Zełenski w Brukseli: Ukraina nie ogłosi niewypłacalności

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, fot. Mykhaylo Markiv/The Presidential Administration of Ukraine (CC BY 4.0)

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, fot. Mykhaylo Markiv/The Presidential Administration of Ukraine (CC BY 4.0)

Świeżo zaprzysiężony prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w ramach swojej pierwszej oficjalnej wizyty zagranicznej przyleciał do Brukseli. Spotkał się tam m.in. z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej. Zdementował przy okazji doniesienia prasowe o tym, jakoby Ukraina miała przestać regulować swoje zobowiązania wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW).

 

Wołodymyr Zełenski został zaprzysiężony na prezydenta Ukrainy 20 maja. W Brukseli odwiedził m.in. Kwaterę Główną NATO oraz Komisję Europejską. Po spotkaniu z wiceprzewodniczącym KE Valdisem Dombrovskisem służba prasowa ukraińskiej administracji prezydenckiej poifnormowała, że rozmowa dotyczyła pojawiających się pogłosek o tym, że Ukraina może wkrótce ogłosić niewypłacalność. Miałby to być sposób na uniknięcie regulowania zobowiązań wobec międzynarodowych instytucji finansowych, np. MFW.

Kołomojski chce odzyskać miliardy

O tym, że mogłoby się tak stać zaczęto mówić po tym jak ukraiński oligarcha Ihor Kołomojski, który jest powszechnie uważany za patrona Zełenskiego (to w jego telewizji komik zdobył wielką popularność grając w serialu… prezydenta Ukrainy), stwierdził w wywiadzie dla „Financial Timesa”, że Kijów powinien tak postąpić. „Powinniśmy wziąć przykład z Grecji” – oświadczył Kołomojski.

Ale administracja Zełenskiego odrzuciła taką możliwość. „Strona europejska została poinformowana o wynikach spotkania głowy państwa z przedstawicielami Międzynarodowego Funduszu Walutowego, podczas którego osiągnięto porozumienie co do dalszych kroków we wzajemnej współpracy” – głosi komunikat służby prasowej prezydenta.

Od 2015 r. MFW prowadzi pakiet pomocowy dla Ukrainy o łącznej wartości 17,5 mld dolarów. W zamian za to ukraińskie władze maja reformować państwo i zwalczać korupcję. Nowy program pomocowy został zatwierdzony w grudniu 2018 r. W sumie ma wynieść 3,9 mld dolarów. Pierwsza transza – 1,4 mld dolarów – już została wypłacona. Kolejne Ukraina otrzyma, jeśli co pół roku będą stwierdzane postępy we wdrażaniu reform.

Jednak programy te były dogadywane z MFW przez poprzednią ekipę rządzącą z prezydentem Petro Poroszenką na czele. Kołomojski należał do największych przeciwników Poroszenki, w połowie 2017 r. zbiegł nawet z Ukrainy i od tamtego czasu mieszka w Szwajcarii i Izraelu. Należący do niego Prywatbank został tymczasem przez władze Ukrainy znacjonalizowany, ponieważ okazał się niewypłacalny. Kołomojski stracił na tym 2 mld dolarów.

Część obserwatorów zaczęła podejrzewać, że przynajmniej czasowa rezygnacja z programu pomocowego miałaby umożliwić zwrócenie Kołomojskiemu pieniędzy z kasy państwa albo wręcz oddanie w jego ręce znacjonalizowanego banku z powrotem. Oligarcha uważa bowiem, że bank odebrano mu niesłusznie. Podczas kampanii wyborczej ekipa Poroszenki ostrzegała jednak, że takie działanie skończy się konfliktem z MFW i zagrozi stabilności finansowej państwa.

Ukraina: Parlament rozwiązany; przyspieszone wybory już w lipcu

Nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski formalnie rozwiązał wczoraj tamtejszy parlament – wydał dekret, którym rozwiązał Radę Najwyższą, a przedterminowe wybory parlamentarne wyznaczył na 21 lipca.

UE martwi się o swoje programy pomocowe dla Ukrainy

UE jest mocno zainteresowana współpracą Ukrainy z MFW, ponieważ sama prowadzi swoje programy pomocowe dla Kijowa. Zadaniem Zełenskiego było więc w Brukseli uspokoić Komisję Europejską. Według jego służby prasowej misja zakończyła się powodzeniem. „Wiceprzewodniczący KEj podkreślił, że UE zakończy prace nad wydzieleniem Ukrainie drugiej transzy w wysokości 500 mln euro w ramach czwartego programu makrofinansowej pomocy UE, gdy tylko strona ukraińska zrealizuje wymogi konieczne do jej uzyskania” – głosi komunikat ukraińskiej administracji prezydenckiej.

Kijów niedawno odwiedziła też misja MFW, która nie poinformowała o stwierdzeniu nieprawidłowości. Międzynarodowi kontrolerzy wrócą na Ukrainę po 21 lipca, czyli po rozpisanych przez nowego prezydenta przedterminowych wyborach parlamentarnych, które wyłonią nowy rząd.

Czy Ukraina może współdziałać z Grupą Wyszehradzką? – WYWIAD

Kiedyś Kijów postrzegał Grupę Wyszehradzką jako „adwokata” spraw ukraińskich na forum UE. Dziś woli prowadzić odrębne stosunki z każdym z krajów V4 – mówi publicysta ukraińskiego portalu „Europejska Prawda” Jurij Panczenko w rozmowie z EURACTIV.pl.
 

Michał Strzałkowski: Czy w polityce zagranicznej Ukrainy postrzega się …