Vojislav Šešelj skazany za zbrodnie wojenne. Nie pójdzie jednak do więzienia

Plakaty wyborcze z wizerunkiem Vojislava Šešelja, źródło: Wikipedia/fot. Micki

Plakaty wyborcze z wizerunkiem Vojislava Šešelja, źródło: Wikipedia/fot. Micki

Przywódca Serbskiej Partii Radykalnej został skazany podczas rozprawy odwoławczej przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii na 10 lat więzienia za zbrodnie popełnione w latach 90. XX wieku na mieszkających w Serbii Chorwatach. Oznacza to odrzucenie uniewinniającego go wyroku wydanego w pierwszej instancji.

 

Šešelj nie pójdzie jednak do więzienia, ponieważ odsiedział już w areszcie w Hadze ponad 11 lat.

Pierwszy w historii wyrok za głoszenie nienawiści

Trybunał w Hadze uznał Vojislava Šešelja winnym popełnienia zbrodni wojennej poprzez nawoływanie do niej w wygłoszonym w maju 1992 roku przemówieniu. Po jego wysłuchaniu tłum Serbów dopuścił się zbrodni na zamieszkujących serbską prowincję Vojvodina Chorwatów. To pierwszy przypadek skazania kogoś za zbrodnie wojenne nie w przypadku ich faktycznego popełnienia lub wydania zbrodniczego rozkazu, ale w związku z nawoływaniem do nich. Przewodniczący składy sędziowskiego, amerykański (choć urodzony w Polsce) sędzia Theodor Meron powiedział, że Serba uznano winnym „podżegania do prześladowań, wypędzeń oraz innych nieludzkich działań”.

Vojislav Šešelj stanął przed haskim trybunałem w 2003 roku. Trafił też wówczas do aresztu. Został z niego wypuszczony w listopadzie 2014 r. w związku ze znacznym pogorszeniem się stanu jego zdrowia. Powrócił wówczas do rodzinnej Serbii, aby leczyć się z choroby nowotworowej. W marcu 2015 r. sąd pierwszej instancji uznał, że nie ma wystarczających dowodów, aby skazać Šešelj za ani za zbrodnie dokonane na Chorwatach, ani za te, których ofiarą padli muzułmańscy Bośniacy. W 2016 r. prokuratura wniosła odwołanie od tego wyroku.

Ratko Mladić skazany na dożywocie za zbrodnie podczas wojny w Bośni

Były dowódca wojska bośniackich Serbów z czasu wojny na Bałkanach w latach 90. XX wieku, nazywany „Rzeźnikiem Bośni”, spędzi resztę życia w więzieniu. O taki wyrok od początku wnioskowali prokuratorzy. Decyzja Trybunału w Hadze zapadła ponad 22 lata po masakrze …

Šešelj aktywny w serbskiej polityce

Sędziowie uznali trzy lata temu, że nawoływanie do budowy tzw. Wielkiej Serbii (a więc obejmującej swoim terytorium także obszar dzisiejszych Chorwacji, Bośni i Hercegowiny, Kosowa czy Albanii) nie jest nawoływaniem do nienawiści, ale stanowiskiem politycznym. Teraz jednak sąd odwoławczy postanowił uznać za zbrodnię wojenną nawoływanie do wystąpień przeciw Chorwatom. Uznał jednak, że nie ma wystarczających dowodów, aby uznać za zbrodnię wystąpienia Šešelja odnośnie Bośniaków. Serba skazano ostatecznie na 10 lat więzienia, ale na poczet kary zaliczono mu cały okres jaki spędził w areszcie śledczym. Oznacza to, że serbski polityk już do więzienia nie wróci.

Sam Vojislav Šešelj skrytykował wyrok trybunału w Hadze. Na Twitterze napisał, że „jest dumny ze swoich zbrodni wojennych” oraz, że „popełniłby je jeszcze raz”.

Gdyby Šešeljowi udowodniono wszystkie stawiane mu przez międzynarodowych prokuratorów zarzuty, groziłoby mu nawet 28 lat więzienia.

Od czasu powrotu do Serbii radykalny polityk jest częstym gościem politycznych talk-show i aktywnie działa na scenie politycznej. Przemawiał między innymi na kilku dużych wiecach serbskich nacjonalistów. Został także wybrany do parlamentu. W ubiegłotygodniowym wywiadzie dla agencji AFP powiedział też, że „nigdy nie zrezygnuje z idei budowy Wielkiej Serbii, czyli zjednoczenia wszystkich ziem, które zamieszkują Serbowie”.

Bośnia: 14 lat więzienia dla zbrodniarki wojennej z lat 90.

Nazywana „Panią życia i śmierci” była oficer sił bośniacko-chorwackich z czasów wojny na Bałkanach Azra Bašić została skazana za wielokrotne znęcanie się nad serbską ludnością cywilną oraz przynajmniej jedno zabójstwo. Przez 16 lat ukrywała się przed sprawiedliwością na terenie USA. W …