Bezrobocie: Fatalne dane z Europy i USA. Polska nie uniknie kryzysu

Zdjęcie via unsplash.com @austriannationallibrary

Polska była wiceliderem w Unii Europejskiej pod względem niskiego bezrobocia przed wybuchem obecnego kryzysu. To stan nie do utrzymania. W Hiszpanii tylko w marcu zarejestrowano prawie milion zwolnień, a w USA w drugiej połowie marca 10 mln osób zarejestrowało się jako bezrobotni.

 

 

Linie lotnicze British Airways zamierzają ogłosić wysłanie 36 tys. (80 proc. personelu pokładowego, naziemnego, inżynierów) na postojowe. Oznacza to, że nie stracą oni pracy, ale w związku z uziemieniem niemal całej floty przewoźnika i tak nie mogą wykonywać swoich obowiązków.

Na podobny krok zdecydował się portugalski narodowy przewoźnik TAP – zatrudnia 10 tys. osób – który tymczasowo zawiesił zatrudnienie 80 proc. załogi. Branża lotnicza obok turystycznej jako pierwsze odczuwają skutki zastoju gospodarczego, ale w kolejce są następne, a w poszczególnych państwach: Hiszpanii, Francji, Włoszech czy USA skokowo przybywa liczba bezrobotnych. Jak w tej sytuacji będzie w Polsce i czy rządowa „tarcza antykryzysowa” powstrzyma lawinę zwolnień?

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Amerykański szok

Zdecydowanie najbardziej do wyobraźni przemawiają dane zza oceanu. W drugiej połowie marca około 10 mln osób zarejestrowało się w Stanach Zjednoczonych jako bezrobotni. Szczególnie rekordowy pod tym względem był ostatni tydzień ubiegłego miesiąca (21-28 marca), gdy do urzędów pracy wpłynęło 6,6 mln wniosków. Jednak – jak przekonują niektóre amerykańskie media, np. CNBC – rzeczywista liczba może być jeszcze większa, ponieważ obciążone systemy informatyczne mogły nie zarejestrować wszystkich złożonych wniosków.

Aby uzupełnić perspektywę, w poprzedzającym tygodniu złożono 3,28 miliona wniosków – i to już był rekord w historii pomiarów, które USA rozpoczęły w 1967 r. Poprzednim rekordem było 695 tys. wniosków złożonych w ciągu tygodnia w październiku 1982 r. w czasie recesji wczesnych lat 80. XX w.

Tymczasem jeszcze miesiąc temu bezrobocie w tym kraju szacowano na zaledwie 3,5 proc. – i był to najlepszy wynik od pół wieku. Teraz ekonomiści szacują, że wkrótce bezrobocie w Stanach może osiągnąć aż 15 proc.

Dla porównania, w 2009 r. a więc w szczycie wielkiej recesji bezrobocie wynosiło 10,2 proc. Z kolei w trakcie Wielkiego Kryzysu lat 30-tych XX w. bez zatrudnienia w szczytowym momencie (1933 r.) pozostawało 24,9 proc.

USA: 2 biliony dolarów na wsparcie gospodarki. Nowy Jork epicentrum pandemii koronawirusa w Ameryce

Biały Dom i Senat osiągnęły porozumienie w sprawie kształtu największego planu pobudzającego amerykańską gospodarkę w historii. Warte 2 biliony dolarów działania mają dać przeciwwagę kryzysowi wywołanemu przez pandemię koronawirusa.

 

Pakiet obejmuje zarówno działania skierowane do amerykańskich gospodarstw domowych, jak i do …

Zakaz zwolnień i częściowe bezrobocie

Podobnie złe dane notują kraje w Europie. W Hiszpanii, która jeszcze odczuwa skutki kryzysu sprzed dekady (w lutym br. bezrobocie było tam na poziomie 13,6 proc.) pracę w marcu straciło ponad 830 tys. osób. (licząc od 29 lutego do 31 marca). Jeśli zaś liczy się od 12 marca, gdy rząd podjął działania związane z ograniczeniem rozprzestrzeniania się koronawirusa spadek jest jeszcze większy – ponad 898 tys. W związku z opóźnieniami w składaniu wniosków przez pracodawców nie wszyscy zwolnieni pracobiorcy zyskają dostęp do świadczeń socjalnych. W ubiegłym tygodniu rząd Pedro Sancheza zakazał zwalniania pracowników z powodu epidemii.

Minister Pracy Yolanda Diaz powiedziała wówczas, że „zabrania się zwolnień z przyczyn ekonomicznych, technicznych, produkcyjnych oraz wszystkich innych mających związek z kryzysem spowodowanym epidemią koronawirusa”. Wciąż jednak pozostaje możliwość dokonywania zwolnień np. z powodów dyscyplinarnych.

We Francji, gdzie według Eurostatu w lutym zanotowano 8,3 proc. bezrobocie, rząd wprowadził program bezrobocia tymczasowego. Polega on na tym, że pracownicy, którzy nie wykonują swoich obowiązków, otrzymują 70 proc. wynagrodzenia brutto. W wypłacaniu wynagrodzeń ma partycypować rząd, a minister pracy Muriel Penicaud poinformowała, że już około 4 mln Francuzów zostało zgłoszonych do systemu przez 400 tys. przedsiębiorców.

KE: Wszystkie fundusze strukturalne na walkę z koronawirusem

Komisja Europejska proponuje przeznaczenie wszystkich dostępnych środków w ramach funduszy strukturalnych na walkę z koronawirusem.

Nikt nie jest impregnowany na ten kryzys

We Włoszech stopa bezrobocia przed kryzysem była szacowana przez Eurostat na 9,7 proc. Włochy od dawna znajdują się na skraju recesji, a obecny paraliż – czy też „zamrożenie” produkcji – w czwartej największej gospodarce Unii Europejskiej z pewnością negatywnie odbije się na sytuacji gospodarczej. Potwierdzają to najnowsze dane. Analiza wskaźnika PMI – (Purchasing Managers’ Index), wskaźnika aktywności finansowej – potwierdza zupełne wyhamowanie aktywności ekonomicznej we Włoszech.

Włoski sektor usług, który odpowiada za 80 proc. PKB wyniósł w marcu 17,1 (w skali od 0 do 100, przy czym zazwyczaj jest on w przedziale między 40 a 60 pkt). Przed kryzysem wskaźnik  ten wynosił 52,1 pkt. Nie ma jeszcze danych na temat bezrobocia uwzględniających skutki epidemii koronawirusa, Narodowy Instytut Statystyki zapowiada ich publikację na 30 kwietnia.

W Niemczech, z którymi polska gospodarka jest najmocniej związana spośród wszystkich państw Unii Europejskiej, bezrobocie przed kryzysem wyniosło według Eurostatu 3,2 proc. Jednak „pogorszenie się sytuacji gospodarczej spowodowane skutkami epidemii koronawirusa nie znalazło jeszcze odzwierciedlenia w danych dotyczących rynku pracy”, informuje Federalny Urząd Pracy w komunikacie z 31 marca. Jak to możliwe? Dane pochodzą sprzed rozkręcenia się spirali zakażeń wirusem Sars-Cov-2. W dniu pobierania danych – 12 marca – w Niemczech odnotowano „tylko” sto kilkadziesiąt przypadków zachorowań. Rząd w porozumieniu z władzami federalnymi wprowadził obowiązkową samoizolację dopiero w niedzielę 22 marca.

Jednak na podstawie danych Federalnego Urzędu Zatrudnienia można wstępnie oszacować wpływ kryzysu na gospodarkę. Jak dotąd około 470 tys. firm zwróciło się o skorzystanie z rządowego programu bezrobocia technicznego. W większości do tej grupy należą sklepy, hotele i restauracje – najbardziej dotknięte przez kryzys.

Różowo nie jest także w Austrii, która zanotowała najwyższe bezrobocie od 1946 r. Wynosi ono obecnie 12,2 proc. – o 4,8 proc. więcej niż o tej samej porze w 2019 r. Najwięcej zwolnień dotknęło branżę turystyczną.

Linie lotnicze przed groźbą bankructwa. Vouchery zamiast pieniędzy dla pasażerów?

O ile spadła liczba pasażerów linii lotniczych w I kwartale 2020 r.?

Polska uniknie katastrofy?

W Polsce bezrobocie przed kryzysem wyniosło w lutym wg Eurostatu 2,9 proc. To trzeci najlepszy wynik w UE, gdzie średnią obliczono na 6,5 proc. Według minister rodziny, pracy i polityki społecznej, bezrobocie na koniec roku może wynieść 9-10 proc. Marlena Maciąg powiedziała w wywiadzie dla Polskiego Radia 24, że według danych z 31 marca w naszym kraju było 920 tys, zarejestrowanych bezrobotnych. Zdecydowanie mniej optymistyczne szacunki w rozmowie z EURACTIV.pl przedstawia ekspert rynku pracy i redaktor portalu Rynekpracy.org w Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych (FISE) Łukasz Komuda. 

Według ekonomisty w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się bezrobocia na poziomie nawet 20 proc. „Według różnych szacunków do wakacji pracę może stracić około 2 mln osób, ale kolejne 2-2,5 mln dołączy do nich do końca roku, jeżeli pracy nie znajdzie połowa osób pracujących na umowy cywilnoprawne i połowa samozatrudnionych oraz co dziesiąty pracownik etatowy”.

Bezwarunkowy dochód gwarantowany lekarstwem na kryzys?

Czy bezwarunkowy dochód gwarantowany to lepszy sposób na uratowanie gospodarek niż kolejne wielomiliardowe plany ratunkowe?

„Polski rynek pracy jest bardzo elastyczny, a to nie sprzyja utrzymaniu miejsc pracy”, dodaje ekonomista.

Według najbardziej aktualnych danych nad Wisłą zatrudnionych jest 16,5 mln osób. Z czego według szacunków FISE 1,3 mln pracuje na umowach cywilno-prawnych a kolejne 1,3 mln w ramach samozatrudnienia. Pozostałe 13 mln osób pracuje na etatach, jednak – jak podkreśla Łukasz Komuda – 1/10 z nich jest zagrożona utratą pracy. „W Polsce stosunkowo łatwo jest zwolnić kogoś dyscyplinarnie, a ze względu na paraliż sądów pracy, pracobiorcy nie będą próbować dochodzić swoich praw. Kolejki sięgają nawet 1 roku”, mówi ekonomista.

Czy w takim razie rozwiązaniem może być tarcza antykryzysowa przygotowana przez rząd? I tutaj Łukasz Komuda ma wątpliwości. „Rządowy pakiet nie daje pracownikom niczego. Znaczna część z 60 mld realnych środków (reszta z 212 mld to prolongaty danin) trafi do banków, aby zachowały płynność finansową lub przedsiębiorstw. A przecież to pracownicy zapewniają większość wpływów dla sektora finansów publicznych”.

„Tarcza nastawiona jest na wspieranie dotychczasowej produkcji, ale nie wspiera popytu. Utrzymanie mocy produkcyjnych gospodarki mija się z celem, w sytuacji gdy dziesiątki tysięcy osób stracą pracę i nie będzie ich stać na pokrywanie codziennych wydatków”, konkluduje Łukasz Komuda.

Tarcza antykryzysowa: Eksperci o rządowym pakiecie pomocowym

Projekt tarczy antykryzysowej dla przedsiębiorców i pracowników w związku z pandemią koronawirusa przedstawili wczoraj na wspólnej konferencji prasowej prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki i ministrowie jego rządu. Jednak eksperci już zgłosili do tego projektu wiele krytycznych uwag.