UE musi uważać, by nie wykluczać swoich obywateli – brytyjski poseł do PE Siôn Simon

Poseł do Parlamentu Europejskiego Siôn Simon, źródło: Birmingham Mail

Poseł do Parlamentu Europejskiego Siôn Simon, źródło: Birmingham Mail

Założenie, że głębokie i długotrwałe cięcia w obszarze finansów publicznych były tym, co jest potrzebne do odbudowania się gospodarki po kryzysie finansowym z 2007 r., okazało się błędne – mówił Siôn Simon, członek brytyjskiej Partii Pracy, gdy w maju wraz z delegacją Komisji ds. Zatrudnienia i Spraw Socjalnych Parlamentu Europejskiego odwiedził Republikę Czeską.

 

Czy Europejski Filar Praw Socjalnych (EFS) ogłoszony przez UE na szczycie w Göteborgu w listopadzie 2017 nie powstał trochę za późno?

Najwyższy czas, żeby Europa odeszła od błędnej ideologii oszczędności, która zniweczyła nasz model ekonomii społecznej. Wierzę, że ten zwrot powinien był się wydarzyć dawno temu, ale jestem zachęcony tym ponownym zaangażowaniem dla ekonomicznego i społecznego modelu, gdzie prawa socjalne są odpowiednio wyważone z wolnościami ekonomicznymi.

Czy EFS nie był przede wszystkim odpowiedzią UE na globalny kryzys z 2007 r.?

Odpowiedź UE na światowy kryzys finansowy była nijaka, częściowo ze względu na nieodłączne trudności ze skoordynowaniem reakcji międzynarodowej, ale też przez błędne założenie, że głębokie i długotrwałe cięcia finansów publicznych były potrzebne do odbudowania gospodarki. Jak zwykle miało to znaczący wpływ na popyt w sektorze prywatnym, co doprowadziło do erozji praw pracowniczych.

Jest jeszcze jeden problem – EFS nie jest prawnie wiążące, a państwa członkowskie nie są zobowiązane go przestrzegać…

Tak, to jest problem, ale jest to dopiero początek.

Komitet Regionów chce utworzenia funduszu stabilizacyjnego dla regionów, które ucierpią z powodu brexitu

Jak ostrzega Komitet Regionów, wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej może przynieść liczne problemy wielu regionom i miastom w Europie. Z tego względu prosi Komisję o uruchomienie specjalnych funduszy na stabilizację regionalną przed 29 marca 2019 r. 
 

Komitet Regionów przeprowadził ostatnio …

Od 2012 r. bezrobocie, a także bezrobocie wśród młodych ludzi gwałtownie spada w całej UE, z 25 proc. do 15 proc obecnie. Ewidentnie istnieją inne niż Europejski Filar Praw Socjalnych siły napędowe, które obniżają ten wskaźnik…

Oczywiście, spadek bezrobocia wśród młodych ludzi jest mile widziany, ale nadal pozostaje on na strasznie wysokim poziomie. Znacznie więcej młodych ludzi, w porównaniu z ich starszymi konkurentami jest niezatrudnionych, niekształcących się ani nieszkolących się. Ci, którzy są zatrudnieni, często pracują bez gwarantowanych godzin (tzw. „kontrakty zerowe”[1]), mimowolnie pracują w niepełnym wymiarze godzin, są zmuszani do fikcyjnego samozatrudnienia lub podczas stażu wykonują pracę pełnoetatowego pracownika.

Związki zawodowe odgrywają rolę w edukowaniu i angażowaniu młodych ludzi, tak by ich prawa były lepiej znane. To od ich dostosowania się zależy, czy staną się bardziej odpowiednie dla współczesnego rynku pracy, szczególnie w przypadku młodych pracowników, którzy często nie widzą sensu w przystąpieniu do związku zawodowego.

Republika Czeska należy do państw członkowskich UE, które nie są szczególnie skłonne do przestrzegania europejskich wartości, w tym praw socjalnych. Czy nie występuje niebezpieczeństwo, że te państwa idąc za brytyjskim przykładem będą odsyłane na peryferia UE?

Zarówno władze państwowe jak i Unia Europejska muszą być ostrożne, żeby nie wykluczać swoich obywateli. Powolna poprawa po globalnym krachu gospodarczym w połączeniu z niepowodzeniem polityki oszczędnościowej wywołały urazę i rozczarowanie. Wielu obywateli było rozczarowanych swoimi władzami.

W kontekście filaru społecznego, UE ryzykuje dalsze zniechęcenie obywateli poprzez składanie obietnic, które nie mogą zostać spełnione. Żeby filar społeczny odniósł sukces, konieczne jest, by państwa członkowskie przyczyniły się do zmiany potrzebnej pracującym ludziom.

Budowanie zaufania obywateli zajmie dużo czasu, ale jest konieczne, jeśli UE chce przetrwać i dobrze się rozwijać.

W ostatnim kwartale 2017 r. brytyjskie bezrobocie, napędzane przez wzrost bezrobocia wśród młodych ludzi, wzrosło pierwszy raz od czasu głosowania za brexitem, a prognozy pokazują dalszą, chociaż nie dramatyczną zwyżkę. Czy może to być jedna z konsekwencji brexitu?

Rząd Partii Konserwatywnej często ukazuje niskie wskaźniki bezrobocia Wielkiej Brytanii jako sukces, jednak podstawowe dane takie jak zastój płac i wydajności ujawniają prawdziwą klęskę ich logiki gospodarczej. Skupiając się na gospodarce opartej na niskich zarobkach, zamiast na odpowiednich inwestycjach w umiejętności, edukację oraz zaniedbując sieci transportowe i komunikacyjne, jest ona niezwykle lekkomyślna i cyniczna.

Wielka Brytania jest gotowa do opuszczenia UE, posiadając jeden z najniższych wskaźników wzrostu PKB w bloku, a źle sformułowana i krzywdząca polityka dot. brexitu prowadzona przez Partię Konserwatywną niestety na pewno to spowoduje.

Komisja Europejska podejmuje nowe inicjatywy w kierunku dalszej realizacji europejskiego filaru praw socjalnych

Informacja prasowa Komisji Europejskiej

Komisja przedstawiła dziś (13 marca) wniosek dotyczący Europejskiego Urzędu ds. Pracy, zgodnie z zapowiedzią przewodniczącego Jeana-Claude’a Junckera w orędziu o stanie Unii z 2017 r., jak również inicjatywę zmierzającą do zapewnienia dostępu do ochrony socjalnej wszystkim pracownikom …

Biorąc pod uwagę wiele możliwości pracy np. w Niemczech, gdzie już dziś poszukuje się stu tysięcy pracowników, czy jeżeli Wielka Brytania opuści UE bez zadowalającej obie strony umowy, to Brytyjczycy, szczególnie ludzie młodzi, zostaną najbardziej pokrzywdzeni?

Tak, niepowodzenie Theresy May w osiągnięciu rozsądnego porozumienia znacznie ograniczy szanse dla młodych ludzi, przenosząc Wielką Brytanię z powrotem do czasów, gdy praca za granicą była dostępna tylko dla bogatych.

Jako członek Parlamentu Europejskiego regularnie wspiera Pan inicjatywy mające na celu zwiększenie zatrudnienia wśród młodych ludzi. Jakie są najskuteczniejsze narzędzia, żeby im pomóc?

Musimy częściej i mocniej zachęcać do odbywania praktyk i staży, zachęcać do zatrudniania młodych ludzi na umowy na pełen etat z gwarantowanymi godzinami pracy i brać na celownik dyskryminację związaną z wiekiem.

Zbyt często młodzi ludzie czują się zmuszani do zaakceptowania ryzykownych umów o pracę, a wielu z nich ma krótkie umowy na czas określony za niską pensję i niewielkie szanse na awans. Niezależnie od wieku, powinieneś być w stanie zarobić nie tylko tyle, żeby przetrwać, ale też wystarczająco, abyś mógł się rozwijać.

Wielka Brytania jest państwem członkowskim UE z największą ilością „kontraktów zerowych”, prawda? Na przykład McDonald’s w Zjednoczonym Królestwie zatrudnia ponad milion osób na kontrakty zerowe…

„Kontrakty zerowe” znacznie osłabiają pozycję przetargową pracownika, dosłownie wzmacniając pozycję szefów, decydujących o tym, czy pracownik dostaje godziny pracy, a co za tym idzie, wynagrodzenie. Podczas gdy umowa tego typu odpowiada niektórym osobom, zbyt dużo pracodawców przyjmuje ją jako normę, a nie wyjątek.

„Kontrakt zerowy” często łączy się z nieopłaconymi nadgodzinami. Jak to działa i jak to jest w ogóle możliwe?

Coraz więcej pracowników proszonych jest o pracowanie poza godzinami wyznaczonymi w umowie. W kontekście godzin zerowych istnieje dodatkowe zagrożenie, że brak zgody na bezpłatne nadgodziny doprowadzi do ogólnie mniejszej liczby płatnych godzin.

 

[1] „Zero-hour contract” to według publikacji Izby Gmin Wielkiej Brytanii „potoczne określenie umowy o dzieło, w ramach której pracownik nie ma zagwarantowanej pracy i jest wynagradzany tylko za pracę odbytą. Ogólnie prowadzi to do formy pracy, w której pracownik nie ma zagwarantowanej żadnej pracy, ale musi być dostępny zawsze kiedy pracodawca go potrzebuje”.

Dzień Kobiet: Hiszpanki protestują, pensje Francuzek być może wzrosną

Średnio o 16 proc. mniej od mężczyzn zarabiały w UE w 2016 r. kobiety. Takie dane przynosi raport Eurostatu. Tymczasem w Międzynarodowy Dzień Kobiet Hiszpanki postanowiły zaprotestować przeciw płciowym nierównościom. Z kolei Francuzki być może już niedługo w kwestii równości …