Igor Rakowski-Kłos: Czy podczas obserwacji epidemii koronawirusa nasuwają się panu jakieś skojarzenia z tym, co się działo podczas epidemii w dawnej Polsce i Europie?

Prof. Andrzej Karpiński*: Gwałtowne reakcje ludzkie są bardzo zbliżone. Na początku rozprzestrzeniania się koronawirusa obserwowaliśmy ucieczkę ludzi z Lombardii. Ucieczka jako najskuteczniejsza metoda uchronienia się przed epidemią była zalecana od czasów Hipokratesa.

Dziś jednak trudno uciekać przed wirusem, który tak szybko dociera do kolejnych państw.

Wtedy epidemie rozprzestrzeniały się znacznie wolniej w związku z ograniczoną możliwością przemieszczania się. Dżuma w XVI i XVII w. wędrowała ze szczurami z prędkością 30-40 km dziennie.

W naszych czasach najbardziej powszechną formą walki z zarazą jest ograniczenie ruchu.

W epoce wczesnonowożytnej ograniczano go poprzez zamknięcie miast. Kwarantanna ma bardzo starą genezę, bo wiąże się z epoką czarnej śmierci. W XIV w. po raz pierwszy wprowadziły ją Wenecja i Raguza. Natomiast gdy pojawiły się państwa absolutystyczne, coraz częściej sięgano po kordony sanitarne. Obstawiano granice wojskiem, aby nikt się nie dostał na dany teren. Współcześnie też granice są zamykane, więc pewne podobieństwo jest.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY