Viktor Orbán w Białym Domu

Viktor Orbán © European Union 2015 - European Parliament, fot. Pietro Naj-Oleari

Viktor Orbán © European Union 2015 - European Parliament, fot. Pietro Naj-Oleari

Węgierski premier Viktor Orban po raz pierwszy od 1998  r. złożył wizytę w Białym Domu. Celem spotkania było „pogłębienie wzajemnej współpracy na wielu płaszczyznach”. Tymczasem hiszpański dziennik „El Pais” dotarł do listu amerykańskiej administracji, w którym USA informują UE, że jej plany dotyczące strategicznej niezależności, mogą „nadwątlić wieloletnią współpracę transatlantycką w dziedzinie obronności”.

 

To pierwsza wizyta węgierskiego premiera w białym Domu od 2005 r., gdy socjalista Ferenc Gyurcsany został przyjęty w Gabinecie Owalnym przez George’a Busha. Jedyny raz, jak dotąd, Viktor Orban był Białym Domu w 1998 r. Był także jedynym europejskim przywódcą, który poparł Trumpa w wyborach w 2016 r.

Kurtuazja i pochwały

W krótkim wystąpieniu dla mediów przed spotkaniem w Białym Domu prezydent Donald Trump powiedział, że Orbán „wykonuje świetną robotę, dbając o bezpieczeństwo swojego kraju”. Dodał, że w sprawie imigracji „zrobił to, co słuszne”. Prezydent USA porównał sytuację na Węgrzech do tej w Europie: „Europa ma obecnie tak poważne problemy, w niektórych dziedzinach, ponieważ rozwiązuje je inaczej niż premier (Orbán)”.

Trump w swoim stylu chwalił premiera Węgier, mówiąc, że „jest bardzo szanowanym liderem w całej Europie”. Z kolei europejski polityk rewanżował się podkreślając, że „jest dumny działając ramię w ramię z prezydentem USA w walce z nielegalną imigracją”.

Orban i Salvini komplementują się przed spotkaniem w Budapeszcie

Węgierski premier i włoski wicepremier spotkają się w Budapeszcie. Obaj zapowiedzieli, że „chcą zawrzeć sojusz dla przyszłości Europy”. Ale Orban zapowiedział też, że chciałby, aby włoska prawica współpracowała z Europejską Partią Ludową (EPL). Przecina to na razie spekulacje o tym, …

Interesy

Obaj przywódcy mieli rozmawiać głównie o pogłębieniu współpracy na wielu polach, w tym w handlu, energii i cyberbezpieczeństwie. Zdaniem amerykańskich mediów chodzi głównie o zakup amerykańskiej broni i gazu przez Węgry czy tez przekonania Orbána do zamknięcia rynku nowych technologii dla chińskiego giganta telekomunikacyjnego Huawei.

Ta ostatnia sprawa jest szczególnie ważna w związku ze stanowiskiem państw UE – głównie Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch czy Niemiec – wobec rozwijania współpracy z Państwem Środka. Departament Stanu jest mocno zaniepokojony chińską ekspansją i próbuje przekonać europejskich partnerów do porzucenia współpracy z chińskimi firmami. 

Amerykańska administracja bacznie obserwuje również wewnętrzne wydarzenia na Węgrzech, w tym podkopywanie praworządności, a także zbliżenie z Rosją. Prezydenci mieli rozmawiać także o tych zagadnieniach.

Orban i Salvini jednak zacieśnią współpracę

Po spotkaniu premiera Węgier z włoskim wicepremierem, którzy są jednocześnie liderami swoich prawicowych i antyimigracyjnych partii, wzrasta możliwość zacieśnienia przez nich współpracy po wyborach do PE. Jednak, jak zwraca uwagę np. niemiecka prasa, obu polityków mocno różni podejście do kwestii …

PESCO pretekstem

List Departamentu Obrony USA, o którym pisze „El Pais” jest datowany na 1 maja i ma zawierać „mniej lub bardziej ukryte groźby” o ewentualnych „represjach politycznych i handlowych”, jeśli Bruksela podtrzyma zamiar rozwijania europejskich projektów zbrojeniowych bez udziału USA.

Chodzi o PESCO, czyli zainicjowaną w 2017 r. stałą współpracę strukturalną  w zakresie bezpieczeństwa i obrony, w której uczestniczy 25 z 28 państw UE. W ramach inicjatywy prowadzone są obecnie 34 projekty. Podczas wczorajszego spotkania unijnych ministrów obrony krajów Wspólnoty jednym z wiodących tematów były rozmowy na temat postępów prac w ramach obronności.

18 kwietnia Parlament Europejski zatwierdził nowy budżet Europejskiego Funduszu Obrony (EDF) w wysokości 13 mld euro z przeznaczeniem na rozwój europejskiego przemysłu obronnego. Celem będzie wspieranie współpracy państw członkowskich w zakresie badań i rozwoju technologii obronnych.

Czołowi politycy europejscy chcą ożywić debatę o wspólnej armii

Plany Unii Europejskiej dotyczące wspólnej armii wywołały ożywione wymiany zdań podczas drugiej debaty kandydatów do objęcia funkcji przewodniczącego Komisji Europejskiej. Tzw. Spitzenkandidaci dyskutowali o tym w czwartek (2 maja), zaledwie trzy tygodnie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.
 

Ponieważ bezpieczeństwo i obrona …

Groźby i żądania

„El Pais” przytacza wypowiedź Ellen Lord, zastępcy sekretarza obrony USA, w liście skierowanym do Wysokiej przedstawiciel Unii ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Federici Mogherini. Amerykańska urzędniczka pisze, że „USA są głęboko zaniepokojone zatwierdzeniem rozporządzenia w sprawie PESCO”.

Chodzi o zapisy w rozporządzeniu o PESCO, które dopuszcza firmy spoza UE do uczestnictwa w realizacji projektu, ale wymaga jednocześnie zachowania „europejskiej własności intelektualnej” projektu oraz ustanawia jednogłośną aprobatę państw Wspólnoty na wydanie zgody w partycypacji w projektach PESCO.

USA oskarżają UE o duplikowanie systemów wojskowych, o tworzenie niepotrzebnej konkurencji między NATO a UE. Stany domagają się zmian w rozporządzeniu o współpracy strukturalnej eliminujące prawo weta oraz własności intelektualnej, tak by państwo odpowiadające za projekt mogło zaprosić dowolną firmę z dowolnego kraju, np. z USA.

W przeciwnym razie administracja USA grozi wprowadzeniem podobnych przepisów. USA ostrzegały już UE przed protekcjonizmem w dziedzinie obronności na początku 2018 r.

Były doradca Trumpa otwiera szkołę dla europejskich nacjonalistów

Były główny strateg polityczny prezydenta USA i guru amerykańskiej alt-prawicy Steve Bannon zapowiedział uruchomienie specjalnej akademii w celu wykształcenia nowego pokolenia europejskich nacjonalistów. Nie kryjący swojej niechęci wobec UE Amerykanin jakiś czas temu powołał także swoją paneuropejską inicjatywę polityczną.
 

Steve Bannon …