Ukraina i Rosja ws. Nord Stream 2

Rury gazociągu Nord Stream

Rury gazociągu Nord Stream, Źródło: Gazprom

W związku z budową Nord Stream 2 prezydent Ukrainy Petro Poroszenko ostrzega Niemcy przed pułapką rosyjskiego gazu, natomiast prezydent Rosji Władimir Putin nie wyklucza możliwości samodzielnego sfinansowania całości tej inwestycji.

 

Gazociąg Północny o długości 1222 km (w tym 1189 km pod wodami Bałtyku, co ma kosztować 9,5 miliarda euro) i przepustowości 55 mld m3 prowadzi z miejscowości Babajewo w rosyjskim obwodzie wołogodzkim do brzegu Morza Bałtyckiego w Wyborgu, a potem – po dnie Morza Bałtyckiego – do Lubmina koło Greifswaldu w Niemczech. Odcinki końcowe przebiegają przez wody terytorialne Rosji i Niemiec, ale pozostała, przeważająca część – przez strefy ekonomiczne Szwecji, Finlandii i Danii. Budowę poza Gazpromem finansują udziałowcy: koncerny z Austrii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Holandii.

Nord Stream 2 tematem rozmów Merkel – Putin

Rosyjski prezydent przyjedzie do stolicy Niemiec 18 sierpnia i spotka się z kanclerz Niemiec. Będzie to drugie spotkanie Merkel i Putina w ciągu trzech miesięcy. Przywódcy Niemiec i Rosji mają rozmawiać głównie o sytuacji na Ukrainie i w Syrii, a także …

Poroszenko: Niemcy nie wpadajcie w pułapkę

“Naszych europejskich przyjaciół mogę tylko ostrzec, przemawiając z własnego, złego doświadczenia: gdy od dostaw rosyjskiego gazu jest się uzależnionym tak bardzo, jak Ukraina jeszcze kilka lat temu, jest się podatnym na szantaż” – ostrzegł Petro Poroszenko w opublikowanej w sobotę rozmowie z regionalnym niemieckim dziennikiem „Rheinische Post”. “Proszę nie wpadać w tę pułapkę!” – apelował.

Prezydent Ukrainy wyraził też przekonanie, że Rosja będzie starała się wpływać na wynik przyszłorocznych wyborów prezydenckich i parlamentarnych w jego kraju za pomocą propagandy i dezinformacji. W jego ocenie taki konflikt jest równie niebezpieczny jak zbrojna walka z prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy. Ma to bowiem na celu podzielenie nie tylko Ukrainy, ale również Niemiec, “które w tych trudnych latach stały wiernie u naszego boku”.

Sankcje wobec Moskwy jedynym pokojowym instrumentem presji

Unijne sankcje przeciwko Rosji są zdaniem Poroszenki „jedynym pokojowym instrumentem w naszej dyspozycji do wywierania presji na agresora”. “Nie chodzi wcale o karanie Rosji, ale o zatrzymanie Putina przy stole negocjacyjnym, a w tym sankcje są bardzo pomocne” – przekonywał ukraiński prezydent, przestrzegając przed próbami pogłębiania przez Moskwę podziałów wśród państw Europy.

Nord Stream 2 geopolitycznym narzędziem do wywierania nacisku

Poroszenko przypomniał, że Nord Stream 2 pozbawi Ukrainę ok. 3 mld dolarów za tranzyt rosyjskiego gazu przez swoje terytorium. “Putin chce przede wszystkim stworzyć sobie geopolityczne narzędzie do wywierania nacisku na Europę Zachodnią” – oświadczył.

Podkreślił przy tym, że przeciw budowie nowego gazociągu przemawiają fakty. Przypomniał, że Ukraina wykorzystuje obecnie jedynie część swoich mocy przesyłowych: ok. 90 mld m sześc. z 146 mld m sześc., którymi dysponuje. Poroszenko przekonywał, że to więcej niż wystarczająco do transportowania rosyjskiego gazu do państw Europy. Tymczasem pod koniec przyszłego roku wygasa rosyjsko-ukraińska umowa na przesył gazu do Europy przez ukraińskie terytorium.

Na wątpliwości dziennikarza co do niezawodności dostaw, prezydent Ukrainy zaprosił niemieckie koncerny energetyczne do inwestowania w ukraiński sektor gazowy. “Mogłyby nawet kontrolować kierownictwo, jeśli miałyby być jakieś wątpliwości” – zapewnił.

Putin: Rosja przejmie finansowanie Nord Stream 2

Tymczasem prezydent Rosji Władimir Putin nie wyklucza, że jeśli USA nałożą sankcje na europejskie firmy budujące Nord Stream 2, to Moskwa w całości przejmie finansowanie budowy tego gazociągu. Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” przypomina także w sobotnim wydaniu, że Putin miał wyrazić taką gotowość już wcześniej, w czasie sierpniowej wizyty w Niemczech. Powołując się na własne źródła gazeta podkreśla, że dla Rosji oznaczałoby to „idące w miliardy obciążenie, które jednak Moskwie wydaje się całkiem rozsądne z punktu widzenia utrzymania niezbędnego dla kraju przedsięwzięcia”.

Według „SZ”, budujące Nord Stream 2 konsorcjum stara się właśnie o nowe finansowanie w wysokości prawie 10 mld euro. Niemiecka gazeta przyznaje, że na razie nie wiadomo czy chodzi o banki rosyjskie, ale zauważa, że żaden z zachodnioeuropejskich koncernów nie mógłby sobie pozwolić na to, “by ze względu na ten projekt (Nord Stream 2) stać się celem amerykańskich sankcji”. Tak więc w razie retorsji Waszyngtonu, żeby nie ryzykować utraty umów z USA musiałyby wycofać się z budowy gazociągu łączącego Rosję z Niemcami.

Rząd w Berlinie, który nie chce rezygnować z dostaw rosyjskiego gazu przyznaje jednak, że gdyby ten surowiec miał być dostarczany gazociągiem sfinansowanym przez Rosję, to KE zastosowałaby przepisy antymonopolowe i wstrzymała projekt. Unijne przepisy o ochronie konkurencji nie pozwalają bowiem tej samej firmie zarządzać gazociągiem i przesyłać nim gaz.

Tymczasem niezadowolenie rosyjskiego prezydenta wywołały postępy w budowie niemieckiego  terminalu gazu skroplonego, który mógłby przyjmować LNG z Ameryki.

Niemcy zbudują instalację LNG dla gazu z USA

Niemcy zdecydują, gdzie zbudować terminal skroplonego gazu ziemnego (LNG) do końca 2018 r. Deklaracja niemieckiego ministra energii Petera Altmaiera jest skierowana w stronę Stanów Zjednoczonych, które planują wysłać więcej gazu do Europy.
 

Aby powstrzymać amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa przed nakładaniem wysokich …

Co więcej, w amerykańskim Senacie jest już kolejna ustawa o sankcjach, której przyjęcie połączone z CAATSA (ustawa o „przeciwdziałaniu sankcjami adwersarzom Ameryki” z zeszłego roku 2017 roku stanowiąca – jak pisze SZ – odpowiedź amerykańskiego rządu na ingerencję Moskwy w kampanię przed wyborami prezydenckimi w USA) mogłoby sparaliżować rosyjską gospodarkę.

W związku z tym – jak pisze „SZ” – zarówno prezydent USA Donald Trump, jak i „rozsądni ludzie w jego rządzie” obawiają się, że “tak radykalne uderzenie pozbawiłoby Rosję gruntu pod nogami i naraziłoby na szwank resztki lojalności europejskich sojuszników wobec Waszyngtonu”. Dlatego też – zauważa niemiecki dziennik – ostatnią wizytę polskiego prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie Trump wykorzystał, by przekazać, że co prawda USA nie chcą, by realizowane były projekty energetyczne zagrażające bezpieczeństwu, takie jak Nord Stream 2, ale nie planują sankcji wobec przedsiębiorstw zaangażowanych w to przedsięwzięcie.

Donald Trump nie planuje sankcji za Nord Stream 2

Prezydent Stanów Zjednoczonych podczas spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą w Waszyngtonie stanowczo potępił budowę drugiej nitki Gazociągu Północnego, określając tę inwestycje jako „absurdalną”. Donald Trump wyraził dezaprobatę pod adresem Niemiec, ale jednocześnie oświadczył, że USA nie planują nałożenia sankcji na …

Poroszenko: NATO jedyną szansą na przetrwanie

W sobotnim wywiadzie Poroszenko ponownie potwierdził także aspiracje swego kraju do członkostwa zarówno w UE, jak i NATO. Zwrócił przy tym uwagę na wyraźny wzrost społecznego poparcia dla obu tych celów. Podkreślił ponadto, że członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim jest dla Ukrainy „jedyną szansą na przetrwanie”.

Ukraiński prezydent zwrócił także uwagę, że Kijów wydaje obecnie 6 proc. PKB na siły zbrojne i „de facto już dziś odgrywa ważną rolę w odpieraniu rosyjskiej agresji na wschodnią flankę Sojuszu”. “Nie walczymy tylko o siebie – przekonywał – ale też o Europę, demokrację, wolność, Zachód i jego wartości”.  Poroszenko podkreślił przy tym, że trwający na wschodzie Ukrainy konflikt “nie jest bynajmniej zamrożony, jak się to chętnie przedstawia”, ale pozostaje wciąż “krwawą wojną, w której codziennie giną ukraińscy żołnierze (…), a setki ludzi zostają ranne”.

Stany Zjednoczone już udzielają Kijowowi pomocy wojskowej, a specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy Kurt Volker zadeklarował na początku miesiąca gotowość amerykańskiej administracji do zwiększenia tej pomocy zapewniając, że chodzi o śmiercionośną broń.

Napięcie w Donbasie po zamachu na lidera DRL

W Doniecku zginął w piątek (31 sierpnia) przywódca samozwańczej separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Ołeksandr Zacharczenko. Moskwa oskarża Ukrainę o niedotrzymanie “obietnic o pokoju”, ta oddala zarzuty uznając śmierć Zacharczenki za wynik konfliktu wśród separatystów lub działań rosyjskich służb specjalnych.