Debata na temat eutanazji rozgrzewa Francję i Hiszpanię

Grupa osób we Włoszech, sprzeciwiająca się niehumanitarnej śmierci Vincenta Lambert / Zdjęcia via twitter @tempivillani

We Francji zmarł Vincent Lambert – ciężko chory mężczyzna, który 9 dni temu został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Jego przypadek wznowił debatę we Francji o prawie do godnej śmierci. Podobna dyskusja trwa w Hiszpanii od kilku miesięcy. Dziś Hiszpanie złożą w parlamencie milion podpisów w sprawie depenalizacji eutanazji.

 

 

Vincent Lambert znajdował się w stanie wegetatywnym od czasu wypadku drogowego w 2008 r. 42-letni mężczyzna zmarł w czwartek, kilkanaście minut po godzinie 8, w 9 dni po tym, jak szpital w Reims, gdzie przebywał, odłączył go od aparatury podtrzymującej życie. Jego przypadek stał się we Francji symbolem debaty na temat prawa do śmierci ze względu na długą i trudną walkę sądową, która podzieliła jego rodzinę i sprawiła, że społeczeństwo francuskie ponownie zaczęło zadawać sobie pytanie dotyczące prawa do eutanazji. Podobna debata trwa w Hiszpanii, a sprowokował ją przypadek małżeństwa walczącego o prawo do podjęcia decyzji o śmierci. Sprawa podzieliła Hiszpanów przed niedawnymi wyborami do parlamentu. W konsekwencji trzy inicjatywy obywatelskie zmobilizowały zwolenników depenalizacji eutanazji, by po kilku miesiącach zbierania podpisów złożyć dziś w Kongresie deputowanych milion wniosków za prawem do godnej śmierci.

Prawo do śmierci

15 września zakończył się trwający od trzech lat proces Franka Van Den Bleekena o prawo do eutanazji. Jest to precedens, bo nie jest on śmiertelnie chory. Van Den Bleeken odsiaduje od lat 80. XX w. dożywocie za gwałt i morderstwo. …

Podzielona rodzina

Przypadek Vincenta Lambert jest bardzo trudny, ponieważ doprowadził do sporu wewnątrz rodziny. Po jednej stronie znaleźli się rodzice, tradycyjni katolicy, którzy sprzeciwili się temu, co określili, jako „ukrytą eutanazję”. Próbowali oni wszelkimi możliwymi środkami prawnymi zapobiec niemal do ostatniej chwili odłączeniu syna od aparatury.

Z drugiej strony, znalazła się żona Vincenta, Rachel Lambert oraz znaczna większość jego rodziny, utrzymująca, że Vincent nie chciałby dalej żyć sztucznie podtrzymywany przy życiu. Spór utrudnił brak spisanej woli Vincenta.

Eutanazja we Francji

We Francji eutanazja jest nielegalna. Istnieje jednak możliwość zezwolenia osobie znajdującej się w ciężkim stanie, bez szans na wyleczenie – dzięki ustawie z 2005 r. – na podjęcie decyzji o śmierci. W tekście ustawy jest napisane, że opieka medyczna „nie powinna być przedłużana z nieuzasadnionym uporem”. W momencie, gdy podejmowane środki „wydają się bezużyteczne lub nie mają innego celu niż sztucznego utrzymania życia, mogą zostać zawieszone”.

Przypadek Lamberta podał w wątpliwość prawo z 2005 r. Według minister sprawiedliwości Nicole Belloubet prawo jest „wyważone i wrażliwe”. Jednak znaczna część rządzącej partii Naprzód Republiko! (LREM) uważa, że ustawa jest zbyt ogólnikowo napisana, przez co może przedłużać ów „nieuzasadniony opór”. Ponadto francuskie media podkreślają, że sprawa Lamberta uwydatniła brak gwarancji, że życzenia pacjenta będą przestrzegane. Po pierwsze dlatego, że ostateczna decyzja znajduje się w rękach lekarzy, a po drugie w przypadku braku pozostawienia przez pacjenta woli, brakuje hierarchii, kto z rodziny miały zdecydować o ewentualnym przerwaniu leczenia.

Przypadek państwa Hernándezów

Przypadek hiszpański jest  nie mniej skomplikowany. Ángel Hernández, 70-latek z Madrytu, czeka na proces za zabójstwo żony Marii José Carrasco. Jego sprawę ma rozstrzygnąć sąd zajmujący się przemocą wobec kobiet. Kwalifikacja czynu podzieliła Hiszpanię na kilka tygodni przed niedawnymi wyborami i stała się jednym z tematów kampanii wyborczej. Mężczyzna czeka na proces, choć pomógł żonie zakończyć życie na jej wyraźne życzenie.

Kobieta od 30 lat cierpiała na stwardnienie rozsiane. Od pewnego czasu była całkowicie sparaliżowana. Żona, jeszcze w czasie posiadania pewnej samodzielności próbowała bezskutecznie popełnić samobójstwo. Uratował ją wówczas mąż. Ostatecznie małżeństwo postanowiło nagrać film, na którym Maria José Carrasco poprosiła o zakończenie jej cierpień.

Eutanazja w Hiszpanii

Przypadek małżeństwa zmobilizował Hiszpanów do działania. Doktor Marcos Hourmann – któremu przed w 2005 r. groziło 10 lat więzienia za przeprowadzenie eutanazji – zainicjował na portalu Change.org zbiórkę podpisów, aby prokuratura nie przedstawiała oskarżenia Ángelowi Hernándezowi. Wniosek poparło 600 tys. osób. Kolejne 450 tys. podpisów opowiadających się za depenalizacją eutanazji zebrano dzięki dwóm podobnym inicjatywom. 

Hiszpanie są społeczeństwem widzącym konieczność uporządkowania kwestii eutanazji. Badania z ostatnich lat są jednoznaczne. ponad 80 proc. społeczeństwa chce uregulowania tej kwestii. W 2018 r. rządzący socjaliści (PSOE) przedstawili ustawę o depenalizacji eutanazji, którą zablokowali liberalni Obywatele (Ciudadanos) w Prezydium Kortezów.