UE i Iran zacieśniają relacje pomimo rozbieżności w poszanowaniu praw człowieka

DISCLAIMER: Stwierdzenia i opinie zawarte w tym artykule odzwierciedlają poglądy autora i nie przedstawiają stanowiska redakcji EURACTIV.pl

Federica Mogherini w Iranie/ źródło: EEAS

Federica Mogherini powinna zostać zapytana, w jaki sposób udaje jej się kontynuować utrzymywanie relacji z irańskimi władzami pomimo doniesień o zmniejszającym się poszanowaniu praw człowieka w Teheranie” – pisze Hamid Bahrami.

 

Hamid Bahrami to były więzień polityczny pochodzącym z Iranu. Obecnie jest aktywistą działającym w Glasgow na rzecz praw człowieka. Pracuje również jako niezależny dziennikarz. Bahrami publikuje na tweeterze jako @HaBahrami.

Wizyta Mogherini w Iranie

W tym miesiącu odbyła się oficjalna uroczystość inauguracyjna prezydenta Hassana Rouhaniego, który już po raz drugi został wybrany na głowę państwa. Wysoka Przedstawiciel Unii do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, Federica Mogherini, wzięła udział w wydarzeniu jako gość specjalny.

Mogherini spotkała się nie tylko z prezydentem, ale także z ministrem spraw zagranicznych Javadem Zarif oraz z doradcą ds. polityki zewnętrznej Ali-Akbarem Velayati. Obecność Mogherini podczas ceremonii wywołała mieszane odczucia wśród komentatorów. Podkreślają oni, że obecność na inauguracji może zostać odebrana jako przyzwolenie dla władz irańskich, do kontynuowania polityki ograniczania praw człowieka w swoim kraju.

Włoska komisarz należy do frakcji unijnych urzędników, którzy są zwolennikami polityki ustępstw wobec reżimu w Iranie.

Stosunki między UE a Iranem

Biorąc pod uwagę kwestie ekonomiczne, Iran jest bardzo atrakcyjnym partnerem dla Unii Europejskiej.

Byli komisarze krytykują umowy z Iranem

Przez ponad 30 lat Iran był objęty międzynarodowymi sankcjami. Zaczęły się one w 1979 r., kiedy po Rewolucji Irańskiej, nowopowstałą Islamską Republikę Iranu pierwszymi restrykcjami objęły Stany Zjednoczone. Waszyngton zdecydował się je rozszerzyć w 1995 r. W kolejnym już stuleciu …

 

Iran negatywnie wsławił się poprzez swoje poparcie dla akcji terrorystycznych na Bliskim Wschodzie. Na myśl nasuwa się więc pytanie: czy UE przejmuje się nieszanowaniem praw człowieka, które ma miejsce w Iranie?

Prawda jest taka, że Unia Europejska nigdy na poważnie nie wywierała presji na irańskim rządzie, by ten zmienił swoje postępowanie w kwestii łamania praw obywateli. Eksperci, działacze na rzecz praw człowieka i członkowie irańskiej opozycji konsekwentnie zwracali się do UE o nawiązanie stosunków gospodarczych z Teheranem pod warunkiem widocznej poprawy sytuacji w zakresie praw człowieka i zakończeniem reżimu. Jednak UE preferowała w tym przypadku handel.

Brak szacunku wobec praw człowieka rujnuje życie niewinnych Irańczyków

Amnesty International opisuje i dokumentuje w nowym, 90 stronnym raporcie „Caught In A Web Of Repression” to, jak prezydent Rouhani bezwzględnie rozprawia się z działaczami na rzecz praw człowieka. Raport ujawnia sytuacje gwałcące prawa człowieka oraz, że „władze Iranu ustanowiły fundamenty represyjnego aparatu państwowego”.

Jedną ze spraw przedstawionych przez Amnesty International jest przypadek Maryam Akbari-Monfared, która w styczniu 2010 r. została skazana na 15 lat więzienia za „prowadzenie wojny przeciwko Bogu”. Kobieta nie została wypuszczona pomimo zapłacenia ustalonej kaucji.

Według raportu organizacji sytuacja Akbari-Monfared znacznie się pogorszyła, po tym jak we wrześniu 2016 r. złożyła skargę i domagała się wyjaśnień dotyczących masakry, która odbyła się w Iranie w 1988 r. Podczas tego wydarzenia tysiące więźniów politycznych (w tym dwóch braci Akbari-Monfared), z których większość była działaczami opozycji z organizacji Ludowych Mudżahedinów (PMOI) została poddana masowej egzekucji.

Odwaga aktywistki doprowadziła do globalnej kampanii, wzywającej do zakończenia bezkarności i rozpoczęcia ścigania sprawców tej masakry.

Czy UE przymyka oko na działania prezydenta Hassana Rouhani?

Skoro działania Hassana Rouhani nie spotykają się ze stanowczym sprzeciwem państw zaangażowanych w obronę praw człowieka, w dalszym ciągu można zaobserwować wzrastającą liczbę egzekucji i dalsze pogwałcenia praw Irańczyków. Przykładem takich działań jest śmierć prawie 1000 osób, która miała miejsce w 2015 r.

Droga do rozwiązania problemu

Biorąc pod uwagę słabą pozycję reżimu w sprawach krajowych i zagranicznych, nadszedł czas, by zacząć wywierać presję na Iran, aby ten zmienił swój stosunek do poszanowania praw człowieka – pisze Hamid Bahrami.

Irańscy obrońcy praw człowieka znajdują się obecnie w ciężkiej sytuacji. Są głównymi ofiarami unijnej polityki ustępstw dotyczącej mułłów (muzułmański duchowny).

Aby zakończyć ten kryzys, handlarze naftowi muszą uznać i przyswoić sobie to, że mieszkańcy Iranu również powinni mieć swoje niepodważalne prawa i, że razem z nimi należy zaangażować się w walkę o obronę praw człowieka.