Trump chce kupić Grenlandię? Dania mówi: „Nie”

Grenlandia, źródło: Pixabay, fot. JChristophe_Andre

Amerykańskie media poinformowały, że prezydent USA sondował możliwość zakupienia od Danii Grenlandii. Leżąca już w obszarze Arktyki największa wyspa świata podlega władzom w Kopenhadze, choć cieszy się bardzo dużą autonomią. Budzi też coraz większe zainteresowanie, ponieważ znajdują się tam cenne złoża.

 

Pierwszy o sprawie napisał dziennik „Wall Street Journal”, potem informacje potwierdziły w swoich źródłach kolejne amerykańskie media, m.in. telewizja CNN oraz agencje prasowe AP i Reuters.

Zainteresowanie grenlandzkimi złożami

Donald Trump miał rozmawiać ze swoimi doradcami o planach zakupienia Grenlandii kilkakrotnie. Zasięgał również opinii ekspertów, którzy oceniali zasadność i opłacalność takiego zakupu. Jeden z doradców Trumpa miał nawet za zadanie wysondować władze Danii w tej sprawie, ale nie wiadomo, czy do takich rozmów ostatecznie doszło.

Otoczenie amerykańskiego prezydenta było bowiem podzielone w ocenie tego, czy ewentualny zakup Grenlandii opłaciłby się USA. Na największej wyspie świata znajdują się bowiem złoża m.in. gazu ziemnego i ropy naftowej oraz najprawdopodobniej także rzadkich minerałów niezbędnych do produkcji zaawansowanych urządzeń elektronicznych. Rozmarzanie pokrywy lodowej sprawia, że wydobywanie grenlandzkich zasobów staje się możliwe.

Trump według informatorów amerykańskich mediów miał zainteresować się zakupem Grenlandii, ponieważ uznał, że Danię zbyt dużo kosztuje przekazywanie corocznych subwencji dla Grenlandczyków. Duńskie subwencje stanowią ponad połowę budżetu wyspy. W zamian za to w kwestiach obronnych i międzynarodowych Dania sprawuje nadzór nad Grenlandią. Grenlandczycy mają zaś szeroką autonomię w kwestiach wewnętrznych.

Tegoroczny lipiec był najgorętszy w historii pomiarów?

Według wyliczeń europejskiej służby monitorowania zmian klimatycznych Copernicus Climate Change Service (C3S) tegoroczny lipiec mógł w Europie być minimalnie gorętszy od tego z 2016 r. A to oznaczałoby, że było najcieplej od 1880 r., czyli od początku monitorowania średnich temperatur na …

Dania: Grenlandia nie jest na sprzedaż

Duńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało w odpowiedzi na doniesienia amerykańskich mediów, że Grenlandia w żadnym wypadku nie jest na sprzedaż. „Grenlandia jest bogata w cenne zasoby. Jesteśmy oczywiście otwarci na biznes, ale nie na sprzedaż“ – głosi komunikat odpowiedzialnego za grenlandzkie sprawy departamentu MSZ Danii.

Jeszcze ostrzej zareagował były premier Danii Lars Lokke Rasmussen, który stoi na czele Partii Ludowej. Stwierdził on, że informacje amerykańskich mediów „muszą być primaaprilisowym żartem”. Z kolei Soren Espersen, który w nacjonalistycznej Duńskiej Partii Ludowej odpowiada za politykę zagraniczną powiedział: „Jeśli Trump naprawdę to rozważa, jest to ostateczny dowód na to, że oszalał. Pomysł sprzedania przez Danię Stanom Zjednoczonym ponad 50 tys. obywateli jest całkowicie niedorzeczny.”

W podobnym tonie wypowiadał się wpływowy polityki Partii Radykalnych Liberałów Martin Lidegaard, który kiedyś stał na czele MSZ. Również wykluczył „sprzedaż Amerykanom duńskich obywateli”. Zauważył jednak, że „trzeba bardzo poważnie potraktować fakt, że zainteresowania Arktyką w USA wzrasta i że Waszyngton będzie chciał zwiększyć swoje wpływy w regionie.” Natomiast premier Mette Frederikssen dotąd sprawy nie skomentowała.

Jeszcze w tym stuleciu w Alpach może nie być lodowców

Jeśli nie przyhamujemy globalnego ocieplenia, to do końca XXI w. Alpy, najbardziej majestatyczne góry Europy, stracą przeszło 90 proc. objętości swoich lodowców. A jeśli zatrzymamy emisję gazów, mamy szansę uratować trochę ponad jedną trzecią alpejskiego lodu.
 

Przed najczarniejszą przyszłością alpejskich lodowców …

Znaczenie Grenlandii

Grenlandię zamieszkuje obecnie ok. 56 tys. osób. W większości w stolicy wyspy – Nuuk. Oprócz złóż ropy, gazu i rzadkich minerałów, znajdują się tam także zasoby złota, diamentów oraz rud cynku, ołowiu i uranu. Stąd coraz większe zainteresowani wyspą ze strony USA, Chin, UE czy Rosji.

Amerykanie posiadają na północy Grenlandii swoją lotniczą bazę wojskową – Thule. Znajdują się w niej także radary dalekiego zasięgu, które ostrzegają przed nadlatującymi pociskami balistycznymi. Chińczycy natomiast postawili na inwestycje infrastrukturalne, między innymi w sieć drogową wyspy.

USA kupowały już terytoria

Zainteresowanie Trumpa zakupem Grenlandii to nie jest nowy pomysł. Podobne plany snuł – tylko, że oficjalnie – prezydent Harry Truman w 1946 r. Zaoferował on nawet za zakup wyspy kwotę 100 mln dolarów, ale ówczesne władze Danii ofertę odrzuciły. Po raz pierwszy Amerykanie próbowali zaś kupić Grenlandię w 1867 r., za prezydentury Abrahama Lincolna. W pakiecie chcieli nabyć również Islandię, która wówczas nie była jeszcze niepodległa.

Zamiast Grenlandii i Islandii USA kupiły w końcu w II połowie XIX w. Alaskę, która wcześniej była pod panowaniem rosyjskim. Kwota tamtej transakcji opiewała na 7,2 mln ówczesnych dolarów.

Co więcej, USA kupowały już terytoria od Danii. W 1917 r. za 25 mln dolarów kupiły wyspy nazywane Duńskimi Indiami Zachodnimi. Dziś znane są one jako Amerykańskie Wyspy Dziewicze i formalnie są terytorium zależnym USA.

Początek unijnej polityki wobec Arktyki

Za sprawą tego komunikatu UE dokonuje pierwszego kroku w kierunku polityki wobec Arktyki i w istotny sposób przyczynia się do realizacji zintegrowanej polityki morskiej. Komisarz UE ds. stosunków zewnętrznych i europejskiej polityki sąsiedztwa Benita Ferrero-Waldner powiedziała: „Arktyka jest wyjątkowym, a …