UE apeluje o wznowienie rozmów pokojowych w Libii

Libijska zbrojna milicja, źródło: Flickr, fot. Nasser Nouri

Libijska zbrojna milicja, źródło: Flickr, fot. Nasser Nouri

Trwa ofensywa Libijskiej Armii Narodowej (LNA), która posuwa się w kierunku Trypolisu. Rezyduje tam uznawany międzynarodowo rząd Libii. ONZ i Unia Europejska apelują do rebeliantów, aby wstrzymali swój masz na stolicę kraju.

 

Libię po obaleniu w 2011 r. reżimu Muammara Kadafiego rozdarła wojna domowa. Uznawany przez społeczność międzynarodową za prawowite władze kraju rząd jedności narodowej Mustafy as-Saradża ulokowany jest w Trypolisie. W Bengazi na wschodzie kraju mają zaś swoją siedzibę rebelianckie bojówki.

Jedna z nich, dowodzona przez wspieranego po cichu przez Rosję gen. Chalifę Haftara, w ubiegłym tygodniu rozpoczęła marszu na Trypolis. Zarówno wojska rządowe, jak i oddziały rebeliantów, prowadzą wzajemny ostrzał z artylerii oraz bombardują swoje pozycje. W poniedziałek (8 kwietnia) zamknięto z tego powodu jedyne czynne lotnisko cywilne w Trypolisie.

Ofensywa mimo wizyty sekretarza generalnego ONZ

Rebelianci posuwają się sukcesywnie do przodu. Udało im się zdobyć m.in. miasto Gharjan, położone ok. 70 km na południe od stolicy. Kolejne starcia toczono już nawet 15-20 km od przedmieść Trypolisu. Z objętego walkami terenu uciekło co najmniej 3 tys. osób. W jednym z nalotów zginęło też 21 cywili, a 90 zostało rannych. Na odsiecz wojskom rządowym ruszyły milicje z położonej w środku libijskiego wybrzeża Misraty.

Na wieść o wzmożeniu walk Rada Bezpieczeństwa ONZ zaapelowała do gen. Haftara o natychmiastowe wstrzymanie zbrojnego marszu Trypolis. Podobne oświadczenie wydały też m.in. USA, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Francja, Wielka Brytania i Włochy. Ale Haftar rozpoczął swoją ofensywę akurat w chwili, gdy w Trypolisie przebywał z wizytą sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. Uznano to za sygnał, że generał z Bengazi za nic ma reakcję świata na swoje działania. Od dawna mówi się jednak o cichym wsparciu, jakiego udziela mu Moskwa.

Duda: Polska chce być neutralnym pośrednikiem w sprawach Bliskiego Wschodu

Prezydent Andrzej Duda zadeklarował wczoraj wieczorem, że Polska chce być neutralnym pośrednikiem w szczerej i otwartej dyskusji podczas konferencji bliskowschodniej – przekazał szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski po zakończeniu pierwszego punktu międzynarodowego spotkania w Warszawie.
 

Współorganizowaną przez Polskę i USA konferencję …

UE wzywa strony do rozmów pokojowych

Sytuacja w Libii była jednym z głównych tematów poniedziałkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych UE w Luksemburgu. Wysoka przedstawiciel ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Federica Moghereini poinformowała, że jest w stałym kontakcie ze specjalnym wysłannikiem ONZ ds. Libii Ghassanem Salame oraz koordynatorką oenzentowskiej pomocy humanitarnej w Libii Marią Ribeiro.

„Libijczycy nie potrzebują więcej walk między sobą. Libijczycy potrzebują dialogu i politycznego porozumienia. Podczas przygotowań do międzynarodowej konferencji w tym roku, gdy UE wspierała proces pokojowy prowadzony pod auspicjami Narodów Zjednoczonych, na spotkaniach lokalnych z mieszkańcami widzieliśmy, że obywatele Libii są na to gotowi” – powiedziała Mogherini.

Szefowa unijnej dyplomacji wezwała też społeczność międzynarodową, aby wsparła „porozumienie i jedność Libijczyków” oraz „zmusiła liderów politycznych, aby zamiast walczyć, pracowali na rzecz libijskiego społeczeństwa.” „Trzeba znaleźć kompromis. Chodzi przecież o dzielenie się. Dzielenie się zasobami kraju, władzą i odpowiedzialnością za niego” – oświadczyła Mogherini.

Szef MSZ Wielkiej Brytanii z wizytą w Jemenie

Brytyjski minister spraw zagranicznych Jeremy Hunt złożył wizytę w Adenie na południowym zachodzie Jemenu. Jest pierwszym tak wysokim rangą dyplomatą z zachodniego kraju, jaki od 2015 r. odwiedził ten pogrążony w wojnie domowej kraj.
 

Portowe miasto Aden to jedno z najważniejszych …

Obawy o nowy kryzys migracyjny

UE obawia się nie tylko licznych ofiar cywilnych w wyniku nasilenia walk w Libii, ale także nowego kryzysu uchodźczego. Liczbę osób usiłujących się przeprawić nielegalnie z Afryki do Europy udało się ograniczyć m.in. dzięki podpisaniu porozumienia o współpracy z rządem Libii – tym kierowanym przez as-Saradża, który może zostać obalony przez wojska gen. Haftara. Z rebeliantami z Bengazi UE nie prowadzi żadnych rozmów. Zniknięcie rządu as-Saradża to zniknięcie migracyjnego porozumienia.

Kolejna obawa wiąże się z możliwym odrodzeniem się na terenie Libii Państwa Islamskiego. Organizacja ta kilka razy już wykorzystywała chaos wojny domowej i zdobyła w tym kraju swoje przyczółki. Zwalczać dżihadystów pomagał władzom w Trypolisie niewielki kontyngent wojsk USA. Swoje oddziały policyjne wysłały też do Libii Indie. Ale jedni i drudzy już się z Trypolisu ewakuowały. Uciekli również włoscy pracownicy koncernu naftowego ENI, którzy zapewniali dostawy libijskiej ropy do Europy.

ONZ: Zawracanie migrantów do Libii może naruszać prawo międzynarodowe

Operacja ratunkowa, w której włoska łódź uratowała ponad 100 migrantów i zawróciła do Libii na początku tego tygodnia, mogła być niezgodna z prawem międzynarodowym –poinformował we wtorek (31 lipca) ONZ-owski Komisarz ds. Uchodźców (UNHCR).
 

ONZ podaje, że nie jest w stanie …