Finlandia: Jak w praktyce wygląda jawność zarobków najbogatszych?

Finlandia, euro, lista najbogatszych, nierówności ekonomiczne

Coraz więcej osób w Finlandii prosi o ukrycie swoich dochodów, co spotyka się z krytyka mediów i poddaje w wątpliwość fiński model społeczny. / Foto via unsplash [@brunonw]

Fiński urząd skarbowy, jak co roku, opublikował we wtorek listę osób, które w ubiegłym roku zarobiły przynajmniej 100 tys. euro. Coraz więcej osób prosi o ukrycie swoich dochodów, co spotyka się z krytyką mediów i poddaje w wątpliwość fiński model społeczny. Kto w 2019 r. zarobił w Finlandii najwięcej?

 

 

Każdego roku na jesieni publikacje o dochodach najbogatszych fińskich podatników i możliwość sprawdzenia ich dochodów budzą duże emocje w mediach i wśród części obywateli.

Na podstawie prawa z 1999 r. dane o dochodach podlegających opodatkowaniu oraz kwotach naliczonych podatków są jawne i publicznie dostępne.

Informacje o dochodach wszystkich podatników mogą zostać udostępnione każdemu w urzędach skarbowych, a dane tych, którzy w ciągu roku kalendarzowego zarobili minimum 100 tys. euro, są – zgodnie z praktyką – przesyłane mediom.

W 2019 r. Fińska Administracja Podatkowa (Vero) zebrała 37,4 mld euro z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych, o około 6 mld więcej niż rok wcześniej. Podatki od zysków kapitałowych – około 3 mld euro, nieznacznie spadły rok do roku.

Strzelanina w Wiedniu: nowe fakty. Wielka Brytania podnosi stan zagrożenia terrorystycznego / Europa i świat w skrócie

W związku z poniedziałkowym atakiem zatrzymano już 14 osób. / Europa i świat w skrócie.

Finowie pożegnają się z przejrzystością?

W 2019 r. po raz pierwszy w historii Vero umożliwiła podatnikom usunięcie informacji o zarobkach z tzw. listy dla mediów. Jak podało Vero, prawo do niewyrażenia zgody na podanie informacji podatkowych do wiadomości publicznej wynika z ogólnego unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO).

Ta możliwość przykuła uwagę mediów, które zastanawiały się czy wraz z nadejściem RODO Finlandia pożegna ideę przejrzystości informacji podatkowych.

Antero Mukka, redaktor naczelny największego fińskiego dziennika „Helsingin Sanomat”, przekonywał że może tak się stać, jeżeli „przyjęta przez Vero interpretacja przepisów i zastosowanie prawa do odmowy upublicznienia danych o dochodach zachęcą do skorzystania z nich większą liczbę osób”.

"Nie chcemy marginalizacji mniejszych gospodarek". Finlandia przeciwna zmianom w europejskiej polityce konkurencji?

Rząd w Helsinkach opowiada się przeciwko budowie „europejskich czempionów”?

Ile osób ukryło dochody?

Dla Finów bowiem informacje podatkowe są istotnym, a także symbolicznym elementem tej struktury, na której opiera się fiński otwarty model społeczny. Zastosowaną przez fiński fiskus interpretację przepisów w 2019 r. rozpatrywał Kanclerz Sprawiedliwości – konstytucyjny organ nadzorujący zgodność z prawem aktów prawnych oraz działanie organów, a także urzędników. Przepisy jak dotąd nie zostały podważone.

W tym roku z prawa do nieujawniania zarobków mediom skorzystało około 4,4 tys. osób zarabiających co najmniej 100 tys. W 2019 r. było to zaledwie 200 osób.

Informacje te nadal pozostają jawne i można o nie zwrócić się do administracji podatkowej, jednak fiński Stowarzyszenie Dziennikarzy nazwało to posunięcie „wojną wydaną przejrzystości”, jednak – jak podkreślają nie bez złośliwości niektóre media – również właściciele największych koncernów medialnych zdecydowali się na nieujawnianie swoich dochodów za 2019 r.

Finlandia: Zieloni za legalizacją marihuany. "Warto skorzystać z doświadczeń innych państw"

Jakie jest podejście do posiadania marihuany w innych krajach Europy?

Kto zarabia najwięcej?

Tegoroczna lista zarobków wskazuje, że w Finlandii najbardziej opłaca się działać w branży nowych technologii oraz gier. Na pierwszym miejscu przekazanej mediom listy zameldował się Petri Järvilehto, założyciel firmy zajmującej się grami i szef Seriously Digital Entertainment, który w ubiegłym roku zarobił około 30 mln euro. Järvilehto musiał jednak oddać fiskusowi w 2019 r. jedną trzecią zarobków.

Ubiegłoroczny zwycięzca (czyli ten, który zarobił najwięcej w 2018 r.) – Ilkka Paananen – założyciel firmy Supercell, zajmującej się tworzeniem gier na urządzenia mobilne – którego dochody do opodatkowania sięgnęły 110 mln euro (kwota naliczonego podatku wyniosła ok. 36-37 proc.), tym razem dopisał „tylko” 15 mln euro.

Z kolei jednej z najbogatszych Finów Ilkka Brotherus, inwestor z dochodem szacowanym na 65 mln euro, tym razem zdecydował się na ukrycie wpływów. Brotherus uważa, że ​​informacje podatkowe to prywatna sprawa i porównuje je z informacjami dotyczącymi stanu zdrowia. Biznesmen twierdzi, że połowa Finów zgadza, że nie ma potrzeby publikowania danych o dochodach.

Finlandia: Wkrótce neutralność pod względem emisji CO2

Finlandia powinna stać się neutralna pod względem emisji dwutlenku węgla do 2025 r., ogłosił w środę rząd. Gabinet Sanny Marin zaprezentował wczoraj propozycję budżetu na 2021 r.

 

 

Aby zrealizować postanowienie neutralności Helsinki muszą uporać się m.in. ze spalaniem torfu używanego do produkcji energii. …

Finlandia: Politycy nie są krezusami

Działanie w fińskiej polityce wiąże się z relatywnie wysokimi dochodami, jednak ministrowie oraz parlamentarzyści zdecydowanie nie należą do najbogatszych ludzi w kraju. Średni roczny dochód ministra wynosi około 125 tys. euro. Parlamentarzyści mogą liczyć na zarobki od 79 tys. do 89 tys. euro.

Na szczycie najbogatszych ministrów znalazł się szef resortu rolnictwa Jari Leppä (Partia Centrum) z dochodami w wysokości około 200 tys. euro za 2019 r. Około 25 proc. to zyski kapitałowe. Leppä poza działalnością w polityce prowadzi także firmę zajmującą się produkcją mleka.

Minister spraw zagranicznych Pekka Haavisto (Zieloni), – minister z najwyższym zyskiem kapitałowym w wysokości 120 tys. euro – zarobił łącznie 172 tys. euro w ubiegłym roku. Premier Finlandii Sanna Marin zainkasowała z kolei łącznie 160 tys. euro.