Tomos dla Cerkwi Prawosławnej Ukrainy

Tomos dla ukraińskiego kościoła prawosławnego, źródło twitter

Tomos dla ukraińskiego kościoła prawosławnego, źródło twitter

Po 300 latach ukraińska cerkiew uniezależniła się od Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej – ekumeniczny Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I wręczył wczoraj zwierzchnikowi Cerkwi Prawosławnej Ukrainy, metropolicie Kijowa i całej Ukrainy Epifaniuszowi tomos o autokefalii tego Kościoła.

 

Bartłomiej I podpisał tomos już dzień wcześniej (5 stycznia), a od dziś dokument  będzie wystawiony na widok publiczny w Soborze Mądrości Bożej w Kijowie.

Zarówno Kreml, jak i moskiewska cerkiew, bardzo gwałtownie zareagowały na autokefalię ukraińskiej cerkwi, grożąc najpoważniejszym od czasów Wielkiej Schizmy Wschodniej z 1054 r. rozłamem w łonie wschodniego chrześcijaństwa. Dotychczas bowiem jedyną uznawaną za kanoniczną Cerkwią na Ukrainie była Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego.

Po stronie Rosji oficjalnie opowiedział się także Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny.

Dwudniowa procedura

Ceremonia wręczenia dokumentu odbyła się w katedrze św. Jerzego w dzielnicy Fanar w Stambule w niedzielę (6 stycznia), w wigilię Bożego Narodzenia, którą na Ukrainie obchodzi się według kalendarza juliańskiego. W uroczystości uczestniczyła delegacja władz Ukrainy, m.in.: prezydent Petro Poroszenko z małżonką, przewodniczący Rady Najwyższej Andrij Parubij oraz ministrowie spraw zagranicznych i obrony Pawło Klimkin i Stepan Połtorak.

Dzień wcześniej w tej samej katedrze w Stambule odbyło się uroczyste podpisanie aktu o autokefalii poprzedzone mszą celebrowaną przez nowego zwierzchnika ukraińskiej cerkwi Epifaniusza. W mszy uczestniczyła delegacja władz Ukrainy z prezydentem Poroszenką i przewodniczącym parlamentu Parubijem na czele. Obecny był również były prezydent Wiktor Juszczenko.

“Mieliście pełne prawo prosić i domagać się autokefalii. Było także prawem i przywilejem konstantynopolitańskiej Cerkwi-matki darowanie wam statusu autokefalii. Szczerze modlimy się o to, byście udowodnili, że jesteście godni tego daru” – powiedział po uroczystości patriarcha Bartłomiej.

Po sobotnich uroczystościach Poroszenko zaprosił Bartłomieja do złożenia wizyty na Ukrainie. “Wśród 15 gwiazd, wśród 15 cerkwi prawosławnych, pojawiła się gwiazda ukraińska. W tej świątyni po raz pierwszy usłyszeliśmy dziś modlitwę w języku ukraińskim. Bardzo długo dążyliśmy do tej chwili” – powiedział prezydent.

Grecja: Krok ku świeckiemu państwu. 10 tys. księży przestanie być członkami służby cywilnej

Grecki premier oraz głowa Greckiej Cerkwi Prawosławnej zawarli umowę, na mocy której 10 tys. prawosławnych księży i biskupów utraci swoje stałe pensje wypłacane im przez państwo jako członkom służby cywilnej. To krok w kierunku wprowadzenia w Grecji rozdziału kościoła i …

Sobór zjednoczeniowy ostatnim etapem starań

Utworzenie nowego, niezależnego a jednocześnie w pełni uznawanego Kościoła Prawosławnego Ukrainy ogłoszone zostało 15 grudnia w Soborze Sofijskim w Kijowie. Zebrani tam przedstawiciele nieuznawanych wcześniej ukraińskich kościołów prawosławnych na zwierzchnika niezależnej od Rosji autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej Ukrainy wybrali 39-letniego Epifaniusza (Dumenkę).

“Zwierzchność metropolity Onufrego pozostaje w mocy; na Ukrainie jest dziś jeden metropolita, tak jak powinno to być zgodnie z kanonami Cerkwi” – oświadczył natomiast tuż po wyborze Epifaniusza rzecznik Patriarchatu Moskiewskiego Władimir Legojda. Rosyjski Kościół Prawosławny oświadczył, że decyzje Soboru zjednoczeniowego w Kijowie nie mają mocy prawnej.

W soborze zjednoczeniowym wzięło udział bowiem zaledwie dwóch z kilkudziesięciu biskupów Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego, a jej metropolita Onufry jednoznacznie zadeklarował wierność Moskwie.

Dwa miesiące przed soborem, 12 października, Bartłomiej wysłał list do Onufrego, w którym poinformował go, że z momentem zjednoczenia Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego przestaje być on metropolitą kijowskim. Jeśli natomiast będzie obstawał przy tytule metropolity Kijowa, jego działanie będzie uznane za niekanoniczne.

Nielegalna podległość Moskwie

W liście Bartłomiej przypomniał także, że „według historycznych danych i archiwalnych dokumentów” metropolia kijowska od momentu utworzenia podlegała jurysdykcji Konstantynopola. Dopiero później „lokalny synod w Rosji” „z niejasnej przyczyny jednostronnie zadecydował o odłączeniu się od kanonicznego autorytetu” i chociaż ukraińskie duchowieństwo „pozostało wierne Konstantynopolowi”, patriarcha moskiewski w 1685 roku wybrał kijowskiego metropolitę, tym samym naruszając kanon.

Jednak jeszcze 31 grudnia zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Cyryl apelował do patriarchy Konstantynopola o odwołanie działań na rzecz kanonicznego uznania nowej Cerkwi na Ukrainie. „Proszę zaprzestać teraz obcowania z odszczepieńcami, zrezygnować z udziału w politycznej awanturze ich legalizacji” – apelował w liście do Bartłomieja.

Niepewna reakcja wiernych i duchownych na Ukrainie

Wciąż nie wiadomo jednak jak zachowają się nie tylko wierni, ale również duchowni spośród podległych mu 12 tys. parafii, czyli jednej trzeciej wszystkich parafii rosyjskiej Cerkwi na świecie. W ostatnich kilku latach w efekcie rosyjskiej aneksji Krymu i agresji w Donbasie nastąpił jednak odpływ wiernych z cerkwi podporządkowanej Kremlowi do „cerkwi kijowskiej”.

Według ukraińskiego portalu religijnego RISU Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego na Ukrainie ma ponad 11,9 tys. zarejestrowanych oficjalnie parafii. Dwie inne, nieuznawane za kanoniczne Cerkwie: Patriarchatu Kijowskiego i wywodząca się z diaspory Ukraińska Autokefaliczna Cerkiew Prawosławna – które przystąpiły do Cerkwi Prawosławnej Ukrainy – miały łącznie ponad 5,5 tys. parafii.

Już po powołaniu Cerkwi Prawosławnej Ukrainy, ale jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem tomosu, zaczęły przyłączać się do niej parafie, należące dotychczas do Cerkwi Patriarchatu Moskiewskiego. Według portalu RISU po Soborze zjednoczeniowym decyzję o wejściu do nowej Cerkwi podjęło ok. 30 parafii wraz z duchownymi. “Ufam, że za rok zobaczymy jedną, wspólną Cerkiew Prawosławną Ukrainy, która będzie służyła Bogu i interesom naszego narodu” – wyrażał wcześniej nadzieję Epifaniusz.

Pod koniec grudnia prezydent Poroszenko podpisał ustawę zobowiązującą Ukraińską Cerkiew Prawosławną Patriarchatu Moskiewskiego do zmiany nazwy (ma być w niej wskazane, że jest ona częścią Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej). W ocenie prezydenta pozwoli to wiernym na bardziej świadomy wybór Kościoła, którego chcą być częścią. “Czy to nowo stworzonej autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej Ukrainy, czy też Cerkwi, która nalega na zachowanie swoich związków i zależności od Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej” – wyjaśniał Poroszenko.

Gwałtowna reakcja władz Rosji

Tego samego dnia minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow potępił „konstantynopolitańską prowokację” oraz Waszyngton za jej „bezpośrednie i otwarte wsparcie”. Tego samego dnia sprawa ta stała się przedmiotem specjalnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, a rzecznik prezydenta Dimitrij Pieskow zapowiedział, że Rosja będzie „broniła interesów Prawosławia”. Pominął przy tym fakt, że kwestionowaną przez Kreml decyzję wydał najważniejszy z prawosławnych hierarchów.

Moskwa oskarża Ukrainę o planowanie prowokacji

Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zarzucił wczoraj (17 grudnia) władzom Ukrainy przygotowywanie „prowokacji zbrojnych” w rejonie Krymu. Ostrzegł też, że Rosja odpowie na takie działania, ale zapewnił, że nie będzie walczyć z Ukrainą.

Klęska Putina

Obserwatorzy podkreślają, że utworzenie niezależnej cerkwi ukraińskiej oznacza klęskę prezydenta Władimira Putina, ponieważ fakt ten podważa ideologiczne fundamenty wielkomocarstwowej pozycji Rosji zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Poprzez uzyskanie niezależność od innych kościołów prawosławnych, przede wszystkim od Moskiewskiej Cerkwi Prawosławnej, Ukraińcy zyskują bowiem duchową niepodległość, a Rosja żegna się z ambicjami o duchowym przywództwie całego prawosławnego świata.

Rosja traci Ukrainę – tym razem w wymiarze religijnym

Synod Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej wycofał się ze struktur zarządzanych przez Patriarchat Konstantynopola oraz zawiesił wszelkie relacje z Konstantynopolem. To reakcja na decyzję Patriarchatu Konstantynopolskiego o mianowaniu dwóch egzarchów, którzy mają się zająć przygotowaniami do ogłoszenia autokefalii Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego.
 

Procedura taka …

Polska cerkiew też przeciwko niezależności cerkwi ukraińskiej

Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, podobnie jak cerkiew serbska i syryjska, oficjalnie opowiedziały się po stronie Rosji. Metropolita warszawski Sawa kolejny raz potwierdził swój sprzeciw wobec niezależność cerkwi ukraińskiej.

W odpowiedzi na wezwanie patriarchy Konstantynopola do uznania nowo powstałego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego argumentował, że autokefalia ukraińskiej cerkwi jest niekanoniczna. Kopię listu Sawa przesłał również do Onufrego, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego, którego niezmiennie tytułuje Metropolitą kijowskim i całej Ukrainy.

Już w oświadczeniu wydanym 15 listopada polska cerkiew zakazała swoim duchownym kontaktu z Kijowskim Patriarchatem. Stwierdziła w nim, że dotychczasowe działania ukraińskich cerkwi, dążących do zjednoczenia w nowej, zjednoczonej ukraińskiej cerkwi  prawosławnej, „uczyniły wiele zła”, a „osoby pozbawione święceń biskupich i kapłańskich nie mogą być liderami przy wprowadzaniu pokoju w Prawosławnym Kościele Ukraińskim”. “Ich działania powodują jeszcze większy zamęt i zgorszenie” – uznała polska cerkiew.

Historyczny apel o polsko-rosyjskie pojednanie

W niedzielę po południu Patriarcha Moskwy i całej Rusi, Cyryl I zakończył czterodniową wizytę w Polsce.Wspólny apel o pojednanieW czasie tej pierwszej w historii wizyty Cyryl I i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Józef Michalik podpisali apel o polsko-rosyjskie pojednanie.„Apelujemy …