UE w kwestii wojny handlowej USA-Chiny

Flaga USA i Chin

Flagi USA i Chin

Państwa członkowskie Światowej Organizacji Handlu (WTO) muszą działać zgodnie z zasadami tej organizacji – oświadczył wczoraj (4 kwietnia) rzecznik KE Daniel Rosario w związku z zaostrzającą się wojną handlową między USA i Chinami.

 

Dzień wcześniej Chiny zapowiedziały wprowadzenie 25-procentowych ceł na kolejnych 106 produktów importowanych ze Stanów Zjednoczonych, w tym soi. Ich wartość wyniosła w zeszłym roku  50 mld dolarów. USA również przedstawiły we wtorek swoją listę 1300 chińskich produktów, na które zamierzają nałożyć 25-proc. cła. Wartość tego importu także wyceniany jest na sumę do 50 mld dolarów rocznie.

Wojna handlowa USA z całym światem?

UE zamierza nałożyć odwetowe taryfy na stal i aluminium z USA, grozi też cłami na inne produkty eksportowane stamtąd, a Kanada, Meksyk Brazylia i Chiny zapowiadają „stanowcze reakcje”. To odpowiedź na decyzję Donalda Trumpa o wprowadzeniu w tym tygodniu ceł na import stali i aluminium.

Planowane karne cła amerykańskie i chińskie taryfy odwetowe to wyraz narastających napięć handlowych między dwiema największymi gospodarkami świata.

Amerykanie tłumaczą, że zmiany taryf celnych jest karą za to, że Pekin zmusza amerykańskie firm działających w Chinach do przekazywania swoich technologii lokalnym partnerom. Chiny natomiast oskarżają USA o pogwałceniem międzynarodowych zasad handlowych i oskarżają działania amerykańskich firm na terytorium Państwa Środka o „typowe jednostronne i protekcjonistyczne praktyki, które Chiny zdecydowanie potępiają i stanowczo im się przeciwstawiają”.

UE w kwestii wojny handlowej USA-Chiny

“UE uważa, że takie kroki zawsze powinny być podejmowane na podstawie regulacji Światowej Organizacji Handlu, która ma szereg narzędzi, żeby efektywnie rozwiązywać różnice zdań w odniesieniu do handlu” – powiedział Daniel Rosario. Rzecznik KE przekazał, że  UE wzywa obie strony, by postępowały według tych reguł.”UE nie popiera kroków, które mogą być sprzeczne z zasadami WTO” – podkreślił.

Szczyt UE: Bruksela czeka aż Donald Trump oficjalnie wypowie się w sprawie ceł

Kwestia relacji handlowych UE z USA miała być jednym z głównych tematów pierwszego dnia szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Gdy jednak z Waszyngtonu napłynęły informacje o tym, że „sojusznicy USA”, a wśród nich m.in. UE, mają być wyłączeni z amerykańskich …

Reakcja  Donald Trumpa

W związku z obawami związanymi z narastającą groźbą wybuchu wojny handlowej prezydent USA Donald Trump zapewnił, że Stany Zjednoczone nie toczą wojny handlowej z Chinami. „Ta wojna została przegrana wiele lat temu przez głupich lub niekompetentnych ludzi, którzy reprezentowali USA, teraz mamy deficyt handlowy w wysokości 500 miliardów dolarów rocznie, z kradzieżą własności intelektualnej wartej kolejne 300 mld, nie możemy pozwolić, aby to trwało!” – napisał na Twitterze amerykański prezydent.

Wcześniejsze kroki obu stron

Pierwszy krok w tej wojnie handlowe wykonały Stany Zjednoczone zapowiadając nałożenie  ceł na importowane do USA stal i aluminium. Wyłączono z nich jednak czasowo wiele państw – w tym państwa członkowskie UE – ale nie Chiny.  UE obawia się jednak, że na jej rynek trafi import z krajów, którym teraz nie opłaca się wysyłać swoich produktów do USA.

W reakcji na ruch Waszyngtonu Pekin w niedzielę (1 kwietnia) ogłosił wprowadzenie 15- i 25-proc. ceł na 128 amerykańskich towarów, których import do Chin wyceniany jest na 3 mld dolarów rocznie, w tym mrożoną wieprzowinę, owoce, wina i rury stalowe.