Trump: Relacje amerykańsko-brytyjskie na najwyższym szczeblu wyjątkowości

Donald Trump i Theresa May, źródło: Biały Dom

Donald Trump i Theresa May, źródło: Biały Dom

Prezydent USA na dzisiejsze (13 lipca) wspólnej konferencji prasowej z brytyjską premier nie szczędził jej ciepłych słów. Donald Trump i Theresa May rozmawiali głównie o przyszłych relacjach handlowych obu krajów. Dzień wcześniej jednak Trump podgrzał emocje, gdy w wywiadzie prasowym skrytykował szefową brytyjskiego rządu za sposób w jaki prowadzi negocjacje dotyczące warunków brexitu.

 

Donald Trump i Theresa May spotkali się w wiejskiej rezydencji brytyjskich premierów w Chequers w hrabstwie Buckinghamshire na północny-zachód od Londynu. Amerykański prezydent podkreślał „specjalność wzajemnych relacji, które są na wysokim szczeblu wyjątkowości” oraz wiele robił, aby zatrzeć złe wrażenie, które sam wywołał jeszcze zanim zjawił się w Wielkiej Brytanii.

Trump liczy na handel z Wielką Brytanią

Przywódcy USA i Wielkiej Brytanii rozmawiali przede wszystkim o przyszłych wzajemnych relacjach handlowych, czyli o sytuacji gdy Londyn opuści już UE. Premier May zapewniała, że na stole leży projekt „ambitnego porozumienia”. Trump dodał, że brexit „tworzy znakomitą okazję do wypracowania jeszcze lepszych relacji”, a „cokolwiek Londyn zrobi po opuszczeniu UE będzie dla niego w porządku”. „Zróbcie tylko wszystko, abyśmy mogli ze sobą handlować” – poradził Brytyjczykom. May odpowiedziała, że Londyn ma zamiar zawrzeć porozumienia handlowe z niemal całym światem, w tym właśnie z USA.

Trump z kolei wyraził pogląd, że jedną z przyczyn brexitu była nadmierna emigracja do Wielkiej Brytanii. Oświadczył też, że napływ uchodźców i migrantów do Europy to „bardzo zła rzecz”. Najmocniej skupiał się jednak na łagodzeniu napięcia jakie pojawiło się w czwartek popołudniu, gdy brytyjski tabloid „The Sun” opublikował fragmenty zrobionego rano wywiadu z Trumpem (całość ukazała sie w druku dopiero dziś). Padło w nim wiele cierpkich słów pod adresem Theresy May. Amerykański prezydent miał m.in. sugerować, że brytyjska premier „nie skorzystała z jego rad co do negocjacji z UE” i obrała złą strategię. Chwalił za to jej przeciwników wewnątrz Partii Konserwatywnej (i jednocześnie zwolenników ostrego kursu wobec UE) za ich postawę wobec negocjacji brexitowych.

Dziś Trump zapewnił jednak, że w wywiadzie dla „The Sun” powiedział również bardzo wiele ciepłych słów pod adresem brytyjskiej premier, ale redakcja… wycięła wszystkie te fragmenty. Zapewnił, że przeprosił Theresę May za wydźwięk wywiadu, a ona „poprosiła go, aby się nie przejmował”. Trump jeszcze przed spotkaniem w Chequers oskarżył brytyjski dziennik o rozsiewanie fake news. Redakcja odrzuciła te oskarżenia i stanęła murem za dziennikarzami, którzy przeprowadzali wywiad. Na konferencji prasowej po spotkaniu Trump łagodził już swoje oskarżenia pod adresem „The Sun”, mówiąc m.in. o nieporozumieniu.

O samej May Trump powiedział, że to „twardy negocjator” i woli ją mieć po swojej stronie, a nie jako przeciwnika.

Waszyngton ostrzega przed sankcjami za Nord Stream 2

Waszyngton ostrzegł przed sankcjami koncerny zaangażowane w konsorcjum budujące drugą nitkę gazociągu Nord Stream, która ma dostarczać gaz ziemny bezpośrednio z Rosji do Europy Zachodniej z pominięciem Ukrainy i innych państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski. Departament Stanu USA już …

Co dokładnie powiedział Trump przed wizytą w Wielkiej Brytanii?

Wcześniej, jeszcze przed wylądowaniem w Londynie, prezydent Trump w wywiadzie dla „The Sun” skrytykował premier May za strategię jaką obrała na kolejny etap negocjacji na temat warunków brexitu. Szefowa brytyjskiego rządu przedstawiła ów plan w parlamencie, a na znak protestu przeciw zbyt ich zdaniem ugodowemu stanowisku negocjacyjnemu gabinet Theresy May opuścili minister ds. brexitu David Davis oraz minister spraw zagranicznych Boris Johnson.

Zdaniem Trumpa, przez wybór strategii (czyli postulowanie zawarcia przez Wielką Brytanię z UE szerokiej unii celnej, co dałoby dostęp do jednolitego rynku) Londyn pozbawia się szans na zawarcie z Waszyngtonem odrębnej umowy handlowej. „To z pewnością wpłynie na handel ze Stanami Zjednoczonymi – niestety, w negatywny sposób. Jeśli Brytyjczycy doprowadzą do takiej umowy z UE to będziemy musieli rozmawiać z Unią Europejską, a nie z Wielką Brytanią, co prawdopodobnie zamknie drogę do porozumienia. A mamy już wystarczająco wiele trudności z UE. Rozprawiamy się teraz z UE, bo nie traktowała Stanów Zjednoczonych wystarczająco uczciwie” – mówił Trump w wywiadzie udzielonym brytyjskim dziennikarzom w czwartek jeszcze w Brukseli, gdzie odbywał się szczyt NATO.

Dodatkowo amerykański prezydent pochwalił byłego już szefa brytyjskiej dyplomacji Borisa Johnsona i uznał, że ten polityk (który należy do przeciwnego wobec szefowej rządu skrzydła Partii Konserwatywnej) lepiej poradziłby sobie w negocjacjach z Brukselą. „Ja też zrobiłbym to zupełnie inaczej. Zresztą powiedziałem Theresie May, jak to zrobić, ale mnie nie słuchała i wybrała inną ścieżkę. Powiedziałbym nawet, że poszła w przeciwną stronę. W porządku, powinna prowadzić negocjacje w najlepszy sposób jaki potrafi, ale to co się dzieje nie jest dobre. Z żalem przyjąłem odejście Johnsona z rządu i mam nadzieję, że kiedyś wróci. Uważam, że jest świetnym reprezentantem waszego kraju” – oświadczył Trump. Dodał też, że Johnson „byłby znakomitym premierem”. W Wielkiej Brytanii powszechnie odebrano to jako ostrą szpilkę wbitą Theresie May.

Spotkania Trump-Duda przy okazji szczytu NATO w Brukseli

Druga już rozmowa prezydentów USA i Polski przy okazji szczytu NATO dotyczyła zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce – poinformował wczoraj (11 lipca) prezydencki minister Krzysztof Szczerski. Dodał, że rozmowa w czasie roboczej kolacji przywódców odbyła się na prośbę Polski.

Protesty przeciw wizycie Trumpa

Wizyta amerykańskiego prezydenta wywołała ogromne protesty w Londynie. W głównym marszu przeciwników Trumpa wzięło zdaniem organizatorów udział ponad 100 tys. osób. Policja nie opublikowała własnych statystyk. Do protestów przyłączyła się obok Brytyjczyków także część mieszkających w Wielkiej Brytanii Amerykanów. Nad Londynem przez dwie godziny szybował nawet wielki balon w kształcie Trumpa przedstawionego jako niemowlak. 30 tys. funtów na przygotowanie owego balonu zdobyto dzięki publicznej zbiórce.

Taka forma manifestowania niechęci wobec obecnego prezydenta USA wzburzyła jego brytyjskich zwolenników, np. założyciela eurosceptycznej i antyimigracyjnej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa Nigela Farage’a, który nazwał to „największą obelgą wobec urzędującej głowy państwa w historii”. Na przelot balonu na uwięzi zgodę wydały jednak władze brytyjskiej stolicy. Burmistrz Londynu Sadiq Khan zapewniał, że inaczej złamano by prawo do wolności wypowiedzi. „Czy możecie sobie wyobrazić, że ograniczamy wolność słowa, bo jakiś zagraniczny lider może poczuć się urażony?” – mówił. Zapewniał też, że na podobnej zasadzie wydano wszystkie zgody na o wiele mniejszą manifestację brytyjskiej skrajnej prawicy, która zdecydowanie popiera Donalda Trumpa i jego politykę.

Ostatnim piątkowym punktem wizyty Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii było spotkanie przy popołudniowej herbacie z królową Elżbietą II.

Trzy dni prezydenta USA w Europie

Rozpoczynający się dziś (11 lipca) szczyt NATO w Brukseli, potem pierwsza od czasu zaprzysiężenia wizyta w Wielkiej Brytanii i na koniec poniedziałkowe (16 lipca) spotkanie z Władimirem Putinem w Helsinkach – to plan wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Europie.