Trump: Każdy kto robi interesy z Iranem, nie będzie ich robił z USA

Prezydent USA Donald Trump, źródło: Flickr, fot. Gage Skidmore

Prezydent USA Donald Trump, źródło: Flickr, fot. Gage Skidmore

Amerykański prezydent w ten sposób odniósł się do nałożonych przez Waszyngton wczoraj (7 sierpnia) nowych sankcji na Iran. Tymczasem UE wzywa europejskie firmy, aby nie ulegały presji ze strony USA i dalej prowadziły interesy w Iranie, ponieważ Teheran zdaniem Brukseli wywiązuje się z porozumienia nuklearnego.

 

Nowe amerykańskie restrykcje handlowe wobec Iranu weszły w życie wczoraj o godzinie 6:00 rano czasu polskiego (w Waszyngtonie była wtedy północ). Kilka godzin później prezydent USA Donald Trump ogłosił na Twitterze: „Oficjalnie zostały wprowadzone sankcje na Iran. To są najbardziej dotkliwe sankcje, jakie kiedykolwiek zostały nałożone, a w listopadzie nasilą się do kolejnego poziomu. Każdy, kto prowadzi interesy z Iranem, nie będzie prowadził interesów z USA. Chodzi mi tylko o pokój na świecie. O nic więcej” – zapewniał.

Skąd nowe sankcje?

Amerykańska administracja nakłada nowe sankcje na Iran, ponieważ uważa, że Teheran nie wywiązuje się z zawartego w lipcu 2015 r. porozumienia o wstrzymaniu prac nad rozwojem wojskowego potencjału jądrowego. Waszyngton domaga się także dopisania do porozumienia kwestii irańskiego programu rakiet balistycznych. Trump – jak to ujął niedawno – jest „otwarty na nowe porozumienie”. Ale na razie USA wprowadzają nowe sankcje – na początek wymierzone w irański sektor finansowy oraz przemysł. W ramach obowiązujących od wczoraj restrykcji zakazany został handel z Iranem m.in. węglem i metalami (przemysłowymi oraz szlachetnymi) oraz nabywanie irańskich obligacji lub pośrednictwo w ich sprzedaży. Nie wolno także sprzedawać do Iranu żadnego oprogramowania stosowanego w przemyśle.

Natomiast zapowiadana na listopad transza sankcji ma objąć m.in. irańską branżę naftową oraz bank centralny. Trump, który chce „wywrzeć na Iran maksymalną presję”, zdaje sobie jednak sprawę z tego, że będzie ona nieskuteczna, jeśli pozostałe strony porozumienia nuklearnego (Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Chiny i Rosja) oraz inne istotne gospodarczo państwa świata wciąż będą z Iranem handlować. Dlatego właśnie Waszyngton także i na inne państwa chce wywrzeć swoją presję.

UE chroni europejskie firmy w Iranie

Od dziś obowiązują unijne regulacje mające chronić europejskie firmy działające w Iranie, bo od dziś będzie obowiązywać pierwsza część amerykańskich sankcji nałożonych na Iran. Bruksela postanowiła bowiem chronić swoje firmy działające w tym kraju po nałożeniu amerykańskich sankcji.

UE apeluje, aby nie ulegać USA

Ale pozostałe państwa-strony porozumienia wciąż uważają, że Iran wywiązuje się ze swoich zobowiązań i ani myślą przyłączać się do nowych amerykańskich sankcji. Europejskie firmy chce wesprzeć w tej sytuacji Unia Europejska. Przebywająca z wizytą w Nowej Zelandii Wysoka Przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Federica Mogherini po raz kolejny stwierdziła, że Bruksela będzie się umowy z Iranem trzymać. „Robimy, co w naszej mocy, by utrzymać Iran w układzie, by Iran nadal czerpał korzyści gospodarcze, które porozumienie to daje irańskiemu narodowi, ponieważ wierzymy, że leży to w interesie bezpieczeństwa nie tylko naszego regionu, lecz także całego świata. Skoro ta umowa międzynarodowa o nierozprzestrzenianiu broni nuklearnej jest przestrzegana, musi zostać utrzymana” – podkreśliła Mogherini. Występujący na tej samej konferencji prasowej nowozelandzki minister spraw zagranicznych Winston Peters potwierdził, że również jego kraj „widzi potrzebę utrzymania porozumienia”.

Aby chronić europejskie firmy przed ewentualnymi skutkami amerykańskich sankcji Bruksela uruchomiła od dawna nieużywaną tzw. klauzulę blokującą. Chodzi o zestaw regulacji, które uniemożliwią egzekwowanie wobec europejskich podmiotów gospodarczych żądnych konsekwencji oraz ułatwią dochodzenie roszczeń od strony amerykańskiej w przypadku poniesienia strat. Federica Mogherini wezwała do współpracy z Iranem szczególnie małe i średnie europejskie przedsiębiorstwa. „Handel jest integralną częścią umowy jądrowej. Kontakty handlowe między Iranem a UE są fundamentalną częścią irańskiego prawa do gospodarczych korzyści w zamian za to, co dotychczas robi, czyli spełnia wszystkie zobowiązania związane z polityką nuklearną” – powiedziała szefowa unijnej dyplomacji.

USA odrzuciło prośbę UE o wyjątki ws. nowych sankcji na Iran

Stany Zjednoczone chcą, aby Unia Europejska całkowicie przyłączyła się do nowych amerykańskich sankcji wobec Iranu, które mają wejść w życie od przyszłego miesiąca. UE domagała się zaś zrobienia wyjątku dla europejskich firm, które już zainwestowały w Iranie.
 
Waszyngton nie przychylił się …

Iran grozi USA

Wejście w życie decyzji o nowych amerykańskich sankcjach skomentował też w wystąpieniu telewizyjnym prezydent Iranu Hasan Rowhani, który stwierdził, że USA „będą żałować tego kroku”. „Ameryka pożałuje, że nakłada sankcje na Iran. Już jest izolowana na świecie. Narzucają sankcje irańskim dzieciom, osobom chorym, całemu narodowi. Nie będziemy w tej sprawie negocjować” – oświadczył Rowhani.

W ten sposób odpowiedział na propozycję złożoną przez doradcę Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona, który stwierdził, że prezydent USA „spotka się z władzami Iranu w każdej chwili, aby omówić prawdziwe, całościowe porozumienie”. „Zawsze opowiadamy się za dyplomacją i rozmowami, ale rozmowy wymagają uczciwości. USA nakładają ponownie sankcje na Iran i wycofują się z układu nuklearnego, a dopiero potem chcą z nami rozmawiać. Wezwanie Trumpa do podjęcia bezpośrednich rozmów jest adresowane do krajowej publiczności przed wyborami do Kongresu i obliczone na zasianie chaosu w Iranie. Ja wzywam jednak wszystkich Irańczyków do jedności, aby wspólnie stawić czoła zagrożeniom, jakie powstaną dla naszej gospodarki” – powiedział w swoim przemówieniu Rowhani.

Polska pośrednikiem między UE a USA ws. Iranu?

Premier Mateusz Morawiecki wyraził nadzieję, że uda się „wypracować rozwiązanie” dla sporu między UE a USA o umowę nuklearną z Iranem. Warszawa mogłaby jego zdaniem pełnić rolę „nieformalnego pośrednika” między Brukselą a Waszyngtonem. „Pełnimy konstruktywną i pozytywną rolę wobec naszych …