UE zaniepokojona dymisją szefa irańskiej dyplomacji

Mohammad Dżawad Zarif, źródło: Wikipedia/Tasnim News Agency, fot. Hamed Malekpour (Creative Commons Attribution 4.0 International license)

Mohammad Dżawad Zarif, źródło: Wikipedia/Tasnim News Agency, fot. Hamed Malekpour (Creative Commons Attribution 4.0 International license)

Irański minister spraw zagranicznych podał się do dymisji wczoraj (26 lutego) wieczorem. To on był jednym z architektów porozumienia nuklearnego, jakie Iran zawarł ze światem w 2015 r. Jego odejście martwi Brukselę, ponieważ może oznaczać usztywnienie irańskiej polityki zagranicznej.

 

Mohammad Dżawad Zarif poinformował o rezygnacji z funkcji ministra spraw zagranicznych na Instagramie. Nie wyjaśnił jej powodów, ale znawcy Bliskiego Wschodu podejrzewają, że ma ona związek z pierwszą od 8 lat wizytą w Teheranie prezydenta Syrii Baszara Asada.

Iran wspiera w syryjskiej wojnie domowej stronę rządową, ale zaproszenie oskarżanego o zbrodnie wojenne syryjskiego prezydenta to także silny sygnał do społeczności międzynarodowej. Asad rozmawiał w Teheranie zarówno z prezydentem Hasanem Rowhanim, jak i z najwyższym przywódcą duchowym ajatollahem Alim Chameneim.

Twarz Iranu

Przez ostatnie lata Zarif stał się „twarzą Iranu” na arenie międzynarodowej. Wykształcony w USA dyplomata, który obronił doktorat w dziedzinie prawa międzynarodowego na University of Denver perfekcyjnie mówi po angielsku i zaliczany jest do grupy gołębi w irańskich władzach. Szefem dyplomacji mianował go w 2013 r. umiarkowany prezydent Rowhani.

W latach 2002-2007 Zarif był też ambasadorem Iranu przy ONZ. Często prezentował poglądy, które w samym Iranie budziły wielkie kontrowersje. W 2014 r. stwierdził np., że „Holocaust był straszliwą tragedią”. Tymczasem negowanie tego, że do w ogóle doszło do zagłady Żydów podczas II wojny światowej jest stałym elementem irańskiej polityki. Wielu irańskich dyplomatów odmawia też Izraelowi prawa do istnienia.

Zarif był również jednym z architektów zawartego w 2015 r. porozumienia nuklearnego, na mocy którego Iran wyrzekł się wojskowego programu atomowego w zamian za stopniowe znoszenie międzynarodowych sankcji. Gdy jednak amerykański prezydent Donald Trump zerwał tę umowę, a potem doprowadził do uruchomienia nowych sankcji wobec Iranu, Zarif nie zmienił polityki irańskiej, choć formułował różne ostre stanowiska i domagał się od m.in. od UE dodatkowych gwarancji. Ale umowę utrzymał. I to mimo, że konserwatywni irańscy polityki domagali się nawet… skazania Zarifa na śmierć.

Teraz jego rezygnacja może być znakiem, że Iran będzie jednak usztywniał swoje stanowisko w kwestii umowy nuklearnej. Co prawda prezydent Rowhani dymisji formalnie nie przyjął, a list do Zarifa z apelem o wycofanie rezygnacji podpisało do niego wielu parlamentarzystów. „Zwracając uwagę na sytuację wewnętrzną i międzynarodową, sankcje i nacisk ze strony Ameryki, podkreślam, że bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy wewnętrznej jedności i solidarności” – mówił rzecznik parlamentarnej komisji ds. bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej Ali Nadżafi Choszrudi.

Iran chce od UE gwarancji dot. bankowości oraz handlu ropą

Teheran oczekuje od UE zagwarantowania, mimo wycofania się USA z podpisanej w 2015 r. umowy nuklearnej, możliwości sprzedaży za granicę ropy naftowej oraz utrzymania dostępu do światowego systemu bankowego. Bruksela zapowiedziała niedawno wsparcie dla Iranu w wysokości 18 mln euro. …

Zaniepokojenie w Brukseli

Zaniepokojona tą dymisją ma być także Unia Europejska, choć oficjalnie – do czasu ewentualnego zatwierdzenia dymisji Zarifa – nikt się w tej sprawie jeszcze w Brukseli nie wypowiedział. Jednak źródła w Komisji Europejskiej poinformowały telewizję Euronews, że Wysoka Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Federica Mogherini „bacznie śledzi rozwój wypadków w Iranie i ma nadzieję, że sprawa nie wywoła żadnych negatywnych efektów.”

Źródło zapewniło też Euronews, że „UE nie planuje na razie zmieniać swojej polityki wobec Iranu”. Bruksela popiera bowiem, mimo rezygnacji USA, obowiązywanie umowy nuklearnej i oferuje Iranowi dodatkowe zabezpieczenia, która mają złagodzić amerykańskie sankcje. Pod koniec stycznia powołano m.in. specjalną niemiecko-francusko-brytyjską spółkę INSTEX, która ma pomóc w prowadzeniu rozliczeń finansowych z Iranem. USA w ramach swoich sankcji odcięło bowiem Iran od międzynarodowych systemów bankowo-rozliczeniowych.

UE ustanawia specjalny mechanizm do handlu z Iranem

Niemcy, Francja i Wielka Brytania powołały specjalną spółkę, która ma pomóc ominąć sankcje nałożone na Iran przez Stany Zjednoczone. UE postanowiła się do nich nie przyłączać, ponieważ dalej respektuje porozumienie nuklearne z 2015 r.
 

Spółka INSTEX ma obsługiwać transakcje finansowe państw …