Epidemia koronawirusa zabiła już więcej ludzi niż SARS

źródło: pxhere (CC0 Public Domain)

W Chinach, gdzie jest ponad 37 tys. przypadków zarażeń, a zmarło 811 osób – co oznacza, że koronawirus zabił już więcej ludzi niż SARS – rząd kazał zaostrzyć kwarantannę, której podlega aktualnie ok. 60 mln osób.

 

W obawie przed koronawirusem mieszkańcy Tin Shui Wai, 300-tysięcznego miasta satelickiego na tzw. Nowych Terytoriach Hongkongu, wzięli sprawę w swoje ręce. W tym mieście znajduje się jedno z dwóch jeszcze czynnych przejść granicznych z Chinami. Na przyjezdnych czekają tam wolontariusze, którzy zorganizowali własne punkty kontrolne. W maseczkach i strojach ochronnych mierzą podróżnym temperaturę i spryskują im dłonie środkiem odkażającym. Osoby z gorączką ochotnicy kierują prosto do miejscowego szpitala.

Tin Shui Wan ma być zaporą przed wirusem dla reszty Hongkongu. W siedmiomilionowej metropolii jest już 25 potwierdzonych przypadków koronawirusa, a jedna osoba zmarła. Była kolonia brytyjska ma się czego bać, bo ma jedno z największych zagęszczeń ludności na świecie, a sąsiednia, stumilionowa prowincja Guangdong jest druga pod względem liczby zarażeń po Hubei. To stamtąd w 2003 r. przyszedł do miasta SARS.

Belgia: Pierwszy stwierdzony przypadek koronawirusa

Władze belgijskie potwierdziły, że u jednego z obywateli Belgii, których ewakuowano z chińskiego miasta Wuhan, wykryto zakażenie koronawirusem.

 

Zakażony obywatel Belgii (nie podano ani płci, ani wieku) przebywa obecnie w szpitalu wojskowym w Brukseli. Został niedawno ewakuowany wraz z grupą 350 …

Hongkong: ludzie wykupują jedzenie i odkażacze

Hongkong nie zapomniał do dziś, jak 17 lat temu chińskie władze ukrywały tygodniami epidemię, co tylko przyczyniło się do jej rozpowszechnienia. Panika wywołana przez nową epidemię nałożyła się na tamtą traumę, a dodatkowo też na wybuchową atmosferę związaną z wielomiesięcznymi antychińskimi protestami. Tydzień temu 6 tys. lekarzy podjęło strajk z żądaniem całkowitego zamknięcia granicy z Chinami. Nie wystarczy im, że władze wstrzymały ruch kolejowy i przewozy autobusowe, a na międzynarodowym lotnisku ruch zmalał w ostatnich tygodniach o 75 proc.

Na całkowite zamknięcie granicy nie zgadza się z powodów politycznych szefowa autonomii z chińskiego nadania Carrie Lam. Dlatego dwa z 14 przejść z Chinami są nadal czynne.

Nastroje jednak są coraz gorsze. Mieszkańcy zaczęli wykupywać ryż, makaron i środki do odkażania rąk. Nie pomogły zapewnienia szefa gabinetu Lam, że „problem braku tych produktów nie istnieje”.

W piątek Hongkong ogłosił kwarantannę – obejmie osoby, które w ciągu ostatnich 14 dni odwiedziły Chiny. Cudzoziemcy mają się zamknąć w swoich pokojach hotelowych. Podróżni bez rezerwacji hotelowych będą zabierani do tymczasowych ośrodków odosobnienia.

Kwarantanna oznacza stały nadzór – codzienne telefony i niezapowiedziane wizyty kontrolne. Do tej operacji zatrudniono armię ochotników, studentów i służbę cywilną. Łamiącym kwarantannę grozi sześć miesięcy więzienia

Władze autonomiczne liczą na to, że nowe środki pozwolą przerwać ruch osobowy z Chin przy jednoczesnym utrzymaniu przywozów żywności i innych dóbr.

WHO ogłasza globalny alert ws. koronawirusa

Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła globalny stan wyjątkowy w związku z epidemią chińskiego koronawirusa. Wirus przenosi się bowiem do coraz większej liczby krajów.

 

Epidemia wywołującego ostre zapalenie płuc koronarowirua wybuchła pod koniec grudnia w chińskim mieście Wuhan w prowincji Hubei. Od tamtej …

Przymusowa kwarantanna

Mimo że kwarantannę ogłoszono w piątek z zaskoczenia i miała zacząć obowiązywać od północy, po chińskiej stronie granicy zdążyły się ustawić długie kolejki.

W samych Chinach, gdzie jest ponad 37 tys. potwierdzonych przypadków zakażeń, a zmarło 811 osób – co oznacza, że koronawirus zabił już więcej ludzi niż SARS – Pekin kazał zaostrzyć kwarantannę, której podlega aktualnie ok. 60 mln osób.

W kolebce wirusa, prowincji Hubei, służby sanitarne wyciągają z domów, niekiedy siłą, mieszkańców z symptomami choroby i zabierają ich do ośrodków kwarantanny urządzanych w halach targowych i sportowych. Na amatorskich filmach wideo, których autentyczność jednak trudno zweryfikować, widać ludzi wywlekanych z domów, którzy bronią się przed tym z całych sił.

Koronawirusa wykryto już w 28 krajach, jednak olbrzymia większość infekcji dotyczy Chin i skupia się w prowincji Hubei.