Trzy dni prezydenta USA w Europie

Donald Trump, Gage Skidmore via Flickr.com

Donald Trump, Gage Skidmore via Flickr.com

Najpierw rozpoczynający się dziś (11 lipca) dwudniowy szczyt NATO w Brukseli, potem pierwsza od czasu zaprzysiężenia wizyta w Wielkiej Brytanii i na koniec poniedziałkowe (16 lipca) spotkanie z Władimirem Putinem w Helsinkach – tak wygląda plan wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Europie.

 

Rozpoczynający się dziś w Brukseli dwudniowy szczyt NATO nie będzie łatwym spotkaniem zwłaszcza dla tych, którzy zdaniem Donalda Trumpa zbyt mało pieniędzy przeznaczają na obronność. Domaga się on bowiem, żeby wszystkie państwa członkowskie Paktu przeznaczały co najmniej 2 proc. PKB na obronność.

Tusk do Trumpa

W odpowiedzi na krytykę amerykańskiego prezydenta pod adresem europejskich sojuszników NATO szef Rady Europejskiej Donald Tusk przekonywał, że UE jest najlepszym sojusznikiem USA. „Drogi Donaldzie Trumpie, Stany Zjednoczone nie mają i nie będą miały lepszego sojusznika niż Unia Europejska” – napisał wczoraj na Twitterze. Zwrócił przy tym uwagę, że Europejczycy wydają na obronność o wiele więcej niż Rosjanie i tyle co Chińczycy. „Mam nadzieję, że nie ma pan wątpliwości, że to inwestycja w nasze bezpieczeństwo, czego nie można powiedzieć z przekonaniem o wydatkach Rosji i Chin” – dodał.

500 mln euro na rozwój przemysłu obronnego. UE utworzy wspólny fundusz

Parlament Europejski powołał Europejski Fundusz Obrony i Rozwoju Przemysłu Obronnego (EDIDP), który w latach 2019-2020 ma wydać 500 mln euro na udoskonalenie nowych produktów oraz technologii wojskowych. Dzięki temu UE ma być bardziej niezależna od reszty świata w kwestii projektów zbrojeniowych.
 
W ramach …

“Wiele państw NATO, które oczekują obrony nie tylko nie spełnia zobowiązania 2 proc. PKB (co jest niskim poziomem), ale również zalega od lat z płatnościami, które nie zostały dokonane. Czy zwrócą koszty Stanom Zjednoczonym?” – ripostował kilka godzin później Trump.

Spór o pieniądze

Jednak najpierw amerykański prezydent spotka się dziś z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Podczas zaplanowanego na dziś i jutro szczytu przewidziane są cztery sesje robocze z udziałem szefów państw i rządów 29 państw tworzących Sojusz. Rozmowy mają dotyczyć pieniędzy, walki z terroryzmem i modernizacji.

Jednym z głównych tematów ma być właśnie kwestia wysokości wydatków obronnych państw NATO, których zwiększenia kategorycznie domaga się Trump. Tymczasem z  opublikowanych we wtorek szacunków samego Sojuszu wynika, że w tym roku co najmniej 2 procent PKB na obronność przeznaczą poza USA jedynie Grecja (2,27 proc.), Estonia (2,14 proc.), Wielka Brytania (2,1 proc.) i Łotwa (2 proc.). Kolejne trzy państwa: Polska, Litwa i Rumunia znajdą się tuż pod tym progiem – wynika dotyczących państw NATO. Liderem pozostaje nadal USA, które w 2018 r. mają wydać 3,5 proc. swojego PKB.

USA naciska na państwa członkowskie NATO w sprawie dalszego zwiększania wydatków na obronność

Niedługo po tym jak kilka dni temu Donald Trump ogłosił, że USA przeznaczą o 30 proc. więcej środków w stosunku do roku ubiegłego na obronność w Europie amerykański prezydent wezwał  kraje europejskie do tego samego.
 

Ostatnie dwa lata to okres, w którym kraje …

Wizyta w Londynie

W czwartek po południu Trump poleci do Londynu z wielokrotnie przekładaną, pierwszą wizytą u swego najbliższego sojusznika w Europie. Nie wygląda jednak na to, żeby był tam z sympatią wyczekiwany. Brytyjczycy już zapowiedzieli protesty (udział w ich zadeklarowało ponad 50 tys. osób), a ambasada USA w Londynie wydała wczoraj Amerykanom w brytyjskiej stolicy dyspozycję, by podczas wizyty amerykańskiego prezydenta „nie rzucali się w oczy” na wypadek, gdyby te protesty okazały się gwałtowne.

Na powitanie amerykańskiego prezydenta Londyńczycy przygotowali także 6-metrowy pomarańczowy balon z małymi rączkami (z telefonem komórkowym w jednej z nich!) wyobrażający karykaturalny wizerunek rozzłoszczonego Trumpa-niemowlaka w pieluszce, który ma latać nad miastem. Balon będzie przytwierdzony do ziemi na terenie Parliament Square i nie będzie mógł się wznosić na wysokość większą niż 30 metrów.

„Donald Trump to wielkie, rozzłoszczone dziecko z kruchym ego. Jest także rasistowskim demagogiem, który zagraża kobietom, imigrantom i mniejszościom. Jest też śmiertelnym zagrożeniem dla światowego pokoju i najbliższej przyszłości na Ziemi. Moralne oburzenie spływa po nim jak po kaczce, ale wydaje się naprawdę nie cierpieć, kiedy ludzie stroją sobie z niego żarty” – uzasadniał swój pomysł organizator happeningu.

Przed wylotem do Brukseli Trump mówił o  politycznym kryzysie w Wielkiej Brytanii w związku z brexitem. Nawiązując do brytyjskiego kryzysu rządowego (z udziału w rządzie zrezygnowali ostatnio dwaj ministrowie: szef MSZ i minister ds. brexitu) podkreślił, że to do Brytyjczyków należy decyzja, czy premier Theresa May zostanie u władzy. Dodał, że były minister spraw zagranicznych Boris Johnson, który podał się w poniedziałek do dymisji, jest jego przyjacielem. Według Reutersa tą wypowiedzią amerykański prezydent odmówił udzielenia May jakiegokolwiek poparcia.

Szef brytyjskiego MSZ Boris Johnson też poza rządem

Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson podał się wczoraj (9 lipca) do dymisji, a premier Teresa May tę dymisję przyjęła. To drugi minister, który odchodzi z brytyjskiego rządu – w niedzielę zrobił to bowiem minister ds. brexitu David Davis.

W piątek prezydent USA ma spotkać się z brytyjską premier w jej wiejskiej posiadłości, a później czeka go audiencja u królowej Elżbiety II w Windsorze.

Sobota i niedziela, to dni wolne, które Donald Trump ma spędzić w jednym ze swoich klubów golfowych w Szkocji. Przewiduje się jednak, że w tym czasie będzie się przygotowywać ze swymi doradcami do planowanych na poniedziałek rozmów z rosyjskim prezydentem.

Spotkanie z Putinem

W niedzielę wieczorem Trump przyleci do Helsinek, gdzie planowane jest najważniejsze spotkanie – z Władimirem Putinem. Komentatorzy zwracają uwagę, że przebieg rozmów w stolicy Finlandii będzie w dużej mierze uzależniony od przebiegu obrad szczytu w Brukseli. Może się bowiem okazać, że amerykański prezydent nie porozumie się ze swoimi sojusznikami z NATO, natomiast znajdzie wspólny język z rosyjskim prezydentem. Tuż przed wylotem do Europy Trump powtórzył bowiem swoją krytykę sojuszników NATO za to, że na obronę kierują niewystarczające środki.

Szczyt USA-Rosja w Helsinkach: Będzie rozmowa Trump – Putin w cztery oczy?

Prezydenci USA i Rosji mają się spotkać w stolicy Finlandii 16 lipca. Towarzyszyć mają im także inni wysocy rangą członkowie ich administracji. Niewykluczone jednak, że najpierw Donald Trump i Władimir Putin porozmawiają w cztery oczy.
 
Szczegóły szczytu w Helsinkach omówili już …

W jego ocenie spotkanie z Putinem może paradoksalnie okazać się najłatwiejsze ze wszystkich zaplanowanych podczas tej podróży.  “Mam NATO, mam Wielką Brytanię, która jest w pewnym zawirowaniu i mam Putina” – wyliczał Trump. “Szczerze mówiąc, Putin może być najłatwiejszy z nich wszystkich. Kto by pomyślał?” – powiedział prezydent USA. “Zobaczymy jak to pójdzie” – dodał. Pytany o to jak traktuje rosyjskiego prezydenta powiedział, że nie potrafi powiedzieć, czy Władimir Putin jest przyjacielem, czy wrogiem, ale oświadczył, że jest on rywalem.

Według ambasadora USA w Moskwie Jona Huntsmana zarówno na szczycie NATO, jak i podczas spotkania z Putinem Trump będzie chciał ustalić, czy Moskwa dąży do redukcji napięć. „Prezydent uważa, że lepsze relacje z Rosją byłyby dobre i dla Ameryki, i dla Rosji, ale piłka jest naprawdę po stronie Rosji” – powiedział Huntsman w zeszłym tygodniu i zapowiedział, że Trump będzie w dalszym ciągu obciążał Rosję odpowiedzialnością za jej szkodliwą działalność.

Natomiast rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył wczoraj, że Rosja w dalszym ciągu uważa NATO za sojusz powołany w celu konfrontacji. Zarzucił przy tym NATO rozszerzanie infrastruktury wojskowej w kierunku Rosji i uznał ten ruch za potwierdzenie takiego charakteru sojuszu. “Nasz stosunek do NATO jest dobrze znany. “To produkt epoki zimnej wojny, sojusz, który został skonstruowany dla celów i w imię konfrontacji” – oświadczył w odpowiedzi na pytania dziennikarzy dotyczące rozpoczynającego się dziś szczytu NATO w Brukseli.

Trump rozpocznie jednak poniedziałek od dwustronnego spotkania z prezydentem Finlandii Saulim Niinistö. Dopiero potem przewidziane jest oficjalne powitanie prezydentów USA i Rosji w pałacu prezydenckim w Helsinkach, gdzie odbędą się rozmowy tych polityków. Najpierw w cztery oczy, a potem w rozszerzonym składzie, z udziałem delegacji obu krajów. Obserwatorzy nie wykluczają, że podczas tego spotkania podpisany zostanie również jakiś dokument. Na koniec trzeciego już spotkania prezydentów USA i Rosji zaplanowany jest roboczy lunch, a po nim Donald Trump odleci do Waszyngtonu.

Donald Trump-Władimir Putin: pierwsza rozmowa

Spotkanie Donalda Trumpa i Władimira Putina podczas szczytu G20 w Hamburgu trwało 2 godziny i 16 minut, czterokrotnie dłużej niż zakładano.
 
„Pozytywna chemia”
Pierwotnie rozmowy zaplanowane były na pół godziny. Po pierwszej godzinie spotkania, współpracownicy Trumpa, mając na uwadze harmonogram kolejnych spotkań, …