Włochy: Rozbito siatkę zbierającą fundusze dla terrorystów

Radiowóz włoskich karabinierów, źródło: Pixabay, fot. djedj

Włoskie służby zatrzymały 10 osób podejrzanych o to, że w zorganizowany sposób zbierały i przekazywały pieniądze islamskim organizacjom terrorystycznym. Środki te miały trafiać do syryjskiej fundamentalistycznej organizacji Front al-Nusra, która do niedawna była odłamem Al-Kaidy.

 

Do zatrzymań doszło w położonym w środkowych Włoszech regionie Abruzja. W rękach śledczych znalazło się dwóch obywateli Włoch oraz 8 obywateli Tunezji, w tym imam z abruzyjskiego miasteczka Teramo.

Przejęto ponad 1 mln euro

Śledztwo w sprawie prowadziła prokuratura ze stolicy Abruzji – miasta L’Aquila. Jak udało się ustalić, podejrzani założyli wiele kont bankowych na fałszywe nazwiska i posługując się sfałszowanymi dokumentami. Rejestrowali także fikcyjne spółki. Dzięki temu prali pieniądze, ukrywali źródło ich pochodzenia oraz omijali włoski system podatkowy.

Zgromadzone w ten sposób środki miały zaś trafiać do ogarniętej wojną domową Syrii. Kluczowym ogniwem był imam, który już wcześniej skazywany był za związki z międzynarodowymi islamskimi grupami terrorystycznymi. Mózgiem operacji był zaś mieszkaniec Turynu (obywateli Tunezji), który działał jako biznesmen w branży deweloperskiej, a także w handlu dywanami.

Prokuratura zabezpieczyła w sumie ponad 1 mln euro, a także inne cenne rzeczy należące do podejrzanych. Jednak zdaniem śledczych rozbitej szajce udało się już przekazać poważne sumy do Syrii, a konkretnie do osób należących do radykalnej organizacji Front al-Nusra, która walczy z reżimem Baszara Asada, ale jednocześnie prowadzi także działalność terrorystyczną. W latach 2011-2016 ta paramilitarna grupa była nawet syryjską filią Al-Kaidy.

Unia Europejska uruchamia nową antyterrorystyczną bazę danych

Agencja Unii Europejskiej ds. współpracy sądowej Eurojust w czwartek uruchomiła rejestr przeciwdziałania terroryzmowi. Jego celem jest usprawnienie wymiany informacji na temat potencjalnych przestępstw terrorystycznych między państwami członkowskimi UE.
 

Baza danych zgromadzi informacje z państw członkowskich na temat toczących się dochodzeń, postępowań …

Pieniądze trafiały do Syrii przez Turcję

Jak wyjaśniał dziennikarzom prokurator z L’Aquili Michele Ranzo, łącznikiem między włoską siatką a działającymi na terenie Syrii terrorystami byli ludzie znajdujący się w Turcji. Pieniądze z Włoch trafiały nad Bosfor, a dopiero potem transferowane były na Bliski Wschód. Miały służyć przede wszystkim finansowaniu szkolenia nowych bojowników.

Z kolei generał karabinierów Pasquale Angelosanto informował, że zgromadzone dowody są bardzo mocne. „Udało się nam podsłuchać i nagrać wiele rozmów telefonicznych między członkami szajki. Podejrzani często rozmawiali o sytuacji w Syrii i Iraku oraz o przekazywaniu tam pieniędzy, często też wspominali o Froncie al-Nusra. Dużo mówili też o konieczności pozyskiwania i szkolenia nowych bojowników tej organizacji” – powiedział gen. Angelosanto.

Śledczym nie udało się jednak ustalić czy w wyniku działalności włosko-tunezyjskiej siatki szkolono na fundamentalistycznych bojowników jakichś obywateli, któregoś z państw członkowskich Unii Europejskiej. Z danych Europolu wynika, że na zbrojny dżihad do Syrii i Iraku wyjechało z UE ok. 5 tys. osób. Część z nich zginęła podczas walk, część dostała się także do niewoli (np. w irackim Kurdystanie). Wiadomo jednak, że nieznana liczna takich bojowników powróciła już do Europy i może stanowić bardzo poważne zagrożenie.

Szwecja chce międzynarodowego trybunału dla terrorystów

Wraz z upadkiem Państwa Islamskiego na terenie Iraku i Syrii powstał problem pojmanych bojowników, którzy mają europejskie paszporty. Szacuje się, że na zbrojny dżihad na Bliskim Wschodzie wyjechało przynajmniej 5 tys. obywateli UE. Państwa członkowskie wcale nie palą się jednak …