„Czarny wtorek” we Francji

Marsz protestacyjny CGT, źródło: Flickr, fot. Rafael Lopez (CC BY-NC-ND 2.0)

Trzynasty dzień z rzędu trwa we Francji strajk generalny przeciw zapowiadanej reformie systemu emerytalnego. Za sprawą związków zawodowych sparaliżowany jest transport i nie działa wiele szkół. Odbywają się także uliczne manifestacje.

 

Dzisiejszy (17 grudnia) dzień przyniósł nasilenie strajku. Znów stanęła większość pociągów oraz 14 z 16 linii metra w Paryżu. Na ulicach francuskich miast zaroiło się więc od rowerów, hulajnóg i skuterów. Do pracy nie poszli także nauczyciele, lekarze, prawnicy czy obsługa wieży Eiffla.

Centrala związkowa CGT poinformowała, że w ramach strajku pracownicy elektrowni odcięli też dostawy prądu ok. 50 tys. gospodarstw domowych w pobliżu Bordeaux i 40 tys. w Lyonie. Na uczelniach wyższych odwoływano egzaminy, gdyż do strajku dołączyli także wykładowcy. Poranne korki na drogach dojazdowych do Paryża ciągnęły się łącznie na długości ponad 300 kilometrów.

W sumie na uliczne protesty we francuskich miastach wyszło dziś około 200 tys. osób. W Nantes na zachodzie kraju, gdzie zgromadziło się prawie 30 tys. osób, policja użyła nawet gazu łzawiącego wobec najbardziej agresywnych manifestantów z tzw. Anarchistycznego Czarnego Bloku. Do takich starć dochodziło także w poprzednich dniach. Policja zagrodziła też dostęp w okolice Pałacu Elizejskiego, czyli siedziby prezydenta Emmanuela Macrona.

Francja: Rząd przedstawił plan reformy emerytalnej

Francuski premier przedstawił założenia reformy emerytalnej. Mimo ustępstw wymuszonych strajkami, związki zawodowe nadal krytykują działania rządu.

 

 

Po wielu dniach oczekiwania premier Édouard Philippe zaprezentował w środę (12 grudnia) założenia reformy emerytalnej, być może najważniejszego projektu w trakcie pięcioletniej kadencji prezydenta Emmanuela …

Rząd nie wycofa się z reformy

Francuski rząd zapowiada jednak, że nie wycofa się planowanej reformy, której założenia przedstawił w ubiegłym tygodniu w Zgromadzeniu Narodowym premier Edouard Philippe. Chodzi przede wszystkim o zastąpienie 42 branżowych systemów emerytalnych jednym centralnym systemem. Zniknąć ma wiele możliwości przechodzenia na wcześniejszą emeryturę, a sugerowanym wiekiem będą 64 lata. Możliwe będzie jednak także przechodzenie na emeryturę w wieku 62 lat. „Reforma się toczy. Nie wycofamy jej” – zapewniła rzeczniczka rządu Sibeth Ndiaye.

Ale architekt tej reformy, wysoki komisarz ds. emerytur, który ma status członka rządu, Jean-Paul Delevoye podał się do dymisji. Chodzi o konflikt interesów, ponieważ Delevoye nie zrezygnował z kilku płatnych stanowisk zostając w 2019 r. ministrem. Ale trudno tej dymisji nie odczytywać także w kontekście sprzeciwu społecznego wobec reformy emerytalnej. Przeciwnych jest jej 62 proc. Francuzów.

Ale strajki cieszą się już mniejszą popularnością. 55 proc. badanych jest przeciwna ich kontynuowaniu w czasie świąt Bożego Narodzenia. Tymczasem związki zawodowe – a w szczególności powiązana politycznie z Partią Komunistyczną centrala CGT – zapowiadają, że nie przerwą strajku jeśli rząd nie ugnie się przed ich żądaniami.

Francja strajkuje

W czwartek (5 grudnia) od dawna zapowiadany strajk we Francji. Przyczyną protestów różnych grup zawodowych jest sprzeciw wobec reformy emerytalnej ekipy Emmanuela Macrona.

 

 

Rok po wybuchu protestów „żółtych kamizelek” przeciwko zapowiedzi prezydenckiej administracji odnośnie podwyżki akcyzy na paliwa, w czwartek …