Ukraina nie wpuści rosyjskich obserwatorów na wybory

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, źródło twitter

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, źródło twitter

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zapowiedział, że zakaże wjazdu do kraju obserwatorom z Rosji, którzy mieliby monitorować zaplanowane na koniec marca wybory prezydenckie. Jesienią na Ukrainie mają się odbyć również wybory parlamentarne.

 

Poroszenko: Wydam rozkaz Straży Granicznej

“Jako prezydent Ukrainy i zwierzchnik sił zbrojnych wydam Państwowej Służbie Granicznej rozkaz, by ich nie wpuszczano. I gwarantuję wam i narodowi ukraińskiemu, że ten rozkaz zostanie wykonany” – oświadczył w poniedziałek wieczorem Petro Poroszenko.

Według ukraińskiego prezydenta wybory będą testem dla ukraińskiej demokracji, m.in. ze względu na starania rosyjskiego prezydenta Władimira Putina o wpływ na wyniki głosowania. “Uważa on, że taniej będzie podważyć stabilność Ukrainy od wewnątrz i zapewnić sobie wpływ na wybór obywateli – zarówno poprzez mechanizmy wsparcia medialnego oraz ingerencji finansowej, jak i poprzez piątą kolumnę” – powiedział Poroszenko w telewizji ICTV. Dodał, że Moskwa planowała nawet wpływanie na Cerkiew. “Nie pozwolimy na to (…). Obronimy Ukrainę” – zapewnił  ubiegający się o reelekcję prezydent Ukrainy.

Prezydent Ukrainy oficjalnie ubiega się o reelekcję

Petro Poroszenko oficjalnie ogłosił swój start w wyborach prezydenckich. Ubiegający się o reelekcję szef państwa zadeklarował starania o to, by Ukraina stała się „wielkim europejskim krajem szczęśliwych ludzi” i zapowiedział złożenie wniosku o członkostwo w UE w 2024 roku.

Tego samego dnia do ukraińskiego parlamentu trafił projekt ustawy, która ma zakazać Rosjanom udziału w misjach obserwacyjnych w tym kraju. Wcześniej przeciwko obecności rosyjskich obserwatorów opowiedział się minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin, który do monitorowania wyborów zaprosił Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (ODIHR/OBWE).

Rosyjski mur między Krymem i Ukrainą

Rosja zbudowała 60-kilometrowy mur na granicy między okupowanym Krymem i Ukrainą, który ma zapobiegać próbom przenikania ukraińskich “zwiadowców i sabotażystów”, a także „wtargnięciu grup dywersyjnych”.

Lista kandydatów w marcowych wyborach na Ukrainie – w piątek

Chętnych do objęcia najwyższego stanowiska na Ukrainie zgłosiło 89, ale nie wszystkim udało się spełnić wymagane kryteria. Każdy z kandydatów musiał bowiem m.in. wpłacić 2,5 mln hrywien (ok. 338,7 tys. zł), a pieniądze zwracane są jedynie zwycięzcy wyborów i jego rywalowi w ewentualnej drugiej turze. Na razie jest ich 30, ale ostateczna lista kandydatów na prezydenta zostanie ogłoszona w najbliższy piątek (8 lutego).

Centralna Komisja Wyborcza przyjęła dokumenty m.in. od obecnego prezydenta Petra Poroszenki, byłej premier Julii Tymoszenko, aktora Wołodymyra Zełenskiego, a także od mera Lwowa Andrija Sadowego, Jurija Bojko z prorosyjskiego Bloku Opozycyjnego, byłego ministra obrony Anatolija Hrycenko, byłego przewodniczącego parlamentu Ołeksandra Moroza, a także od Rusłana Koszułynskiego z nacjonalistycznej partii Swoboda, byłego szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wałentyna Naływajczenko i przemysłowca Serhija Taruty.

Na razie – jak wskazują sondaże – w ścisłej czołówce znajdują się obecny prezydent (Poroszenko), była premier (Tymoszenko) i – dość niespodziewanie – serialowy komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski, który w ostatnich badaniach zajął nawet pierwsze miejsce.

Aktor wyprzedza Tymoszenko i Poroszenkę w sondażach prezydenckich na Ukrainie

Aktor przed byłą premier i obecnym prezydentem – taka kolejność wynika z przeprowadzonych ostatnio sondaży przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie. Komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski wyprzedził zarówno prowadzącą dotychczas byłą premier Julię Tymoszenko, jak i obecnego prezydenta Petra Poroszenkę.