Bill Clinton: Zachód przeżywa „kryzys tożsamości”

Prezydent Bill Clinton //źródło: Hillary for America [flickr.com]

Bill Clinton ostrzega Stany Zjednoczone, Wlk. Brytanię oraz pozostałe kraje europejskie przed narastającymi ruchami nacjonalistycznymi wywołującymi w jego ocenie wyłącznie podziały i konflikty społeczne.

Pierwsze wystąpienie Billa Clintona od czasu listopadowych wyborów odbyło się podczas inauguracji biografii Izaaka Rabina, b. premiera Izraela zastrzelonego w roku 1995. Clinton wskazywał na podobieństwa  między napięciami, które doprowadziły do zabójstwa izraelskiego premiera a obecnym wzrostem nacjonalistycznych napięć w świecie zachodnim. B. prezydent USA nie krytykował bezpośrednio Donalda Trumpa, skupił się na ukazaniu podobieństw między sytuacją panującą w Izraelu w 1995 r. a dzisiaj.

„Szaleństwo zjawiska [wzrostu nacjonalizmów] na Bliskim Wschodzie przenika cały świat. Widzimy to w USA, dostrzegamy jego ślad w brytyjskim referendum ws. Brexitu, czujemy jego obecność w debatach przedwyborczych we Francji i w Holandii. Ludzie domagają się tam usankcjonowania lokalnych separatyzmów oraz stworzenia podziałów” – stwierdził były prezydent.

„Wydarzenia sprzed 20 lat były preludium do zjawisk zdobywających coraz szersze poparcie w dzisiejszym świecie. On (Izaak Rabin) wierzył, że pewnego dnia świat będzie lepszym miejscem” – kontynuował Clinton.

Wzrost nacjonalizmów a UE

Partie skrajnie prawicowe stanowią dzisiaj w Europie realną siłę polityczną i zdobyły szerokie poparcie społeczne. Przykładowo, świadczy o tym wysokie poparcie Norberta Hofera, kandydata nacjonalistycznej Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ), który ostatecznie przegrał wybory prezydenckie w Austrii z kandydatem zielonych Alexandrem van der Bellenem o zaledwie 8 pp.

Jeszcze w tym roku odbędzie się seria wyborów – kolejno, w Holandii, we Francji i w Niemczech, gdzie partie ksenofobiczne i radykalnie antysystemowe cieszą się wysokim poparciem.

Kandydatka Frontu Narodowego na prezydenta Francji Marine Le Pen od wielu miesięcy prowadzi w wyścigu do pałacu Elizejskiego. Pracownia sondażowa Opinionway przyznaje jej poparcie rzędu 26 pp., podobnie jak jej największemu konkurentowi Emmanuelowi Macronowi. Wśród postulatów kandydatki widnieje chęć rozpisania referendów nt. wyjścia z Unii , NATO oraz rezygnację z waluty euro. Mimo tak wysokiego poparcia w ujęciu ogólnym, w drugiej turze wyborów wedle niemal wszystkich badań i analiz Le Pen przegra, niezależnie od rywala – ponieważ pozostałe partie zjednoczą się w poparciu przeciwko niej.

>>>>> Więcej o programie Marine Le Pen [TUTAJ]

Liczba państw członkowskich UE może ulec zmniejszeniu również wskutek nadchodzących wyborów parlamentarnych w Holandii, które odbędą się już 15 marca. Sondaże przewidują zwycięstwo Partii na rzecz Wolności (PVV) Geerta Wildersa – zwolennika wyjścia Holandii z UE – tzw. Nexitu – budującego swoje poparcie na sprzeciwie wobec unijnej polityki imigracyjnej i poprawności politycznej.

W Niemczech, dzięki dołączeniu do wyścigu wyborczego Martina Schulza, polityka centrolewicowej Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), znacznie spadło poparcie dla antyimigranckiej i antyunijnej Alternatywy dla Niemiec (AfD) Frauke Petry – do ok. 10 proc