Wielka Brytania: „Rosja robi sobie u nas śmietnisko dla trucizn”

źródło: Flickr/Maclachlan Photo

źródło: Flickr/Maclachlan Photo

Rząd brytyjski ostro reaguje na kolejny na południu Anglii przypadek zatrucia rosyjską wojskową toksyną. Oświadczenie w tej sprawie wydał minister spraw wewnętrznych, który oskarżył Rosję o „wykorzystywanie Wielkiej Brytanii jako śmietniska dla trucizn”.

 

Do zatrucia pary Brytyjczyków opracowaną w sowieckich laboratoriach wojskowych neurotoksyną z grupy tzw. nowiczoków doszło w ostatnią niedzielę w miejscowości Amensbury, zaledwie kilka kilometrów od Salisbury, gdzie w marcu doszło do ataku chemicznego na byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala, który w latach 90. XX wieku przeszedł na stronę brytyjską. Londyn oskarżył o próbę tego zabójstwa Moskwę. Skripal ostatecznie uszedł z życiem, ale czeka go – podobnie jak otrutą razem z nim córkę – wielomiesięczna rehabilitacja.

Skażony przedmiot źródłem zatrucia?

Wciąż nie wiadomo, w jaki sposób nowe poszkodowane przez neurotoksynę osoby miały styczność z trującą substancją. Wiadomo, że krótko przed zatruciem odwiedziły one Salisbury. Brytyjskie służby przekonują, że nie jest możliwe, by substancja pozostała w którymś z odwiedzonych w marcu przez Skripalów miejsc. Wszystkie zostały bowiem dokładnie oczyszczone i odkażone. Dlatego policja podejrzewa, że ofiary – Dawn Sturgess i Charlie Rowley – musiały wejść w kontakt z jakimś przedmiotem porzuconym przez sprawców ataku na Skripalów, być może z porzuconym pojemnikiem, w którym truciznę przywieziono do Wielkiej Brytanii. Największe stężenie neurotoksyny odnaleziono bowiem na dłoniach zatrutej pary. Okoliczności zdarzenia bada już ponad 100 policjantów.

Na razie niemożliwe jest niestety przesłuchanie samych poszkodowanych. Oboje w ciężkim stanie przebywają w szpitalu w Salisbury, na tym samym oddziale, na którym leczono Skripalów. Jak poinformowała dyrektor wykonawcza tej placówki medycznej Cara Charles-Barks, ich stan jest krytyczny i nie odzyskali jeszcze przytomności. Nic jednak nie wskazuje na to, by otruci Brytyjczycy zostali zaatakowani celowo.

Rosyjska toksyna przyczyną zatrucia pary Brytyjczyków niedaleko Salisbury

Brytyjskie służby przeciwchemiczne znów postawione zostały w stan najwyższej gotowości. Na południu Anglii ponownie doszło do zatrucia tzw. nowiczokiem, czyli bojowym środkiem trującym opracowanym w sowieckich laboratoriach wojskowych. Tą samą substancją otruto byłego funkcjonariusza rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala. Londyn …

Brytyjski rząd znów oskarża Rosję

Wydarzenia w Amensbury znów zapewne wywołają wzrost napięcia między Wielką Brytanią a Rosją. Atak na Skripalów skończył sie kryzysem dyplomatycznym na linii Londyn-Moskwa i największą w historii akcją wzajemnego wydalenia dyplomatów, do której przyłączyło się w akcie solidarności z Wielką Brytanią ponad 20 innych państw. Na razie najostrzej wypowiedział się brytyjski minister spraw wewnętrznych Sajid Javid, który oświadczył, że „to niedopuszczalne, aby Rosja urządzała sobie toksyczne śmietnisko na terenie Wielkiej Brytanii”. „Najwyższy czas, aby państwo rosyjskie wyszło wreszcie naprzeciw sytuacji i dokładnie wyjaśniło co się stało. To całkowicie nieakceptowalne, aby nasi obywatele celowo lub przypadkowo stawali się celami ataków chemicznych, a nasze ulice, parki i miasta zamieniały się w składowiska toksycznych odpadów” – powiedział minister. Rosyjska ambasada zaprzeczyła jednak, by Moskwa miała związek z jakimkolwiek atakiem chemicznych na brytyjskim terytorium.

Władze Wielkiej Brytanii traktują kolejny przypadek zatrucia nowiczokiem bardzo poważnie. Dogłębne śledztwo zapowiedziała już podczas swojej wizyty w Niemczech premier Theresa May. „Kolejne dwie osoby otrute neurotoksyną na terytorium Wielkiej Brytanii to niezwykle przykry obrazek. Jestem pewna, że policja sprawdzi każdy element tej sprawy i zajrzy w każdą dziurę, aby znaleźć rozwiązanie” – powiedziała.

Międzynarodowi inspektorzy potwierdzają stanowisko Wielkiej Brytanii ws. incydentu w Salisbury

Eksperci z Międzynarodowej Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) potwierdzili rozpoznanie środka trującego użytego w Salisbury wobec byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córki. Autorzy nowego raportu nie podali nazwy zidentyfikowanej substancji, ale poinformowali, że ich ustalenia są zbieżne …