Finlandia publikuje ostateczne wyniki eksperymentu z dochodem podstawowym

Finlandia, fot. Pixabay

Finlandia, fot. Pixabay

W latach 2017-2018 Finlandia przeprowadziła eksperyment z gwarantowanym dochodem podstawowym. Teraz ogłasza ostateczne rezultaty projektu – poprawił setkom tysięcy ludzi samopoczucie, choć sytuację zawodową już niekoniecznie.

 

Jeszcze w 2017 r. główny orędownik wprowadzenia powszechnego dochodu podstawowego prof. Guy Standing mówił w rozmowie z EURACTIV.pl, że może „już teraz przewidzieć, że efekty fińskiego eksperymentu będą pozytywne – potwierdzi on, że ludzi nie trzeba zmuszać do pracy warunkowymi przywilejami”. Teraz, gdy Finowie opublikowali ostateczne wyniki badań nad swoimi eksperymentem, mamy okazję przekonać się, czy słowa Standinga znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Przez dwa lata (wyniki badań obejmują jedynie okres od listopada 2017 do października 2018) 2000 osób otrzymywało bez żadnych zobowiązań 560 euro miesięcznie. Głównym celem eksperymentu było zbadanie, czy dochód podstawowy będzie stanowił zachętę do wejścia na rynek pracy, a tym samym zmniejszy biurokrację związaną ze świadczeniami socjalnymi. Dziś, kiedy znamy ostateczne wyniki (wstępne podsumowanie Finowie opublikowali w lutym 2019 r.), wiemy, że projekt choć nie miał znaczącego wpływu na poziom zatrudnienia, doprowadził do zmniejszenia biurokracji, a także do większego zadowolenia z życia i dobrego samopoczucia badanych osób.

Koronawirus zdziesiątkuje rdzenną ludność Amazonii?

Rdzenni mieszańcy Amazonii są bezbronni wobec koronawirusa.

Jak wyglądał eksperyment?

Eksperyment trwał dwa lata, czyli od stycznia 2017 r. do grudnia 2018 r., lecz prezentowane pomiary zostały ograniczone do roku – od listopada 2017 r. do października 2018 r. W badaniu wzięło udział 2 tys. losowo wybranych osób, które pod koniec 2016 r. były beneficjentami zasiłków dla bezrobotnych wydawanych przez fiński Zakład Ubezpieczeń Społecznych (Kela). Uczestnicy eksperymentu nie musieli w tym czasie szukać pracy ani przyjmować posad oferowanych im przez urząd pracy.

Na początku projektu zostali oni podzieleni na dwie grupy: grupę terapeutyczną (TG), która składała się z 2 tys. bezrobotnych otrzymujących dochód podstawowy oraz grupę kontrolną (CG) – osób, które nie otrzymywały dochodu podstawowego. Skład obu grup był identyczny pod względem społeczno-demograficznym.

Dochód podstawowy wynosił 560 euro miesięcznie (ok. 2550 zł). Poziom netto dochodu podstawowego był podobny do zasiłku dla bezrobotnych w Finlandii. Całkowity koszt projektu wyniósł ponad 20 milionów euro.

Koronawirus: Irlandczycy spłacają dług Indianom po… 170 latach

Zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 jest statystycznie bardzo wysokie wśród rdzennych mieszkańców USA

Wynik eksperymentu

Badanie nie wykazało istotnych różnic w zachowaniach obu grup na rynku pracy. Między listopadem 2017 r. a październikiem 2018 r. osoby z grupy terapeutycznej przepracowały średnio 78 dni, a te z grupy kontrolnej 73 dni. Wydaje się jednak, że dochód podstawowy miał nieco inny wpływ na poszczególne grupy: na przykład dla rodzin z dziećmi, które otrzymywały dochód podstawowy, wskaźniki zatrudnienia znacznie się poprawiły, podczas gdy nie odnotowano aż tak dużego wzrostu wśród osób, które nie miały na utrzymaniu rodziny. Mimo że to ostateczne wyniki przeprowadzanych badań, fiński ZUS nadal asekuracyjnie zaznacza, że „wyniki dla różnych grup są nadal niepewne ze względu na niewielką liczbę obserwacji”.

Jeżeli chodzi o różnice między badanymi grupami, to pojawiły się one przede wszystkim w kwestii samopoczucia. Osoby otrzymujące dochód podstawowy były zdecydowanie bardziej zadowolone z życia. Odnotowano wśród nich również poprawę samopoczucia psychicznego i mniejszy poziom stresu. W skali od 0 do 10, gdzie 10 oznaczało największe zadowolenie, średnia grupy pobierającej dochód podstawowy wynosiła 7,3, a grupy kontrolnej – 6,8. Osoby z tej pierwszej grupy były ponadto mniej skłonne do depresji oraz bardziej pewne swojej przyszłości. Badanie pokazało, że „dla niektórych osób otrzymujących zasiłek dla bezrobotnych od Keli problemy związane ze znalezieniem zatrudnienia nie są związane z biurokracją ani z zachętami finansowymi” – czytamy na stronie raportu.

Za to „respondenci, którzy otrzymywali dochód podstawowy, z większym optymizmem patrzyli na swoją sytuację ekonomiczną niż grupa kontrolna. Mieli też większe poczucie, że ich sytuacja finansowa jest stabilna”, mówi Minna Ylikännö, szefowa zespołu badawczego w Kela.

Bezwarunkowy dochód podstawowy: Czy się stoi, czy się leży, godne życie się należy – Guy Standing

99 proc. ludzi chce poprawiać swoje życie. I z minimalnym dochodem bezwarunkowym nie przestaną tego chcieć – mówi prof. Guy Standing

Liczne wady?

Badanie wywołało mieszane reakcje w fińskim społeczeństwie. Przeciwnicy badania wskazują na liczne niedociągnięcia. Podkreślają przede wszystkim, że badanie przeprowadzone zostało jedynie na osobach bezrobotnych, stąd nie wiadomo, jak zmieniłoby to stan samopoczucia osób, które są na stałe zatrudnione i dochód podstawowy stanowiłby dla nich dodatek.

Ponadto pieniądze, które otrzymywały osoby biorące udział w badaniu, były wydawane bezwarunkowo i nie uwzględniały opodatkowania. Krytycy eksperymentu wskazują również, że nie może być on miarodajny ze względu na zbyt małą próbę badanych i zbyt krótki czas trwania pomiarów.