniach na temat pracy zdalnej często pojawia się teza, że jest to dodatkowy „benefit” dla pracownika, my natomiast, jako OPZZ, uważamy, że praca zdalna poza korzyściami dla pracownika to również wielkie ryzyko”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl wiceprzewodniczący OPZZ Sebastian Koćwin.

Nasz rozmówca wspomina o zaletach pracy zdalnej, takich jak bezpieczeństwo (w sytuacji epidemii), brak konieczności dojazdu do pracy, a w konsekwencji często większa ilość czasu wolnego, który można poświęcić bliskim lub obowiązkom domowym.

Jednocześnie przedstawiciel związku zawodowego zwraca uwagę na pewne niedogodności, a wręcz wady pracy z domu. Bardzo ważne, jak wskazuje, są kwestie techniczne, co pokazuje choćby sytuacja nauczycieli z ostatnich kilku miesięcy. „Brak sprzętu zapewnionego przez pracodawcę, brak materiałów merytorycznych, wsparcia technicznego, zwłaszcza w dziedzinie doboru i obsługi odpowiednich platform nauczania powodował ogromny stres i zaburzenie tzw. work-life balance”, podkreśla Koćwin.

Innym negatywnym aspektem pracy zdalnej są wysokie oczekiwania pracodawców w kwestii nadzoru wykonywania pracy, które mogą wręcz naruszać prywatność pracowników. „Pracodawcy często oczekują dużych możliwości kontrolowania pracy zdalnej, nawet za pośrednictwem kamer, co jest dla nas jednoznacznie nieakceptowalne”, zaznacza przedstawiciel OPZZ.

Ponadto pracownik, który pracuje zdalnie przez dłuższy czas, traci bezpośredni kontakt z firmą i współpracownikami, wskutek czego może być pomijany przy awansach bądź szkoleniach. „Staje się po prostu niewidoczny”, wskazuje Koćwin. „Nie zapominajmy również, że pracownicy zamknięci w czterech ścianach swoich mieszkań mieliby ograniczone możliwości zrzeszania się i co za tym idzie słabszą pozycję przetargową, chociażby negocjując podwyżki wynagrodzeń”, dodaje ekspert.

To, co jest przedstawiane przez wielu jako zaleta, może jednak stać się również wadą. Jak mówi nam Robert Lisicki, pracownicy często zgłaszali problemy z wyraźnym oddzieleniem pracy od życia prywatnego. Ci pracownicy, którzy nie mieli ściśle określonych godzin pracy, mogli robić przerwy w pracy, ale w efekcie de facto pracowali cały dzień.

A może rozwiązanie pośrednie? „Przeprowadzone w ostatnim czasie badania wskazują, że dużej części pracowników najbardziej odpowiada metoda łączenia pracy w biurze i pracy zdalnej” mówi Lisicki. Jak wyjaśnia, forma ta nie zakłada całkowitego porzucenia biura, ale raczej pracę częściowo w biurze, a częściowo w domu. „Myślę, że osobisty kontakt ze współpracownikami, przynajmniej raz na jakiś czas, ma wciąż dla wielu pracowników duże znaczenie”, uważa.

Koronawirus: Prognozy gospodarcze Komisji Europejskiej niekoniecznie korzystne dla Polski /WYWIAD/

Prognozy Komisji Europejskiej wcale nie są korzystne dla Polski. (…) w horyzoncie dwuletnim okazuje się, że utrata PKB w Polsce może być większa niż w większości krajów europejskich, w tym np. we Włoszech, mówi Piotr Bielski z Santander Bank Polska.

Regulacje prawne

Kwestie związane z pracą zdalną wciąż nie są uregulowane w Kodeksie Pracy. Wprowadzenie takiego prawa zapowiedziała w piątek (31 lipca) w Sejmie minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Jak informuje wiceprzewodniczący OPZZ, wkrótce rozpoczną się prace specjalnego zespołu powołanego przez Radę Dialogu Społecznego na rzecz wypracowania porozumienia w sprawie konkretnych propozycji. Wśród aspektów wymagających regulacji wymienia się m.in. wysokość ekwiwalentu dla pracownika wykonującego pracę zdalną, wynikającą ze zużycia energii elektrycznej i wody oraz produkcji odpadów, a także kwestie związane z BHP.

Związki zawodowe są gotowe do dyskusji z pracodawcami na temat propozycji prawa, jednak przedstawiciel OPZZ zaznacza, że „szczegółowe zapisy muszą mieć przede wszystkim na uwadze dobro pracowników”. „Będziemy przeciwni możliwości całkowitego wyłączenia pracy w siedzibie pracodawcy na rzecz pracy w domu. Uważamy, że optymalnym jest rozwiązanie pośrednie zakładające częściowe wykonywanie pracy w siedzibie firmy i częściowo w domu, w pewnym okresie rozliczeniowym”, zapowiada Koćwin.

ONZ proponuje: Tymczasowy dochód podstawowy dla najbiedniejszych może spowolnić rozwój pandemii

Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) w opublikowanym właśnie raporcie przekonuje, że zapewnienie na określony czas podstawowej pomocy finansowej dla ponad 1/3 ludzkości może sprawić, że pandemia będzie wolniej się rozwijać.

Opinie pracowników zdalnych

Zapytaliśmy kilka osób wykonujących obowiązki zawodowe w trybie zdalnym. Większość z naszych rozmówców dobrze ocenia tę formę pracy. Twierdzą oni, że praca zdalna ma szansę całkowicie zastąpić w przyszłości pracę stacjonarną w niektórych branżach.

Wśród zalet pracy z domu najczęściej wymienia się większy komfort fizyczny, oszczędność czasu związaną z brakiem dojazdów, samodzielność i większą swobodę wyboru pór wykonywania pracy, co przekłada się m.in. na spędzanie większej ilości czasu z rodziną.

W przypadku wad, wspomina się głównie o kwestiach technicznych (np. awariach sprzętu lub oprogramowania, czasowych problemach z dostępem do sieci), ale także o trudnościach ze skupieniem się na pracy, wywołanych zbyt dużą ilością czynników rozpraszających uwagę. Niektórym przeszkadza także brak kontaktu osobistego ze współpracownikami.

Jedna z naszych rozmówczyń, zdalnie zajmująca się tłumaczeniem oraz nauczaniem języków obcych, przyznaje, że choć w jej przypadku przejście na zdalny tryb pracy spowodowane było sytuacją epidemiczną, to chciałaby pozostać przy takiej formie. Zwraca ona uwagę na różne pozytywne aspekty pracy z domu, które mają dla niej duże znaczenie. „Lubię sama przygotowywać posiłki ze świeżych produktów, zamiast kupować gotowe dania. Poza tym pracując zdalnie, nie muszę tak wcześnie wstawać, a w ciągu dnia mam więcej czasu wolnego”, zaznacza.

Nasza rozmówczyni wspomina także o niewygodzie związanej z dojazdem do miejsca pracy. „Podróże komunikacją miejską bardzo mnie męczą, przez co pracuję mniej wydajnie”, mówi. Jak podkreśla, w jej przypadku trwałe przejście na zdalny tryb pracy byłoby bardzo korzystnym rozwiązaniem. „Mogłabym wtedy przeprowadzić się do mniejszego miasta albo nawet na wieś”, zastanawia się.

To, co dla niej jest ogromną zaletą pracy zdalnej, stanowi jednak problem dla innego z naszych rozmówców, dziennikarza. „Z powodu epidemii pracowałem zdalnie przez trzy miesiące, ale nie wyobrażam sobie pozostania przy takiej formie”, przyznaje nasz rozmówca. „Główną trudnością podczas pracy z domu było dla mnie wyraźne oddzielenie obowiązków zawodowych od innych zajęć”, wspomina, podkreślając, że znaczenie łatwiej jest mu się skoncentrować, gdy pracuje w biurze.

Niemcy: Ugrupowanie Angeli Merkel i Ursuli von der Leyen chce parytetu płci w partyjnych strukturach

Od 2025 r. rządząca Niemcami Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) chce obsadzić kluczowe stanowiska w partii w równym stopniu kobietami i mężczyznami.

Przedsiębiorcy starszego pokolenia generalnie niechętni pracy zdalnej

„Pandemia koronawirusa niewątpliwie stała się czynnikiem, który w pewnym stopniu zmienił postrzeganie pracy zdalnej przez pracodawców. Wcześniej nawet największe polskie firmy były na ogół przeciwne koncepcji pracy zdalnej”, mówi Filip Lamański. Nasz rozmówca powołuje się w tym aspekcie na dane Eurostatu, wskazujące, że przedsiębiorstwa naszego regionu są nastawione do pracy zdalnej dużo bardziej negatywnie, niż firmy z Europy Zachodniej.

„Według danych Eurostatu ok. 10 proc. obywateli UE pracuje zdalnie. Jednak już w samej Europie Środkowo-Wschodniej jest to jedynie 1 proc. Myślę więc, że awersja do pracy zdalnej w naszym regionie jest szczególnie silna, co spowodowane jest wciąż dość przestarzałym i w dużej mierze opartym na stereotypach sposobie zarządzania”, stwierdza analityk.

Lamański zauważa jednocześnie, że różnice w modelu zarządzania przedsiębiorstwem, a co za tym idzie, także stosunek do pracy zdalnej, w dużej mierze zależy od wieku przedsiębiorców oraz ich doświadczeniu. „W przypadku młodych przedsiębiorców, albo tych, którzy zdobywali wykształcenie na Zachodzie, obserwuje się na ogół bardziej liberalne podejście do zarządzania firmą, aniżeli w przypadku menedżerów starszego pokolenia”, uważa.

Skąd awersja tej drugiej grupy do pracy zdalnej? „Jedną z głównych przyczyn generalnej niechęci do tej formy pracy wśród przedsiębiorców „starej szkoły zarządzania” jest obawa o wydajność pracowników (której zasadność, jak się okazuje, nie znajduje jednak potwierdzenia w badaniach). Wielu pracodawców starszego pokolenia nie uważa, by praca w domu mogła być efektywna – raczej panuje wśród nich przekonanie, że warunkiem produktywności jest stały nadzór nad pracownikiem”, wyjaśnia Lamański.

Facebook pozywa Unię Europejską. Unijni urzędnicy przekroczyli kompetencje?

W poniedziałek (28 lipca) Facebook wniósł pozew przeciwko Unii Europejskiej za naruszenie prywatności pracowników firmy.

Praca zdalna przyszłością polskiego biznesu? „Na razie raczej nie”

Katarzyna Dębkowska jest zdania, że obecnie nic nie wskazuje, by odsetek przedsiębiorców wykorzystujących pracę zdalną miał się zwiększyć. „Raczej pozostanie on na podobnym poziomie”.

Analityczka PIE podkreśla jednak, że popularność pracy zdalnej w najbliższym czasie związana będzie z sytuacją epidemiczną. „Jeśli okaże się, że świadczenie pracy w trybie stacjonarnym nadal będzie niemożliwe, to firmy zapewne pozostaną na razie przy pracy zdalnej”, zapowiada ekspertka.

Podobnie uważa Filip Lamański. „Myślę, że nawet w perspektywie najbliższych dwóch dekad mało prawdopodobne jest, by polska gospodarka w znacznym stopniu przestawiła się na pracę zdalną”, uważa analityk. Jako jeden z powodów tak negatywnej prognozy przedstawia właśnie wciąż utrzymującą się wśród polskich przedsiębiorców niechęć do metody „home office”.

Szansę na zmianę w podejściu do pracy zdalnej nasz rozmówca upatruje głównie w zmianie pokoleniowej. „Wydaje się zatem, że wraz z zastępowaniem starszego pokolenia przedsiębiorców przez młodszą kadrę obecna tendencja negatywnego postrzegania pracy zdalnej może się zmienić”, spekuluje.

Ponadto Lamański zwraca uwagę na liczne sektory gospodarki, w których praca zdalna jest niemożliwa, na co przykładem jest choćby produkcja przemysłowa. „Spodziewam się więc rozwoju pracy zdalnej w Polsce, ale będzie ona popularna przede wszystkim w dużych korporacjach, które w ostatnich miesiącach przekonały się co do opłacalności takiej metody”, podsumowuje nasz rozmówca.

Dużo bardziej pozytywnie perspektywy rozwoju pracy zdalnej w Polsce widzi Robert Lisicki. „Myślę, że w takich branżach, jak IT, sektor usług wspólnych czy finanse tryb zdalny stanie się z czasem pewnym standardem wykonywania pracy”, mówi ekspert. „W dłuższej perspektywie wiele firm zapewne pozostanie przy metodzie pracy zdalnej, choć wzory organizacji tego trybu pracy mogą być bardzo różne”, zaznacza.

Jak pokreśla, właśnie z rosnącej popularności pracy zdalnej wiążą się starania o uregulowanie tej metody odpowiednimi przepisami. „Po prostu wiemy, że praca zdalna zostanie z nami na dłużej”, wyjaśnia.